Debacie przysłuchiwali się rodzice i nauczyciele
fot. Remigiusz Konieczka
Chomętowo, radni, likwidacja, szkoła
Szkoła z wyrokiem
Decyzja zapadła. Rada Miejska w Szubinie zdecydowała o zamiarze likwidacji Szkoły Podstawowej w Chomętowie. Do całkowitej likwidacji jest jeszcze daleko, niemniej pierwszy i skuteczny krok w kierunku likwidacji został zrobiony.
„Czy psy są ważniejsze niż dzieci?” - pytała Jolanta Grzegorek, dyrektor szkoły w Chomętowie
fot. Remigiusz Konieczka
Sesję zaplanowano na 29 stycznia. Na miejscach dla publiczności obok sołtysów zasiedli rodzice i nauczyciele dzieci ze szkoły w Chomętowie. Dyskusję i głosowanie poprzedziły spotkania i rozmowy wszystkich stron związanych ze szkołą w Chomętowie. Burmistrz, radni i urzędnicy rozmawiali z pracownikami szkoły, mieszkańcami Chomętowa i okolic oraz z rodzicami dzieci, które do szkoły uczęszczają. Jedno z ostatnich spotkań przed sesją Rady Miejskiej odbyło się 28 stycznia. Była to komisja oświaty, kultury i sportu. Dlatego też na samym początku dyskusji o przyszłości szkoły w Chomętowie głos zabrała przewodnicząca komisji Wioletta Borys-Stachowiak. Przyznała, że dla niej i dla komisji były to trudne dwa tygodnie spędzone na rozmowach i wizytach w szkole w Kowalewie, do której mieliby chodzić uczniowie po ewentualnym zamknięciu szkoły w Chomętowie. Radni wsłuchali się w głosy stron. Odbyło się głosowanie członków komisji. Dwóch było za likwidacją, jedna osoba przeciw. Komisja nie jest liczna, ma tylko trzech członków.
Wioletta Borys-Stachowiak podziwia społeczność Chomętowa za to, że walczy o szkołę. Jednak z drugiej strony widać, że stan finansów gminy nie jest dobry, a to właśnie na utrzymanie szkoły w Chomętowie przeznaczana jest największa kwota spośród wszystkich szkół w gminie.
Mieszkańcy jednak nie stracą wszystkiego. Ma zostać punkt przedszkolny, jest filia biblioteki, świetlica i działa stowarzyszenie. W szkole w Kowalewie są warunki dobre do tego, by uczniowie ze szkoły w Chomętowie mogli się tam uczyć. Nauczyciele z planowanej do likwidacji szkoły znajdą zatrudnienie. To sprawia, że komisja oświaty większością głosów jest za zamiarem likwidacji.
Radny Sławomir Berka, członek komisji oświaty, ale jednocześnie radny z okręgu wyborczego, w granicach którego jest Chomętowo, powiedział, że szkoła jest potrzebna mieszkańcom tych terenów. Powiedział, że w Radzie zasiada aż czternaście osób, które wcześniej radnymi nie były i nie znają tematu szkoły w Chomętowie. Poza tym dane dotyczące demografii przygotowane przez organ prowadzący różnią się od tych przedstawionych przez dyrektor. Radny zaproponował, by odroczyć dyskusję nad oświatą na co najmniej rok.
Radny Stanisław Wypych również apelował, by tego dnia nie decydować o przyszłości szkoły w Chomętowie, a zmobilizować burmistrza, by przedstawił koncepcję reformy całej oświaty. Radny Tomasz Kaszewski podkreślił, że ważne jest, iż nauczyciele będą mieli zapewnioną pracę. Radny Dawid Rzeski pytał, czy reforma oświaty zakłada straty społeczne dla mieszkańców Chomętowa po likwidacji szkoły. Pytał też, gdzie mają być przeznaczone pieniądze uzyskane z oszczędności po likwidacji szkoły i czy trafią one do Chomętowa. Radna Ewa Myśliwiec powiedziała, że zdaniem rodziców konieczne jest skrócenie czasu dojazdu dzieci do szkoły w Kowalewie.
Burmistrz Szubina Artur Michalak odpowiedział, że strat społecznych nie można wyliczyć, zmierzyć. One są ważne, ale niewymierne. Dodał, że Chomętowo oczywiście otrzyma środki z budżetu. Na jaki cel, tego jeszcze nie wiadomo, ale otrzyma. Być może gmina dołoży do chodnika przy drodze powiatowej (obok cmentarza). Chodzi rzecz jasna o środki na 2016 rok, bo w tym roku o pełnych oszczędnościach nie można mówić, ponieważ do końca sierpnia szkoła będzie funkcjonować. Zdaniem burmistrza, w ogóle więcej pieniędzy powinno być kierowane na wsie, a oszczędności w innych działach mogą w tym pomóc. Burmistrz zapewnił też, że kiedy nastąpi likwidacja, to dopiero wtedy będzie można mówić o organizacji dojazdów. Przyznał, że dzieci nie mogą za długo podróżować do szkoły.
W imieniu społeczności szkolnej i mieszkańców głos zabrała dyrektor SP w Chomętowie Jolanta Grzegorek. - Podaje się argumenty, które mają przemawiać za zamknięciem naszej placówki. Najważniejszym z nich jest poprawienie warunków nauki naszych uczniów. Nie rozumiemy tego argumentu. Dzieci uczą się w zadbanych, przestrzennych klasach wyposażonych w nowe meble. Mają do dyspozycji nowoczesne i atrakcyjne pomoce dydaktyczne, sale wyposażone w nowoczesny sprzęt multimedialny. Drugi argument mówi o tym, że im wcześniej dzieci będą mogły zaadoptować się do nowych warunków w Kowalewie, tym będzie to lepsze dla nich. Śledzimy losy naszych absolwentów. Wiemy, że po opuszczeniu murów naszej szkoły nie mają żadnych problemów z adaptacją w nowej szkole. Przykro mi, że nigdzie nie podkreśla się, że w naszej szkole dzieci rozwijają skrzydła. Pokonują własne lęki w naturalny sposób. Bardzo szybko wzrasta samoocena dziecka. W mało liczebnej szkole nauczyciel może dostrzec mocne strony każdego dziecka i ukierunkować go we właściwym rozwoju. Trzecim argumentem, jaki się przedstawia, jest argument ekonomiczny. Jesteśmy w stanie go zrozumieć, wiemy że koszt utrzymania dziecka w naszej szkole jest wysoki w porównaniu z innymi szkołami w gminie. Czy dokonano dokładnych analiz rzeczywiście zaoszczędzonych pieniędzy, przecież i tak większość tych kosztów nadal będzie ponoszona w innych placówkach. Szkoła to nie przedsiębiorstwo dochodowe. W dzisiejszym sprawozdaniu burmistrza padła kwota 89.000 złotych na utrzymanie 17 psów. Czyżby psy były ważniejsze niż dzieci? Jak się ma ta kwota do 230.000 złotych, którą się dofinansowuje dzieci z Chomętowa? Stawiamy na szali wydatki poczynione na psy oraz wydatki poczynione na utrzymanie szkoły, rozwój społeczny i kulturalny dziecka wiejskiego - mówiła dyrektor.
Podczas głosowania 15 radnych było za postawieniem Szkoły Podstawowej w Chomętowie w zamiar likwidacji. Sześciu było przeciw. Wszyscy zobowiązali burmistrza do tego, by jesienią przedstawił kompleksowy program restrukturyzacji oświaty.
Teraz opinię na temat zamiaru likwidacji musi wydać kuratorium oświaty. Później raz jeszcze Rada Miejska będzie głosować, ale już nad ostateczną likwidacją szkoły. Jeśli tak się stanie, to od 1 września uczniowie oddziałów od zero do trzy będą uczyć się w szkole w Kowalewie, a nauczycielki, które pracują na etacie w szkole, zostaną przeniesione do innych placówek na terenie gminy. Budynek szkoły wróci do kółka rolniczego, które jest jego właścicielem.
Film można zobaczyć w zakładce Filmy.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1199 (5/2015)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze