- Dzwonię z Janowca. Mam coraz większe szkody spowodowane przez sarny i nie tylko ja. Chodzą i wyjadają z ogródków najlepsze kąski. Nie jesteśmy w stanie nic wyhodować. Czy nie można by czegoś z nimi zrobić? Leśniczy ma kawał ziemi, niech ją sobie ogrodzi, złapie te sarny i niech je tam trzyma - zasugerował jeden z naszych czytelników, prosząc o zainteresowanie się tematem.
Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z leśniczym Leśnictwa Brudzyń Michałem Kujawą, który już w pierwszym zdaniu zwrócił uwagę na obecność wilków w okolicznych lasach. Sam kilkukrotnie widział je osobiście w ciągu dnia. - Sarny czują się bezpieczniej przy budynkach, dlatego jest ich coraz więcej w pobliżu zabudowy mieszkaniowej i ogródków - ocenił. - Zaobserwowałem to zjawisko u siebie, bo mieszkam w pobliżu lasu. Kiedy wilki się pojawiają to już około godziny 16.00 sarny potrafią żerować pod samym płotem. Są wtedy pewniejsze, wiedzą, że wilk do nich nie podejdzie - kontynuował.
Sugerowane przez mieszkańca Janowca wyłapanie saren i ograniczenie ich bytowania do zamkniętego terenu leśnictwa nie byłoby natomiast zgodne z prawem. Zdaniem leśniczego jedynym skutecznym rozwiązaniem problemu niszczenia przydomowych upraw i ogródków może być zainwestowanie we własne ogrodzenie - o wysokości przynajmniej 160 cm.
Innymi opisywanymi w sieci sposobami na ekonomiczne i ekologiczne płoszenie saren jest m.in. odstraszanie dźwiękowe, np. za pomocą rozwieszonych na sznurkach puszek czy dzwonków; odstraszanie światłem za pomocą lampek solarnych z czujnikiem ruchu; odstraszanie smakiem poprzez uprawę roślin, w których nie lubują się sarny, a więc czosnku, cebuli czy papryki oraz odstraszanie mechaniczne - w tym przypadku w grę wchodzi pastuch elektryczny lub drut kolczasty.
Michał Kujawa wspomniał ponadto o nietoksycznym środku przeznaczonym do profesjonalnego odstraszania dzikiej zwierzyny, a więc hukinolu. To 3-metylowy kwas masłowy (skoncentrowany zapach potu ludzkiego), który jest nie do zniesienia dla dzików, jeleni, saren, danieli, wilków czy lisów, ale stosuje się go przeważnie w przypadku zabezpieczenia pól uprawnych. Ze względu na intensywność - w bardzo małych ilościach. Preparat jest ogólnodostępny.
Justyna Kulpińska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze