W niedzielne popołudnie i wieczór 22 lutego strażacy z powiatu żnińskiego mają dużo pracy - to skutki zbliżającego się do nas niżu Alina. Zanotowano serię zalań posesji po opadach. Był też wyjazd do osoby, u której zatrzymała się akcja serca.
Od kilku godzin otrzymujemy zapytania od mieszkańców o przyczyny wzmożonych wyjazdów strażaków, a teraz także pogotowia. W oddali bowiem słychać raz po raz sygnały alarmowe straży i włączone syreny samochodów strażackich.
Udało nam się ustalić, że od 15.30 do 19.30 w to niedzielne popołudnie i wieczór dyżurny na stanowisku kierowania w Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Żninie zadysponował na terenie powiatu żnińskiego jednostki strażackie do pompowania wody z zalanych posesji i ulic. Wody z roztopów i opadowe spływają obficie z okolicznych pól, choćby w pobliżu Barcina. Aktualnie strażacy z OSP Barcin wypompowują wodę z zalanej drogi w Augustowie.
Padający przez większość niedzieli deszcz to przednia straż niżu Alina, który od poniedziałku obejmie całą Polskę. Meteorolodzy prognozują wysoką (jak na luty) temperaturę i deszcz. Niewykluczony silny wiatr.
W samym Barcinie strażacy i pogotowie podjęli też około 18.30 działania ratunkowe w związku ze zgłoszeniem o zatrzymaniu krążenia u mieszkańca jednego z bloków wielorodzinnych przy ul. Lotników. Niestety, mężczyzna ten zmarł.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze