Magazyn, chemikalia, Janowiec, starosta, RDOŚ
Szkodę zgłosił starosta
Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Bydgoszczy nie podjął działań, bo nikt z władz ani mieszkańców Janowca szkody nie zgłosił. Po takim stanowisku zgłoszenie wystosował starosta Zbigniew Jaszczuk.
Przed tygodniem przedstawiliśmy stanowisko klubu radnych Wspólna Inicjatywa janowieckiej Rady Miejskiej, którzy domagają się podjęcia stosownych działań zmierzających do opróżnienia i zutylizowania niebezpiecznych materiałów chemicznych zalegających magazyn przy ul. Nowej w Janowcu. Po tygodniu radni otrzymali odpowiedź od Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Bydgoszczy Włodzimierza Ciepłego.
Regionalny dyrektor podkreśla, że radni w swym piśmie słusznie przytoczyli zapis Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej, który stanowi, że organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa, dlatego ustawy o zapobieganiu szkodom w środowisku i ich naprawie nie można traktować wybiórczo, co oznacza, że aby organ, który dyrektor reprezentuje, mógł wszcząć postępowanie w przedmiotowej sprawie, musi wpłynąć zgłoszenie szkody w środowisku.
- Do tej pory żaden z organów publicznych ani żaden z mieszkańców Janowca Wielkopolskiego nie dokonał oficjalnego zgłoszenia szkody w środowisku w związku z magazynowaniem odpadów niebezpiecznych w hali przy ul. Nowej w Janowcu, a należy podkreślić, że powyższa sytuacja trwa już dłuższy czas - ujawnia brak właściwych działań Włodzimierz Ciepły.
Dyrektor zaznaczył, że brak zgłoszenia szkody świadczy o istotnym zaniechaniu ze strony radnych i mieszkańców, tak więc wskazywanie zaniedbań innych organów jest nieetyczne w sytuacji, kiedy środowisko lokalne nie zgłasza organowi powstałego problemu.
Włodzimierz Ciepły poinformował, że po wpłynięciu zgłoszenia szkody, które spełnia ustawowe wymogi, organ ochrony środowiska rozpatruje sprawę i uznając za uzasadnione zgłoszenie postanawia o wszczęciu postępowania w sprawie wydania decyzji.
Zaznaczył też, że aby można było mówić o szkodzie w środowisku, muszą zostać spełnione wszystkie przesłanki zawarte w definicji szkody, przez którą zgodnie z ustawą szkodową rozumie się negatywną, mierzalną zmianę stanu lub funkcji elementów przyrodniczych, ocenianą w stosunku do stanu początkowego, która została spowodowana bezpośrednio lub pośrednio przez działalność prowadzoną przez podmiot korzystający ze środowiska. Dla janowieckiej sprawy istotny jest zapis o zmianie w powierzchni ziemi, przez co rozumie się zanieczyszczenie gleby lub ziemi, w tym w szczególności zanieczyszczenie mogące stanowić zagrożenie dla zdrowia ludzi. Przypomnijmy, że w próbkach gleby sprzed magazynu wykazano znaczne przekroczenie zawartości związków chemicznych, w tym silnie rakotwórczych związków chemicznych, innych związków prowadzących do marskości wątroby czy porażenia układu nerwowego itp.
Organ ochrony środowiska podkreślił, że sprawa magazynowania odpadów niebezpiecznych przez firmę Jendrus jest czwartą w kolejności, jaka trafiła do RDOŚ w Bydgoszczy, a zgłoszone do tej pory przypadki, zarówno od strony zgłaszającego, jak i samego organu ochrony środowiska prowadzone były prawidłowo.
W piśmie skierowanym do Wspólnej Inicjatywy przez dyrektora RDOŚ czytamy, że ustawa jednoznacznie wskazuje, iż posiadacz odpadów, któremu cofnięto zezwolenie (a Starostwo Powiatowe w Żninie tego dokonało), jest zobowiązany do usunięcia odpadów i skutków prowadzonej działalności, objętej tym zezwoleniem, na własny koszt. Niespełnienie tych obowiązków przez posiadacza odpadów skutkuje wszczęciem postępowania egzekucyjnego w trybie przepisów ustawy o postępowaniu w administracji.
Przytoczony jest też zapis ustawy szkodowej, który stanowi, że jeżeli bezpośrednie zagrożenie szkodą w środowisku lub szkoda w środowisku zostały spowodowane za zgodą lub wiedzą władającego powierzchnią ziemi, to jest on zobowiązany do podejmowania działań zapobiegawczych i naprawczych solidarnie z podmiotem korzystającym ze środowiska, który je spowodował.
Po otrzymaniu stosownych dokumentów jako Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Bydgoszczy podejmę odpowiednie działania w zakresie przysługujących mi kompetencji - zapewnił Włodzimierz Ciepły w piśmie z 24 stycznia, skierowanym do klubu radnych Wspólna Inicjatywa.
Cztery dni później w odpowiedzi na nasze zapytanie Dariusz Górski z RDOŚ w Bydgoszczy poinformował, że 27 stycznia wpłynęło do nich od starosty żnińskiego zgłoszenie s zkody w środowisku polegającej na zmagazynowaniu odpadów niebezpiecznych w hali przy ul. Nowej w Janowcu. - W związku z powyższym organ ochrony środowiska po rozpatrzeniu sprawy i uznaniu zasadności zgłoszenia, postanowi o wszczęciu postępowania w sprawie wydania decyzji - zapewnił Dariusz Górski.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1146 (5/2014)
Podobne teksty:
W Komornikach utylizowane
Starostwa nie stać na utylizację
Odpady zagrażające zdrowiu i życiu
Regionalny dyrektor wszczął procedurę
Szkodę zgłosił starosta
Pobrano próbki gleby
"Superwizjer" o Janowcu
Nazwać bombą, by dostać na utylizację
Nazwać bombą, by dostać na utylizację
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze