Reklama

Sondą szukają złodziei wody

Kierownik działu technicznego Szymon Kubicki prezentuje urządzenie do lokalizowania nielegalnych podłączeń i awarii w sieci wodociągowej, które zakupił WiK w Żninie

fot. Karol Gapiński

Żnin, WiK, kontrola, nielegalne podłączenia, wodociągi, sonda
     Sondą szukają złodziei wody
     Przedwczoraj WiK kupił urządzenie do bezwykopowego namierzania nielegalnych podłączeń do sieci wodociągowej. W ostatnich tygodniach wprawdzie też były prowadzone kontrole przy użyciu kamery, ale prowadziła je firma zewnętrzna. Tym sposobem wykryte zostały dwa przypadki nielegalnych podłączeń i sprawy te WiK skierował na policję.

     W ostatnim czasie, mimo że w spółce WiK w Żninie nie ma już prezes Małgorzaty Stawickiej, kontynuowane są działania związane z namierzaniem nielegalnych poborów wody z sieci komunalnej. Otrzymaliśmy sygnały, że takie działania były prowadzone m. in. w Podgórzynie oraz na ul. Jasnej w Żninie. W tym ostatnim przypadku mieszkaniec zgłosił pretensje, ponieważ odwiedzili go pracownicy WiK próbujący udowodnić nielegalny pobór wody i nie udało im się niczego stwierdzić. - Mimo to wkrótce zaczęli ingerować w nawierzchnie ulicy, uporczywie próbując stwierdzić jakiś nielegalny pobór. U mnie takiego nie ma - powiedział ów mieszkaniec.
     O sytuację zapytaliśmy Michała Nowackiego, szefa rady nadzorczej spółki WiK w Żninie, który w ostatnich tygodniach pełni też obowiązki prezesa, do czasu wyłonienia osoby, która stanowisko to obejmie na stałe.
     - Działania dotyczące nielegalnego poboru wody prowadzone są przy użyciu sondy z kamerą, tzw. trybem bezwykopowym. W tej technologii bardzo rzadko zdarza się potrzeba ingerencji w nawierzchnię drogową, a wszystkie prace wykonywane są przez pracowników spółki. Do 21 grudnia sprawdzanie sieci kamerą wykonuje podmiot zewnętrzny, spółka „Unikom” z Bydgoszczy w cenie 184,50 zł brutto/h. 21 grudnia spółka dokonała zakupu własnego sprzętu do monitorowania przewodów rurowych, który będzie służył nie tylko do bieżących prac związanych z ujawnianiem nielegalnego poboru wody, ale także do monitoringu sieci wodnej i kanalizacyjnej. Dotychczas odkryto 2 nielegalne miejsca poboru wody na 5 wykonanych sprawdzeń. Wszystkie sprawy zostały przekazane do prowadzenia KPP Żnin. Spółka zamierza wystąpić też na drogę cywilnoprawną w celu uzyskania stosownego odszkodowania - poinformował Michał Nowacki.
     Jak się dowiedzieliśmy w WiK, zakład otrzymuje średnio kilka zgłoszeń tygodniowo od mieszkańców, którzy donoszą, iż mają podejrzenia co do możliwości nielegalnych przyłączy wody. Takie donosy wpływają po tym, jak zakład ogłosił ściganie tego typu procederów. Zakład to sprawdza i postępowania są przekazywane na policję. Kara za nielegalny pobór wody wynosić może do 5 tysięcy złotych, a dodatkowo na drodze cywilnoprawnej zakład będzie dochodził odszkodowania za nielegalne pobory w poprzednich latach. Dodajmy, że nielegalne pobory wody oznaczają też dla spółki WiK brak wpływów z tytułu opłaty za odprowadzanie ścieków. Ilość odprowadzanych ścieków jest bowiem obliczana proporcjonalnie do odczytów wodomierzy. Nielegalny pobór wody może się odbywać poprzez obejście licznika lub przez nielegalne przyłącze do wodociągu.
     Wspomniane 2 przypadki nielegalnego poboru miały miejsce w Bożejewiczkach i w Podgórzynie. Jak poinformował Szymon Kubicki, kierownik działu technicznego w WiK, na ul. Jasnej były prowadzone działania kontrolne, ale nie stwierdzono żadnych nielegalnych przyłączy. Nawierzchnia była rozebrana, żeby wprowadzić sondę z kamerą do rur. Zakład współpracuje z firma drogową, która uzupełnia ubytki w nawierzchni, które powstają w wyniku takich działań.
     Zakup przez zakład własnego sprzętu do monitorowania pozwolić też ma na szybsze lokalizowanie awarii. Dotychczasowe metody pozwalały na stwierdzenie awarii na odcinku 1 do 1,5 metra. Teraz lokalizacja będzie dokładniejsza i dzięki temu jej usunięcie potrwa krócej i będzie tańsze. Nowy sprzęt sonduje rurę na 30 m długości. Zapis kamery jest rejestrowany cyfrowo.
     Cena całego zestawu to 14.997 zł netto. W zestawie są 2 końcówki wymienne: do odczytów w wodociągu i osobna do odczytów w kanalizacji sanitarnej. Straty na wodzie notowane w WiK w skali miesiąca wahają się w zależności od ujęcia wody od 7,27% do 40,27%. Nowy sprzęt i kontrole mają zredukować te straty. Szymon Kubicki ocenia, że choćby skuteczne wyegzekwowanie należności od jednego nieuczciwego klienta, już niemal w całości może pokryć poniesiony koszt zakupu wspomnianego urządzenia.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1245 (51/2015)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości