Dzięki agregatowi prądotwórczemu koncert kolęd w hołdzie Powstańcom Wielkopolskim mógł się odbyć w łabiszyńskiej farze. Publiczność była zachwycona występem chóru Solo Il Canto i Łabiszyńskiej Orkiestry Dętej, które to zespoły działają przy miejscowym Domu Kultury.
Co prawda jest już blisko miesiąc po świętach Bożego Narodzenia, ale w polskiej tradycji kolędy śpiewa się do 2 lutego. Dlatego Łabiszyński Dom Kultury we współpracy z ks. Andrzejem Pacerem, proboszczem parafii pw. Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny, zorganizował 21 stycznia specjalny koncert kolęd. Łabiszyńska fara wypełniła się publicznością, której do przyjścia nie zniechęciła mało sprzyjająca spacerom aura na dworze. To jednak, że padał mokry śnieg, tworząc na jezdniach i chodnikach śliskie błoto, to jedno. Drugą, poważniejszą okolicznością, która rzeczywiście postawiła koncert pod znakiem zapytania, był brak w sobotnie popołudnie w pewnej części miasta prądu. Energia elektryczna nie płynęła również do fary, a to oznaczało, że koncert mógłby się nie odbyć. Trudno śpiewać bez nagłośnienia, ale jeszcze trudniej poruszać się w świątyni bez światła. A była przecież jeszcze kwestia iluminacji, które zaplanowali organizatorzy, by stworzyć nastrój podczas koncertu.
![]() |
| Publiczność na stojąco oklaskiwała orkiestrę i chórzystów fot. Karol Gapiński |
Na pomoc pośpieszyli strażacy z OSP w Łabiszynie. Nie mogło być inaczej. Ich siedziba nie tylko mieści się niedaleko kościoła pw. ZNMP, więc przenieść i podłączyć agregat prądu było łatwiej. Przede wszystkim jednak Łabiszyńska Orkiestra Dęta, która w tym koncercie miała wystąpić, jest od zawsze w sercach OSP, gdyż z tej jednostki się wywodzi, choć obecnie działa już w strukturach miejskich.
![]() |
| W repertuarze "Solo Il Canto" znalazły się także patriotyczne wersje kolęd fot. Karol Gapiński |
Dzięki agregatowi wiec koncert mógł się rozpocząć o zaplanowanej godzinie. Był to występ łączony wspomnianej orkiestry pod batutą Krzysztofa Marlewskiego oraz łabiszyńskiego Chóru Solo Il Canto, którym dyryguje Szymon Thisler. W rolę konferansjera wcielił się Artur Wiślicki - instruktor orkiestry. Trzeba zaznaczyć, że podobnie, jak orkiestra, tak i chór działają przy ŁDK, więc o współpracę i zgranie nie było trudno. Choć, jak wiadomo, osiągnięcie kunsztu zawsze wymaga ćwiczeń, a chęci do pracy tak instrumentalistom, jak i śpiewakom z Łabiszyna i okolic nie brakuje.
| Twoja przeglądarka nie obsługuje odtwarzacza filmów. |
| fot. Karol Gapiński |
Wyjątkowość koncertu polegała także na tym, że stanowił on w pewien sposób hołd Powstańcom Wielkopolskim, dlatego też chór zaśpiewał niektóre z kolęd w ich wersjach patriotycznych. Nie zabrakło też oprócz kolęd piosenek świątecznych, jak choćby Last Christmas, czy na zakończenie Jingle Bells, po którym to utworze powtórzonym na bis publiczność rzęsistymi oklaskami i owacją na stojąco nagrodziła artystów.
Karol Gapiński, 22 I 2023
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze