Teatr Ósmego Dnia
Twoje "Ja" i diabła karuzela
Po drugiej stronie Baszty tymczasem zaczęły się przygotowania do zlotu czarownic. Sabat Teatru 8 Dnia z Poznania to największe przedsięwzięcie uliczne tego Teatru zrealizowane przed laty we współpracy z Teatrem Biuro Podróży. Dziś w Żninie grano je po raz pierwszy w nowej obsadzie.
Wiatr w sztandarach, karuzela się kręci, pośrodku, przez niekogo Przedstawienie rozgrywa się na kupie żelastwa precyzyjnie rozbudowywanej w trakcie do kręcącej się obłąkańczo karuzeli. Na tym kończą się zbieżności z wesołym miasteczkiem. Zamiast znajomych koników pośród łopoczących potępieńczo chorągwi sterczą w niej bowiem poubierane w maski hańby dusze przeklętych: szalony profesor, nawiedzony skrzypek, dziwka i bazgrający sprayem po murach młodzian. Wszyscy oni zjednoczeni w szalonym błazeńskim tańcu, dyrygowani przez widmo-ekshibicjonistę na wszelki wypadek skute pasem cnoty. . Jak zwykle w samą porę wjeżdża na pojazdach-dziwolągach Orszak Wielkiej Nierządnicy porywając obłąkane dusze. Sztandary zostają zdarte. Sabat pod Basztą powoli dobiega końca.
Na zamierającej karuzeli tańczy pomniejsza ździra w objęciach niepokojąco znajomego Rogatego Jegomościa. W powietrze powoli unoszą się równie znajome postaci na miotłach. Lekko oszołomiona publiczność zaczyna bić brawo.
Przedstawienie to zaiste, diablo groteskowe, inspirowane tekstami Bułhakowa i malarstwem Goyi gwarantuje przyjemnie spędzony czas. Zostawia jednak nutkę niepokoju zwłaszcza, gdy jak tego dnia, kończy się (nomen omen) o północy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze