0 Sołtys Małych Rud Mariusz Buczkowski walczy z tymi niesfornymi mieszkańcami, którzy samowolnie na gminnych gablotach ogłoszeniowych wieszają prywatne ogłoszenia. To samo dzieje się na wiatach przystankowych. Sołtys proponuje wprowadzić uchwałę, która z urzędu umożliwiłaby karanie takich osób.
Mariusz Buczkowski pokazuje ogłoszenie, które zostało wciśnięte w gminną tablicę ogłoszeń w Małych Rudach fot. Remigiusz Konieczka Słoneczne, ale wietrzne wiosenne popołudnie. Przejeżdżamy z sołtysem Małych Rud Mariuszem Buczkowskim obok gminnej gabloty ogłoszeniowej. Sołtys zauważa w środku ogłoszenie. Zatrzymujemy się. Ogłoszenie dotyczy sprzedaży samochodu. Okazało się, że zamek od gabloty jest popsuty. Ktoś włożył ogłoszenie do środka i zostawił. Mariusz Buczkowski powiedział, że walka z takimi ogłoszeniadowcami przypomina walkę z wiatrakami. Samowolnie wkładają kartki do gabloty, zaklejają szyby na gablotach, zakrywając ogłoszenia gminne albo przyklejają ogłoszenia na wiatach przystankowych.
- I wie pan co jest najgorsze? To, że jak zrywam te ogłoszenia to odchodzi farba i w ten sposób dewastowane jest mienie gminne. Tutaj też. Zamek wyłamany. Będą musiał tu wrócić i naprawić - mówi Mariusz Buczkowski.
Zdaniem sołtysa Rada Miejska w Szubinie powinna podjąć uchwałę, na mocy której tacy samozwańczy ogłoszeniodawcy powinni być ścigani i karani z urzędu. Mariusz Buczkowski mówi, że zanosi takie ogłoszenie do Urzędu Miejskiego i żadnego efektu nie ma, bo ogłoszenia jak się pojawiały, tak się pojawiają. Jeśli chodzi o policję, to ta - jak wyjaśnia sołtys - umarza sprawy ze względu na niską szkodliwość czynu.
- Ja tego nie rozumiem. Zanoszę ogłoszenie z numerem telefonu i nic. Żadnego efektu nie ma - dodaje Mariusz Buczkowski.
Burmistrz Szubina Artur Michalak powiedział, że gablotami zawiaduje referat dróg, ponieważ są one stawiane w pasie drogowym. Temat pracownikom urzędu jest znany, ponieważ sołtysi zgłaszają zniszczenie gablot bądź sprawy zaklejania ogłoszeń gminnych. Sprawy kierowane są na policję. Zdaniem burmistrza uchwała na tę chwilę nie jest potrzebna, ponieważ jest już prawo i wystarczy, by było egzekwowane. Ponadto, dodatkowy akt prawny będzie wymuszał na gminie jego egzekucję, a to wiąże się z dodatkowymi obowiązkami urzędniczymi. Artur Michalak zachęca, by takie sprawy kierować bezpośrednio na policję.
- Umieszczanie ogłoszeń na tablicy ogłoszeń bez zgody właściciela tej tablicy stanowi wykroczenie w myśl art. 63a kodeksu wykroczeń - informuje mł. asp. Justyna Andrzejewska, oficer prasowy komendanta powiatowego policji w Nakle.
W artykule tym czytamy, iż kto umieszcza w miejscu publicznym do tego nieprzeznaczonym ogłoszenie, plakat, afisz, apel, ulotkę, napis lub rysunek albo wystawia je na widok publiczny w innym miejscu bez zgody zarządzającego tym miejscem, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny. Do tego w razie popełnienia wykroczenia można orzec przepadek przedmiotów stanowiących przedmiot wykroczenia oraz nawiązkę w wysokości do 1.500 złotych lub obowiązek przywrócenia do stanu poprzedniego.
- Właściciel tablicy, na której bezprawnie umieszczane są ogłoszenia może zgłosić tę sprawę policji - zachęca Justyna Andrzejewska.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1314 (16/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze