Reklama

W Złotowie obawiają się kurzu i hałasu. Kruszarka wywołuje sprzeciw mieszkańców

Informacja o inwestycji, która polega na korzystaniu z kruszarki do przetwarzania odpadów, wzbudziła u mieszkańców Złotowa (gmina Barcin) wielkie obawy. Tym bardziej że ma znajdować się blisko ich domów. Natomiast inwestor uspokaja, że maszyna ma być zgodna z wymogami unijnymi.

Mieszkańcy nastawieni są na to, że wokół ich wsi mogą pojawić się różne inwestycje. Jednak ich niechęć wzrasta, gdy dana inwestycja mocno wpływa na komfort ich życia. Dlatego mieszkańcy malowniczej wsi Złotowo z obawą przyjęli zawiadomienie o wszczęciu postępowania w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia polegającego na przetwarzaniu odpadów w kruszarce. Inwestorem jest PKK-BUD Przemysław Kawka z Barcina. Celem tej inwestycji jest przetwarzanie odpadów za pomocą kruszarki, aby odzyskać materiały nieorganiczne, które potem będą mogły być wykorzystywane w budownictwie czy drogownictwie. Inwestor oznajmił, że kruszarka jest maszyną spełniającą wszystkie normy hałasu, które zostały narzucone przez Unię Europejską. Kurz oraz pył będą ograniczone przez system zraszania. Jeżeli chodzi o działanie kruszarki, to przewiduje się, że będzie pracować w ciągu dnia o 8.00 do 15.00 przez 4 tygodnie w ciągu roku.

Choć kruszarka ma działać na terenie inwestora i jej zakres działania jest ograniczony, to według mieszkańców tej okolicy znajduje się zbyt blisko ich domów i hałas może stać się dla nich uciążliwy. Według raportu najbliżej chronione akustycznie miejsca znajdują się ok. 30 m na północy-zachód, ok. 85 m na wschodzie oraz ok. 90 m na północy-wschód. Jedną z osób, która może być narażona jest Aneta Wegienek-Wnuk, ponieważ jej działka znajduje się blisko miejsca działalności inwestora. Budowanie domów jednorodzinnych w tej okolicy jest ryzykowne, ponieważ nieruchomość może stracić na wartości. Aneta Wegienek-Wnuk wyczytała, że takie urządzenia mogą działać od 6.00 do 22.00, co zakłóci spokój wsi, a także uniemożliwi odpoczynek po pracy.

Reklama

Oprócz hałasu mieszkańcy mogą się borykać z dużą ilością kurzu i pyłu. Choć w raporcie zaproponowano sposoby ograniczenia tych niedogodności poprzez używanie zraszaczy w trakcie działania kruszarki, to w bezdeszczowe, letnie oraz wietrzne dni będzie to trudne. Dodatkowo mieszkańcy bardzo długo czekali na remont drogi z Barcina do Złotowa. Rok temu udało się zrealizować tę inwestycję. Aneta Wegienek-Wnuk zastanawia się czy obecny stan drogi wytrzyma obciążenie spowodowane planami inwestora z korzystania z kruszarki. W raporcie przewidziany jest ruch pojazdów ciężarowych - 3 pojazdy, pojazdów osobowych oraz dostawczych do 3,5 t - 5 pojazdów, a także ciągły ruch maszyn ciężkich np. koparka, ładowarka w ciągu dnia. Eksploatowanie drogi przez ciężarowe pojazdy z ładunkiem może wpłynąć na jej stan.

Aneta Wegienek-Wnuk przygotowała pismo do urzędu, które podpisali mieszkańcy sąsiadujący z inwestycją, z nadzieją, że burmistrz nie wyda pozytywnej decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Działalność związana z kruszarką mogłaby być realizowana w znacznej odległości od wsi, ale nie w jej obszarze. Dlatego w planach jest zmotywowanie całej wsi do walki, a także kontakt z prawnikiem.

Reklama

Angelika Uścińska, 12 V 2022

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości