Barcin, zmarł, ks. Bronisław Wiśniewski
Uśmiechnięty i zainteresowany ludźmi
7 kwietnia wieczorem zmarł ks. kanonik Bronisław Wiśniewski, wieloletni proboszcz parafii św. Maksymiliana Marii Kolbego w Barcinie i dziekan dekanatu barcińskiego. Miał 56 lat.
Ks. kanonik Bronisław Wiśniewski urodził się 29 kwietnia 1959 r. we Włodzimierzewie. Po ukończeniu LO w Kcyni wstąpił w 1979 r. do Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie. Święcenia kapłańskie przyjął 1 czerwca 1985 r. z rąk Prymasa Polski kard. Józefa Glempa. Po święceniach został wikariuszem w parafii św. Mikołaja w Łabiszynie, gdzie pełnił służbę duszpasterską do 1988 r. Potem jako wikariusz trafił do parafii w Pobiedziskach, a następnie do parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bydgoszczy, gdzie przebywał od 1988 do 1994 r. Dwa kolejne lata spędził jako wikariusz w bydgoskiej parafii farnej. W 1996 r. został proboszczem parafii pw. św. Maksymiliana Kolbego w Barcinie. W tym roku objął również funkcję dziekana dekanatu barcińskiego. Jako proboszcz stanął przed wyzwaniem dokończenia budowy tej parafii. Nowo wybudowany kościół został konsekrowany przez abp. Henryka Muszyńskiego 20 czerwca 2004 r.
- Znałam go dobrze, od samego początku, jak tylko przyszedł do Barcina - wspomina Grażyna Szafraniak, dyrektor Biblioteki Publicznej w Barcinie i parafianka parafii św. Maksymiliana. - Ks. Wiśniewski święcił naszą nową bibliotekę. Był bardzo ciepły, przyjazny, zawsze uśmiechnięty i zainteresowany swoimi parafianami.
W czasach, kiedy ks. Bronisław Wiśniewski był proboszczem, świetność przeżywał też chór działający przy parafii, czyli chór Maksymilian. - On był bardzo dumny z tego powodu, że przy parafii działa chór kościelny, bo trzeba przyznać, że w naszych stronach jest bardzo mało chórów kościelnych - przyznała Janina Górska, prezes chóru.
Wiele okazji do współpracy z księdzem kanonikiem miała obecna wiceburmistrz Lidia Kowal, która przez wiele lat była dyrektorem barcińskiego gimnazjum. Wspomina ona tę współpracę niezwykle pozytywnie: - Ksiądz kanonik Bronisław Wiśniewski w mojej pamięci zapisał się jako ciepły, uśmiechnięty, życzliwy, chętny do współpracy, ale i wyrozumiały człowiek. Jak nie myśleć dobrze o człowieku, z którym można było porozmawiać o wszystkim: o rodzinie, o pracy, o polskiej rzeczywistości, o planach rozwoju parafii. Gdy nadaliśmy szkole imię Henryka Sienkiewicza, obdarował nas przepięknym portretem patrona namalowanym przez artystę malarza - wspomina wiceburmistrz Barcina.
Mszę pogrzebową odprawiał ks. arcybiskup Wojciech Polak, prymas Polski, który pełen wzruszenia przyznał, że ks. Bronisław Wiśniewski bardziej troszczył się o innych niż o siebie samego. Ciało zmarłego zostało złożone na cmentarzu parafialnym w Barcinie 11 kwietnia.
Cześć Jego pamięci!
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1261 (15/2016)
Przejdź do forum.
SZUFLADA
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze