Reklama

Trzylatki bez przedszkola

Szubin, przedszkole, trzylatki, przyjmowanie, rekrutacja, kryteria
     Trzylatki bez przedszkola
     Rodzice trzylatków, których nie przyjęto do przedszkola na nowy rok szkolny, chcą, by punktacja wg kryteriów przyjęcia została ujawniona. Dyrekcja placówki odpowiada, że ustawa obliguje do wywieszenia listy, ale bez punktacji.

     Zgłosiła się do nas mama trzyletniego dziecka, które od 1 września powinno zacząć chodzić do przedszkola. Powinno, ale nie wiadomo, czy będzie, ponieważ po przeprowadzonej rekrutacji okazało się, że się nie dostało.
     - Moje dziecko dostało się do żłobka znajdującego się w tym przedszkolu, ale do przedszkola się nie dostało - mówi matka trzylatka. - Przyjęto nowe dzieci, które do żłobka nie chodzą.
     Nasza rozmówczyni uważa, że punktacja, która służyła do ustalenia listy przyjętych dzieci do przedszkola, powinna zostać ujawniona, a nie chowana do szuflady. Rodzice mówią, że Szubin to małe miasto, i dlatego można się zorientować, którzy z rodziców razem wychowują dziecko, a piszą, że w pojedynkę, które jest starsze, a które dziecko jest młodsze. - Słyszałam, że dziecko urodzone w grudniu zostało przyjęta, a moje urodzone w marcu się nie dostało - mówi matka.
     Jest rozżalona, bo jej dziecko uczęszcza do żłobka na 10 godzin. Oboje z mężem pracują i to długo. Od września nie będzie miała komu zostawić swojej pociechy. Wyjaśnia, że złożyła dokumenty tylko w jednym przedszkolu, więc na przyjęcie do drugiego szubińskiego przedszkola w takim wymiarze godzin nie ma na razie szans.
     Naczelnik wydziału edukacji i sportu w Urzędzie Miejskim w Szubinie Marek Nowicki podkreśla, że rekrutacja do wszystkich przedszkoli odbyła się zgodnie z procedurą. Kryteria rekrutacji są ściśle określone i procedura ogłoszenia wyników również. Przepisy nie mówią o tym, by punktacja miała być podawana do publicznej wiadomości.
     - Nie wiem, czy rodzice chcieliby, aby inni wiedzieli o tym, że np. ich dziecko jest niepełnosprawne - mówi Marek Nowicki. - Poza tym trudne jest do sprawdzenia, czy rodzic bierze udział w wychowaniu dziecka, czy nie. Rodzic składa oświadczenie, podpisuje w nim, że jest matką samotnie wychowującą dziecko i to wszystko. Oczywiście w przypadku wątpliwości komisja rekrutacyjna zwracała się do Urzędu z prośbą o pomoc w sprawdzeniu prawidłowości danych, ale wszystkiego sprawdzić się nie da. Ja do łóżka nikomu nie wejdę.
     Irena Mastalerz, dyrektor Samorządowego Przedszkola nr 2 w Szubinie, przyznaje, że rozumie rozgoryczenie rodziców tych dzieci, które się nie dostały do przedszkola, ale rekrutacja przebiega według ściśle określonych kryteriów. Określa je ustawa o systemie oświaty i uchwała Rady Miejskiej w Szubinie. Zgodnie z ustawą w przedszkolu wywiesza się listy dzieci przyjętych i nieprzyjętych do placówki w kolejności alfabetycznej, a nie według liczby przyznanych punktów. Ta podawana jest tylko na końcu listy dzieci przyjętych do przedszkola. Jeśli liczba punktów ostatniego dziecka przyjętego i pierwszego nieprzyjętego jest taka sama, to o kolejności decyduje data urodzenia, czyli dziecko urodzone w lutym będzie przyjęte do przedszkola, a te z listopada już nie. Irena Mastalerz tłumaczy, że w czasach, kiedy nie obowiązywały ustawowe zasady rekrutacji, przedszkole określiło własne kryteria i tam było brane pod uwagę to, czy dziecko uczęszczało wcześniej do żłobka lub przedszkola. Teraz kryteria są ustawowe i komisja musi się ich trzymać.
     - Chcielibyśmy przyjąć wszystkie dzieci, ale mamy takie warunki, jakie mamy - mówi Irena Mastalerz.
     Naczelnik wydziału edukacji i sportu wyjaśnia, że na terenie gminny jest jeszcze publiczne przedszkole w Zamościu, które może przyjąć dzieci, a na terenie samego Szubina jest też przedszkole niepubliczne. Marek Nowicki dodaje, że w Samorządowym Przedszkolu nr 3 są wolne miejsca dla trzylatków w grupie popołudniowej pięciogodzinnej. Nie udało nam się dowiedzieć, ile w Przedszkolu nr 3 jest jeszcze wolnych miejsc, ponieważ z dyrektor przedszkola nie udało nam się wczoraj skontaktować. Kiedy zadzwoniliśmy, usłyszeliśmy od pracownika, że dyrekcja nie ma czasu rozmawiać.
     Matka trzylatka na tę chwilę nie wie co robić, ponieważ by dowozić dziecko do Zamościa czy do przedszkola niepublicznego w Szubinie musiałaby kupić samochód, co jest kolejnym nadwyrężeniem domowego budżetu.
     Podczas rozmowy z Pałukami rodzice twierdzili, że istnieje lista rezerwowa dzieci nieprzyjętych, o której wcześniej nie słyszeli. Dyrektor potwierdziła, że taka lista jest. Jeśli rodzice nie wycofają wniosków po zakończonej rekrutacji, to one w przedszkolu zostają. Jeśli znajdzie się rodzic sześciolatka, który zdecyduje, że od 1 września jego dziecko będzie chodzić do punktu przedszkolnego zlokalizowanego w szkole, to dyrektor zaraz skontaktuje się z rodzicami trzylatka, który na tej liście ma największą liczbę punktów, by poinformować, iż zwolniło się miejsce. Do przedszkola nie dostało się 13 dzieci. Dyrektor uważa, że może jeszcze znaleźć się miejsce dla kilkorga z nich, ale nie wykluczyła, że do 1 września do przedszkola dostaną się wszystkie.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1264 (18/2016)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości