Reklama

Rozstrzębowo: placówka niepubliczna

- Jeżeli zapadnie decyzja o likwidacji naszej szkoły, to będziemy prosić o umożliwienie przekształcenia jej w Niepubliczną Szkołę Podstawową im. Kazimierza Korka w Rozstrzębowie - zapewnia Dorota Flig, przewodnicząca Rady Rodziców. Pisma w tej sprawie trafiły do Ministerstwa Edukacji Narodowej, właściwego kuratora oświaty, posłów i senatorów.

Rodzice z Palmierowa i Rozstrzębowa wykonali pierwszy krok w proteście przeciwko likwidacji szkół w tych miejscowościach. Do dyskusji doszło podczas spotkania w czwartek 3 października, czyli w dniu wydania 40 numeru Pałuk, w którym pisaliśmy o podjętej przez radnych miejskich uchwale intencyjnej w tej sprawie. Wracamy zatem do tematu.
Z ramienia samorządu do rozmowy przygotowani byli burmistrz Mateusz Stachowiak, jego zastępca Adam Kontowicz, odpowiadający za organizację dowozów Ryszard Hanioszyn, kierownik referatu oświaty Rafał Woźniak. W spotkaniu uczestniczyły również dyrektorki placówek, do których zgodnie z planem mają trafić uczniowie po ewentualnym zamknięciu wymienionych szkół, czyli Aleksandra Doiczman z podstawówki w Kcyni i Katarzyna Walasiewicz z Mycielewa.
Sołtyska Palmierowa Beata Budzyńska jest jednocześnie przewodniczącą Rady Rodziców. To ona w imieniu rodziców zapowiedziała, że nikt nie godzi się na zapowiedziane zamknięcie szkoły. To co usłyszał burmistrz Stachowiak dokładnie pokrywa się z tym, co Pałukom powiedziała sołtyska przed wizytą w Urzędzie Miejskim. Wtedy tak ujęła problem: - Jeżeli szkołę zamkną, to jako mieszkańcy nie mamy się gdzie spotykać. To jest taka nasza świetlica. Zależy nam na tej szkole, bo w zasadzie nic innego tutaj nie mamy. Poza tym chcemy żeby nasze dzieci uczyły się w Dziewierzewie, a nie w Kcyni. Czekamy z niecierpliwością na decyzję kuratora.
Bardziej wojowniczo usposobieni są sołtys i rodzice z Rozstrzębowa. W imieniu tych ostatnich mówiła podczas spotkania Dorota Flig, czyli przewodnicząca Rady Rodziców. - Jeżeli zapadnie decyzja o likwidacji naszej szkoły, to będziemy prosić o umożliwienie przekształcenia jej w Niepubliczną Szkołę Podstawową im. Kazimierza Korka w Rozstrzębowie, prowadzoną przez stowarzyszenie lub fundację.
Ważnym postulatem w tej sprawie jest również zmiana obwodu szkolnego. Mieszkańcy Rozstrzębowa nie chcą należeć do Mycielewa, ale do Kcyni. Szefowa rady rodziców zadała burmistrzowi ponad 30 pytań dotyczących między innymi sposobu finansowania oświaty w tym placówek niepublicznych. Wspomniała, że próby likwidacji szkoły w Rozstrzębowie były wcześniej, a ta broni się od 24 lat. Obecnie, zdaniem protestujących, koszty kształcenia i dowozów uczniów z niepełnosprawnościami poza teren kcyńskiej gminy przewyższają nieuzasadnioną likwidację podstawówki w Sipiorach i planowaną w Rozstrzębowie. W przygotowanym piśmie czytamy między innymi: Rozumiemy to tak: Gmina Kcynia likwiduje SP w Rozstrzębowie, oszczędzając grosze - „miedziaki”, a marnuje „wyrzucając przez okno” tysiące lub miliony złotych?. […] Sądzimy, że powodem likwidacji SP w Rozstrzębowie są powody polityczne, a nie powody ekonomiczne. Uzasadnienie? SP w Rozstrzębowie po likwidacji ma dociążyć zagrożoną liczebnie SP w Mycielewie. Takie są działania władz Gminy od przeszło 24 lat.
Sytuacja jest na tyle poważna, że należało zwrócić się o pomoc do właściwego ministra. Tam trafił oryginał, a kopie pisma przekazano do Kujawsko-Pomorskiego Kuratora Oświaty, senatorów i posłów. Protestujący rodzice współpracują również z Federacją Inicjatyw Oświatowych, która pomaga szkołom zagrożonym likwidacją oraz tym niepublicznym.
- Wystąpimy z listem intencyjnym o przejęcie szkoły z dniem 1.09.2025 r. jako Niepubliczna Szkoła im. Kazimierza Korka w Rozstrzębowie. Prowadzona będzie przez stowarzyszenie lub fundację. Dla uczniów i rodziców nie ma różnicy, bo szkoła nie pobiera czesnego, a nauka opiera się na Rozporządzeniu w Sprawie Ramowych Planów Nauczania. Dla nauczycieli różnica jest taka, że pracują w oparciu o Kodeks Pracy, czyli większy wymiar godzin niż 18, a z Karty Nauczyciela mają obowiązki i awans zawodowy. Zatrudnienie na Kodeksie Pracy generuje oszczędności, bo nie obowiązuje wynagrodzenie z karty. W okolicach Żnina jest 5 takich szkół a w nakielskim powiecie 4. Nadzór nad tymi szkołami pełni kurator. Bardzo dobrze prosperują i żadna nie upadła. Szkołom tym pomogli burmistrzowie i wójt, więc mamy nadzieję, że nasz burmistrz również pomoże nam. Taka szkoła byłaby pierwszą w gminie Kcynia - wyjaśnia przewodnicząca Rady Rodziców. Za przykład podaje losy placówek oświatowych w gminach Nakło, Sadki oraz Mrocza. Tam likwidowane szkoły zyskały wsparcie samorządów.
Jednocześnie Dorota Flig poprosiła oficjalnie burmistrza Stachowiaka o pomoc finansową, ale tylko do końca bieżącego roku kalendarzowego. Dlaczego? - Wniosek o udzielenie dotacji na prowadzenie szkoły trzeba złożyć do 30 września. Jest już październik, więc siłą rzeczy nie możemy tego zrobić. Natomiast od stycznia 2026 roku będziemy radzić sobie sami, bo mamy już osobę, która zgodziła się poprowadzić placówkę - wyjaśnia przewodnicząca.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że burmistrz Stachowiak obiecał rzeczową dyskusję na ten temat po szczegółowym rozpoznaniu sprawy. Chce się spotkać z kandydatem na dyrektora niepublicznej placówki w Rozstrzębowie.
Bardzo dosadnie, podczas wcześniejszej rozmowy z Pałukami wyraził się o uchwale intencyjnej, której był przeciwny, sołtys i jednocześnie radny miejski Paweł Kiepiela. Oto co powiedział: - Argumentem za zamknięciem był fakt, że rodzice zabierają ze szkoły dzieci. Jak się ze szkołą walczy od kilku lat, to część rodziców swoje dzieci zabrało. Nie zgadzam się z kolejnym argumentem, że w placówce jest niski poziom nauczania. Moje dzieci do tej szkoły chodziły i dają sobie radę, gdyż córka studiuje, a syn bardzo dobrze sobie radzi w średniej szkole. Jedynym dla mnie logicznym powodem jest mała liczba dzieci. Poza tym, co się stanie z bardzo dobrze utrzymanym budynkiem? Oby nie skończył tak, jak ten po zamkniętej w zeszłym roku szkole w Sipiorach. Na jego widok aż się serce kroi. Niby był przekazany do powiatu, a ten nic z nim nie robi. Teraz coraz częściej słyszy się, że powiat chce go oddać. Jeżeli chce się zamknąć szkołę, to należy zacząć od poważnych rozmów. Tak czy inaczej, my o szkołę będziemy walczyć.
Datę kolejnego spotkania protestujących rodziców z włodarzem ustalono wstępnie na pierwsze dni listopada.

Cezary Kucharski

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 14/11/2024 11:15
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości