Łabiszyn, śmieci, opady, przetarg, burmistrz
Śmieci na swoim miejscu
Wkrótce można spodziewać się przetargu na obsługę gospodarki odpadami, gdyż umowa, która obowiązuje, obowiązywać będzie tylko do końca czerwca. Jedno jest pewne - w Łabiszynie system gospodarowania odpadami sprawdził się niemal wzorowo.
Burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek zapowiedział, że przetarg zostanie ogłoszony w pierwszym kwartale tego roku. Podkreślił, że większość gmin przetargi dotyczące gospodarki odpadami ogłaszała na jeden rok, bo nikt nie wiedział, jak to będzie wyglądać. Dodał też, że mówi się o nowelizacji ustawy o odpadach, tym bardziej, że Trybunał Konstytucyjny wypowiada się także w tym względzie.
- To jest cały czas jakby żywe i od 1 lipca może być nowa jakość w sprawie - powiedział burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek.
Burmistrz Łabiszyna podkreślał ponadto, że gmina Łabiszyn działania związane z gospodarką odpadową realizuje w oparciu o istniejący stan kadrowy w Urzędzie.
- My nie zatrudnialiśmy osób, nie tworzyliśmy nowych stanowisk, tylko te osoby, które pracowały dostały dodatkowe obowiązki - mówił burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek. - W tej chwili zastanawiamy się, jak ustosunkować się do tego, że w każdej gminie ma być poborca, który ma się zająć egzekucją wobec tych, którzy nie płacą za śmieci.
Przy czym burmistrz Łabiszyna stwierdził, że ściągalność opłat za śmieci w gminie w tej chwili wygląda przyzwoicie, choć pewne informacje na ten temat spłyną dopiero pod koniec stycznia.
- Są pojedyncze przypadki w środowiskach wiejskich, które nie płacą z definicji i jak za czynsz nie płacą, to za nic nie płacą - powiedział burmistrz Kaczmarek i dodał, że oprócz tego do trzech wspólnot wysłane zostały pisma informujące o konieczności poprawienia kwestii segregacji, bo jeśli nie, to inaczej będzie się kształtowała w tych przypadkach opłata śmieciowa. Problem z segregacją w tych przypadkach zgłosiła firma, która zajmuje się odbiorem śmieci. Dotyczy to pojemników znajdujących się przy domach na śmieci niesegregowane. Na temat segregacji w dużych pojemnikach tworzących gniazda nie ma uwag, oprócz tego, że zdarza się, iż mieszkańcy tworzą sobie z tych gniazd mini PSZOK i wyrzucają na przykład sedes.
- Byli u mnie przedstawiciele firmy i większych uwag nie mieli odnośnie tego, co trafia do pojemników - zapewnił burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek. - Natomiast jeden wniosek powinien wyjść i trzeba wrócić do kwestii częstotliwości odbioru odpadów zmieszanych, bo jest ich naprawdę niewiele. Będziemy musieli nad tym pomyśleć, a będzie ku temu okazja, bo będzie ogłoszony przetarg i w specyfikacji będzie to ściśle określone.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1143 (2/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze