„Zagłosujemy za tą uchwałą, bo nie mamy innego wyjścia” - powiedziała radna Jadwiga Mateńko, przewodnicząca komisji rolnictwa, leśnictwa i ochrony środowiska
fot. Magdalena Kruszka
Barcin, opłata, komisja, rolnictwo
Ustalili opłatę, bo nie mieli wyboru
- Komisja rolnictwa, leśnictwa i ochrony środowiska pozytywnie zaopiniowała tę uchwałę i będziemy głosować za jej przyjęciem, bo nie mamy innego wyjścia - mówiła Jadwiga Mateńko ustosunkowując się do uchwał związanych z gospodarką odpadami.
Podczas sesji Rady Miejskiej w Barcinie 14 radnych opowiedziało się za szeregiem uchwał dotyczących nowej gospodarki odpadami. Włodzimierz Osuch głosował przeciwko, nie wyraził jednak swojego zdania w tej sprawie.
Radni większością głosów zadecydowali, że metoda ustalenia opłaty za gospodarowanie odpadami stanowić będzie iloczyn liczby osób zamieszkujących daną nieruchomość oraz stawki opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Stawka, jaką będzie musiał ponieść mieszkaniec, to 15 zł miesięcznie, przy czym może ona być o 50% niższa, jeżeli mieszkańcy będą prowadzić selektywną zbiórkę odpadów, jednakże ilość odpadów segregowanych nie może być mniejsza niż 25% objętości wszystkich odpadów komunalnych wytwarzanych na danej nieruchomości. Radni przegłosowali również wzór deklaracji, którą trzeba będzie złożyć do 30 kwietnia 2013 roku oraz podjęli uchwałę ustalającą stawki opłat za gospodarkę odpadami dla właścicieli nieruchomości niezamieszkanych za jednokrotne odebranie odpadów komunalnych zmieszanych. I tak, koszt wywozu jednego pojemnika o pojemności 60 litrów wyniesie 10 zł, w przypadku pojemnika 120-litrowego stawka ta wyniesie 19 zł, za pojemnik 240-litrowy trzeba będzie zapłacić 32 zł, a za 1.100-litrowy pojemnik 100 zł. Stawka za jednorazowy wywóz pojemnika o pojemności 7.000 litrów wyniesie 470 zł. Stawki te mogą być o 50% niższe, jeśli właściciele nieruchomości niezamieszkanych zdecydują się na segregację odpadów.
Choć radni w większości opowiedzieli się za przedstawionymi uchwałami, to nie kryli swojego niezadowolenia z nowych przepisów, które wchodzą w życie 1 lipca 2013 roku. Przewodnicząca komisji rolnictwa, leśnictwa i ochrony środowiska Jadwiga Mateńko poinformowała, że opinia komisji będzie pozytywna i członkowie zagłosują za podjęciem uchwał tylko dlatego, że w przeciwnym razie o systemie naliczania stawek w gminie Barcin oraz o wysokości opłat decydowałby wojewoda. - Jesteśmy oburzeni wieloma zapisami i nie chcemy się z nimi zgodzić, ale ustawa to akt wyższego rzędu i czy nam się to podoba, czy nie, musimy się z tym pogodzić, spróbować to uporządkować i znaleźć się w tych nowych regulacjach - powiedziała Jadwiga Mateńko.
Radna zwróciła także uwagę na fakt, że stawki trzeba ustalić przed ogłoszeniem przetargu, gdy nie wiadomo, jakie będą rzeczywiste koszty odbioru odpadów po przetargu. Burmistrz Barcina Michał Pęziak odnosząc się do tej kwestii poinformował, że niewykluczone, że uchwalone stawki trzeba będzie korygować, a jeśli ustalona zostanie zbyt niska opłata, to w kolejnym roku trzeba będzie ją skorygować tak, żeby pokryć deficyt, który powstał wcześniej. Stwierdził również, że pewnie kwestią gospodarki odpadami trzeba się będzie zajmować wielokrotnie. - Zapowiedzi są takie, że będą zmiany i to zmiany dość istotne, że będą uwzględniały sytuację rodzin wielodzietnych, że będzie to bardziej elastyczne w wykorzystaniu, na razie Senat podjął zmiany w ustawie, ale to kosmetyka niemająca większego znaczenia. Mam nadzieję, że na tym się nie skończy, że rzeczywiście ktoś się zabierze do roboty i zrobi to porządnie - powiedział Michał Pęziak
Aleksander Kabaciński pytał, kto będzie prowadził czynności wyjaśniające w sprawach spornych w sytuacji, kiedy firma, która wygra przetarg uzna, że posesja, w której zadeklarowano segregowanie, nie wywiązuje się z deklaracji. Radca prawny Michał Rościszewski poinformował, że w takich przypadkach rozstrzygać będzie sąd cywilny.
- Ustawodawca pozostawił nam taki wybór między dżumą a cholerą w zasadzie, bo rozwiązań dobrych tu nie ma - stwierdził Henryk Popławski. - Projekty uchwał, które tu są przygotowane, mają jak najmniejsze zło czynić. To będzie rodziło mnóstwo zawirowań czysto społecznych. Zacznie się donosicielstwo, szpiegowanie, konflikty międzysąsiedzkie. Ktoś w białych rękawiczkach załatwił swoje interesy, a my mamy babrać się w śmieciach.
Wszyscy zgodzili się, że w związku ze zmianą przepisów w tym zakresie konieczna będzie szeroko zakrojona akcja edukacyjna, która uświadomi mieszkańcom podstawowe sprawy, jak choćby wrzucanie różnego rodzaju odpadów do odpowiednich worków.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1089 (52/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze