Oświata, gmina Kcynia, szkoły
W przedszkolu radość, w liceum zawrót głowy
W szkołach gminy Kcynia w dalszym ciągu odczuwalne są skutki niżu demograficznego, powodującego konieczność zmniejszania liczby oddziałów i redukcję etatów nauczycielskich, choć najgorsze chyba za nimi. Światełko w tunelu, zapowiadające lepsze czasy, pojawiło się w kcyńskim przedszkolu.
W Przedszkolu Miejskim im. Ziemi Pałuckiej w Kcyni od nowego roku szkolnego powiększyła się liczba oddziałów z 4 do 5. Obecnie jest więc grupa 3-latków, grupa 3-4-latków, grupa 4-latków, grupa 4-5-latków i grupa 5-latków. Oddziały liczą po 25 dzieci, łącznie do przedszkola uczęszcza 125 dzieci. - Mieliśmy jeszcze więcej chętnych, ale niestety nie mogliśmy wszystkich przyjąć. Nie przyjmowaliśmy też dzieci spoza gminy. Nie zatrudnialiśmy nowych nauczycieli, tylko jedną osobę do pomocy jako obsługę na 0,6 etatu - poinformowała dyrektor Beata Szymczak.
W Szkole Podstawowej im. Miłośników Przyrody w Laskownicy do zerówki uczęszcza 18 dzieci, a do I klasy 14 uczniów, w tym troje 6-latków. Z pracy odszedł jeden nauczyciel, który uczył historii, wychowania fizycznego i wychowania do życia w rodzinie, po którym godziny od nowego roku szkolnego zostały rozdysponowane wśród pozostałych nauczycieli. Na zastępstwie pozostaje nauczycielka języka angielskiego. Do szkoły od 1 września uczęszcza 110 uczniów.
Szkoła Podstawowa im. Kazimierza Korka w Rozstrzębowie przystępuje do nowego roku szkolnego bez większych zmian. W szkole pozostaje po jednym oddziale od zerówki do klasy VI. W zerówce jest 16 dzieci, natomiast w klasie I naukę rozpoczęło 9 uczniów, z czego pięcioro to 6-latki. Do szkoły uczęszcza 61 uczniów.
Podobnie jest w Szkole Podstawowej im. Orła Białego w Palmierowie, gdzie również jest po jednym oddziale w zerówce (16 dzieci) i klasach I-VI. Do klasy I od nowego roku szkolnego uczęszcza 14 uczniów, w tym dziesięcioro 6-latków. Dzieci, których łącznie jest w szkole 96, uczy ta sama kadra nauczycielska, z jednym wyjątkiem na zastępstwo w nauczaniu zintegrowanym.
W Szkole Podstawowej im. Pamięci Obrońców Niepodległości w Sipiorach również jest po jednym oddziale od zerówki do klasy VI. Do zerówki uczęszcza 9 dzieci, natomiast naukę w klasie I rozpoczęło 8 uczniów, którzy stanowią wyłącznie grupę 6-latków. W szkole nastąpiła jedna zmiana, jeśli chodzi o kadrę nauczycielską. Nauczyciela wychowania fizycznego Fabiana Tofila zastąpił Bartosz Łyszczarz.
Nie zmieniła się liczba oddziałów w Szkole Podstawowej im. Jana Czochralskiego w Kcyni. Jest ich obecnie 22, licząc od klas 0 do VI. W zerówce, do której uczęszcza 60 dzieci, są 3 oddziały (były 4), natomiast w klasie I nastąpiła sytuacja odwrotna, gdyż liczba oddziałów zwiększyła się z 3 do 4, co jest wynikiem pojawienia się w szkole 6-latków. W pierwszych klasach na 83 uczniów jest ich 41. Do szkoły uczęszcza 450 uczniów, których uczy niezmienione grono pedagogiczne.
Jeszcze 6 lat temu we wszystkich cyklach nauczania Gimnazjum w Chwaliszewie były po 2 oddziały. Liczba oddziałów w tej szkole zmniejsza się sukcesywnie od kilku lat, co jest związane z obniżaniem się liczby uczniów wywołanym niżem demograficznym. Od nowego roku szkolnego są tylko trzy oddziały, po jednym w klasach I-III, do których łącznie uczęszcza 66 uczniów. Z tego względu pracę w szkole straciło 3 nauczycieli. Jeden z nich uczył matematyki, drugi matematyki i fizyki, trzeci geografii. Obecnie w gimnazjum pracuje 10 nauczycieli.
Zmniejszyła się także liczba oddziałów w Zespole Szkół w Dziewierzewie. W ubiegłym roku szkolnym było ich 12, od 1 września jest 10. Ubył jeden oddział zerówki i jeden w gimnazjum, w związku z czym na każdy cykl nauczania przypada teraz po jednym oddziale. W klasie I szkoły podstawowej naukę rozpoczęło 18 uczniów, w tym dziesięcioro 6-latków. Jak poinformował dyrektor Rafał Leśniarek, mniejsza liczba oddziałów nie spowodowała zwolnień, ale nauczyciele stracili nadgodziny. W zerówce jest obecnie 24 dzieci, do szkoły podstawowej uczęszcza 96 uczniów, a do gimnazjum 78.
W Zespole Szkół w Mycielewie nadal pozostają dwa oddziały zerówki (32 dzieci), a w klasach I-VI Szkoły Podstawowej po jednym, na które przypada 106 uczniów. W I klasie uczy się 22 dzieci, z czego siedmioro to 6-latki. Jeśli chodzi o sytuację w gimnazjum, to nauczyciele mają powody do zadowolenia. Od 1 września do czterech zwiększyła się bowiem liczba oddziałów (były 3). Obecnie są dwa oddziały w klasie I i po jednym w klasach II-III, w których łącznie jest 98 uczniów. W szkole na zastępstwo został zatrudniony logopeda, natomiast na jeden rok szkolny nauczyciel języka angielskiego.
W Zespole Szkół Ogólnokształcących w Kcyni nie zmieniła się liczba oddziałów w stosunku do roku ubiegłego. Jest ich nadal 16. W gimnazjum w każdym cyklu nauczania są po 3 oddziały, a zatem w sumie 9. Z kolei w liceum ogólnokształcącym jest 5 oddziałów w systemie nauczania dziennego (dwie klasy I, jedna II, dwie klasy III) oraz 2 oddziały dla dorosłych.
Do liceum dziennego przyjęto wszystkich, którzy złożyli podania, a więc 36 uczniów. Spełnili oni wymagane regulaminem szkoły kryteria. Przy naborze były brane pod uwagę wyniki egzaminów gimnazjalnych oraz oceny z zajęć edukacyjnych uzyskane na świadectwie w zależności od nachylenia (ścisłe, humanistyczne - bez konieczności wskazywania przedmiotów), które wskazali kandydaci. Przyjęci uczniowie zostali podzieleni, zgodnie ze swoimi preferencjami, na dwa oddziały. Po ukończeniu I klasy, w której wszystkich obowiązuje program ogólny, wybierają grupy i typy rozszerzeń, które najczęściej dotyczą domeny ścisłej (matematyczno-fizyczny, biologiczno-chemiczny) i domeny humanistycznej (historia - wiedza o społeczeństwie). Licealiści mają obowiązek wybrać od co najmniej dwóch do czterech przedmiotów na poziomie rozszerzonym.
- W naszym liceum inwestujemy też w języki obce. Uczniowie mają wybór w zakresie języka niemieckiego i angielskiego. Na poziomie rozszerzonym mają 6 godzin, 3 wynikające z podstawy i 3 z rozszerzenia. Mamy tego efekt na egzaminach maturalnych. Tegoroczne wyniki matur z języków przyprawiają wręcz o zawrót głowy, w pozytywnym sensie oczywiście. Obejmuje to zarówno ścisłowców, jak i humanistów - podkreśla dyrektor Ewelina Marczak.
W kcyńskim LO od 1 września zatrudnienie znalazło 4 nauczycieli następujących przedmiotów: język angielski, język polski, historia - WOS, matematyka. Nie jest to jednak pełen wymiar etatu. - Nowa podstawa programowa i wybory przedmiotów na poziomie rozszerzonym, których dokonują uczniowie od drugiej klasy LO, generuje dodatkowe godziny, które dają szansę na dodatkowe zatrudnienie osób na części etatu. Są to młodzi nauczyciele, zaraz po studiach - wyjaśnia dyrektor.
Nie zmieniła się także liczba oddziałów w Zespole Szkół Technicznych w Kcyni, gdzie jest ich 11. Składa się na to 6 oddziałów w Zasadniczej Szkole Zawodowej (po dwie w każdym z cykli nauczania) i 5 w Technikum Informatycznym i Technikum Ekonomicznym. Wszyscy uczniowie, którzy złożyli podanie do ZST, zostali przyjęci. W niektórych przypadkach osoby, które nie spełniały kryteriów naboru do technikum, musiały zadowolić się szkołą zawodową.
W 4-letnim technikum po jednym oddziale jest w cyklach nauczania I-III, gdzie uczniowie uczęszczają do klas łączonych informatyczno-ekonomicznych, w których przedmioty ogólne mają razem, natomiast zawodowe osobno. W IV klasie są już dwa oddziały z wyodrębnieniem klasy informatycznej i ekonomicznej. Średnia uczniów w klasach ZST to niewiele ponad 20 osób.
Zwolnień nauczycieli przed nowym rokiem szkolnym nie było, ale dyrektor Aleksandra Doiczman już dziś jest pełna obaw, jeśli chodzi o rok przyszły. - Obserwując liczbę uczniów w gimnazjum, w przyszłym roku mogą być zwolnienia. Prawdopodobnie będę musiała planować o jeden oddział mniej - przewiduje dyrektor, dodając, iż w jej szkole nie ma obecnie szans na zatrudnianie nowych nauczycieli.
Do szkoły zawodowej mogą uczęszczać uczniowie chcący zdobyć dowolny zawód, od ślusarza po cukiernika, gdyż szkoła zapewnia wszystkim tylko naukę przedmiotów ogólnokształcących. Ze strony ucznia niezbędne jest natomiast znalezienie sobie pracodawcy, u którego będzie odbywał praktyki i zdobywał umiejętności do wykonywania wymarzonego zawodu.
Dyrektor Szkoły Podstawowej im. bł. Marii Karłowskiej w Dobieszewie Antoni Kalka w odpowiedzi na prośbę o przekazanie informacji dotyczących liczby oddziałów, uczniów i etatów nauczycielskich, poinformował nas, że musi zapytać burmistrza, czy tego rodzaju informacje mogą wypływać ze szkoły. Niestety do wydania numeru nie udało się nam już z nim skontaktować.
Bartosz Woźniak
Pałuki nr 1177 (36/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze