Reklama

Radni sprzedali drogę i jest kłopot

Łukasz Dalka wskazuje na wysypisko śmieci przy ślepej drodze na jego pole

        fot. Sylwia Wysocka

Droga, dojazd, pole, burmistrz, ratusz
     Radni sprzedali drogę i jest kłopot
     Droga jest gminna. Droga jest ślepa. Jej kształt uniemożliwia dojazd ciężkim wozem. W świetle prawa prowadzi nią dojazd na dwa pola. Poprzednią drogę - również prowadzącą na dwa pola, a nie na jedno - radni sprzedali jednemu rolnikowi, tej - nie chcą sprzedać drugiemu.

      Łukasz Dalka, młody rolnik kupił ziemię w Grocholinie. Kupując ją miał zapewniony dojazd, jednak pewnego dnia - dwa lata po tym, jak kupił pole - okazało się, że droga została zaorana i włączona do pola sąsiada, zaś na jego pole wytyczona została inna droga dojazdowa.
     Wytyczona nowa droga stanowi jedynie dojazd do jego pola, na sąsiednie pole użytkowany jest wjazd bezpośrednio z posesji właściciela, która przylega (przez zaoranie drogi) bezpośrednio do uprawianego gruntu.
     Rolnik dociekał, dlaczego poprzednia droga została zaorana i dlaczego stało się to bez jego wiedzy jako korzystającego bezpośrednio z tego ciągu dojazdowego do działki. Otrzymał wyjaśnienie, że odbył się przetarg i sąsiad drogę kupił a on ma wytyczoną inną. - Droga sprzedana została jeszcze za rządów Tomasza Szczepaniaka, kiedy jego zastępcą był Daniel Olszak. Sprzedali ją po cichu, nas nikt nie poinformował nawet o takim zamiarze, a co dopiero o przetargu - mówią Józef i Łukasz Dalka.

Na mapie na niebiesko zaznaczona jest nowa droga, na czerwono poprzednia, która została sprzedana. Między drogami jest pole rolnika, który kupił pierwotną drogę niwelując teren pomiędzy jego posesją a polem. Na zielono zaznaczone granice pola Łukasza Dalki.

     Okazuje się jednak, że przetargu nie było. Jak wyjaśniła nam Alicja Kamieniecka z kcyńskiego ratusza, stara droga została sprzedana w 2006 roku celem powiększenia areału na rzecz rolnika, który miał grunty po obu jej stronach, nowa droga dojazdowa została natomiast ustanowiona na skraju działki. - W przypadku, kiedy sprawa dotyczy drogi, gdzie po obu stronach grunty należą do tego samego właściciela, ogłaszanie przetargu na sprzedaż drogi nie jest wymagane i stanowiłoby wręcz absurd - mówi Alicja Kamieniecka.
     Łukasz Dalka idąc w ślady sąsiada zwrócił się do kcyńskiego ratusza o sprzedaż drogi stanowiącej dojazd na jego pole. Jak zapewnia - jedynie on z niej korzysta. Jest to droga wyłącznie na jego pole i dalej do zastoisk wodnych w lasku, który kupił.
     Ponieważ jednak do lasku prowadzi publiczna droga, powstało w nim dzikie składowisko odpadów. - Zwożą śmieci, butelki i baniaki po środkach chemicznych, eternit, gruz i wiele innych. Miejsce jest osłonięte przez krzewy i drzewa, oddalone od drogi, stwarza więc warunki do zrzucania śmieci na naszą posesję - opowiada Łukasz Dalka. Nie podoba mu się to.
     Drugim problemem, z jakim przyszło się borykać właścicielowi pola, jest fakt, że nowo wytyczona droga dzieląca lasek od pola sąsiada skręcając na jego działkę biegnie pod kątem prostym. - Problem powstał kiedy samochód ciężarowy przywiózł nawóz. Sąsiad nie pozwolił kierowcy zadać się na jego polu na co mamy dowód w postaci nagrania, a kierowca nie był w stanie pod kątem 900 wykręcić ciężarowym wozem dalej na wąskiej drodze. Tym bardziej, że jest tu nachylenie terenu, rosną drzewa i bał się, że ściągnie mu na nie pojazd - opowiada właściciel pola z Grocholina. Ostatecznie nawóz wysypał przed zakrętem zaraz przy drodze na skraju lasku. Ojciec młodego rolnika wskazuje, że teraz trzeba będzie nawóz wydobywać spomiędzy drzew, ładować i dowozić na pole. Zarówno syn, jak i ojciec zapewniają, że jedynym wyjściem jest nabycie nowo wytyczonej drogi na własność i zagospodarowanie jej pod pole uprawne, co nie tylko zlikwiduje dojazd na dzikie wysypisko śmieci, ale i umożliwi właściwe gospodarowanie - chociażby w przypadku transportu nawozu.
     - Skoro gmina sprzedała drogę, z której korzystało dwóch rolników jednemu z nich, to dlaczego teraz nie miałaby sprzedać drogi, z której tylko my korzystamy dojeżdżając do swojego pola, również nam? Tym bardziej, że mamy argumenty, które za tym przemawiają - pyta Józef Dalka. Złożyli do urzędu wniosek o wykup drogi. Jednak otrzymali odpowiedź negatywną. - Okazuje się, że prawo działa tu tylko dla bogatych, biednego rolnika nikt nie słucha.  Dziwię się, że radni ze wsi nie potrafią zrozumieć naszego problemu.Też chcemy kupić tę drogę na poszerzenie i dodatkowo zapobieganie zrzutom śmieci, a jednak nie ma na to akceptacji w naszym przypadku - mówi ojciec młodego rolnika. Rolnik pokazuje mapkę z geodezji, na której zachowana jest jeszcze poprzednia, zaorana już droga i wytyczona nowa.
     Burmistrz Piotr Hemmerling tłumaczy, że o decyzji sprzedaży drogi nie decyduje on, a radni, władni do podejmowania decyzji w sprawie sprzedaży mienia komunalnego. - Pod obrady radnych wnosiłem wniosek pana Dalki dwa razy, raz zdjąłem ten wniosek z porządku obrad, by dać zainteresowanym radnym czas na zapoznanie się z sytuacją. Wniosłem, omówiłem, przedstawiłem, radni jednak większością ustosunkowali się negatywnie do wniosku rolnika i i zadecydowali, że droga sprzedana nie będzie - mówi Piotr Hemmerling.
     Rolnik nie godzi się z decyzją radnych, mówi, że radni powinni postąpić konsekwentnie. Nie może być tak, że jednemu rozpatruje się sprawę pozytywnie, drugiemu - negatywnie. Uważa, że powinien mieć możliwość kupna - tym bardziej, że poprzednią decyzją znacznie utrudniło się mu dostęp do jego pola. - Niech będzie sprawiedliwie - sprzedali jednemu, niech i sprzedadzą drugiemu, każdy będzie jeździł po swoim i nie będzie problemu.
     Antoni Rozonka, przewodniczący komisji rolnej, wyjaśnił nam, że radni nie podjęli decyzji o sprzedaży drogi Łukaszowi Dalce, gdyż stanowi ona prawnie dojazd do pól dwóch rolników, a nie jednego.
     Rolnik zamierza dalej odwoływać się do radnych, by zapoznali się z problemem i przystali na jego wniosek, tak by problem - zarówno ze śmieciami jak i z dojazdem większych zestawów na jego pole - został jednak rozwiązany.

Reklama

Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1051 (14/2012)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości