Biało-czerwone race, flagi i elementy garderoby w kolorze narodowym, a w tle żołnierskie, patriotyczne pieśni. Oprócz tego zapadający zmrok, lodowata woda, endorfiny i niepowtarzalna atmosfera. Dokładnie tak 11 listopada morsy z całego regionu świętowały niepodległość.
W minioną sobotę morsy po raz kolejny opanowały wąsoską plażę. 105. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości obchodzono tam niezwykle hucznie i widowiskowo. Świętowały nie tylko morsy, ale też obserwujący ich wejście do wody mieszkańcy Pałuki i przyjezdni. A było co celebrować i na co popatrzeć.
Zbiorowe zanurzenie w odmętach Jeziora Wąsoskiego poprzedzone zostało uroczystym odśpiewaniem Mazurka Dąbrowskiego, a następnie energetyczną rozgrzewką w rytm głośnej muzyki. Wesołe tańce, podskoki, wspólne zdjęcia i nieschodzące z twarzy uśmiechy sprawiały, że w głowach, co niektórych gapiów zrodziła się myśl, aby do szczęśliwej ferajny dołączyć już w przyszłym roku. Nie ma co do tego żadnych przeszkód. Morsować dla Niepodległej mógł każdy. Do Wąsosza przybyły zarówno morsy niezrzeszone, jak i te z okolicznych klubów. Nie mogło zabraknąć miłośników lodowatych kąpieli z Gąsawy, Łabiszyna, Żnina, Bydgoszczy, Zalesia czy oczywiście Szubina. Były też osoby, które swoją przygodę z morsowaniem postanowiły rozpocząć tego dnia po raz pierwszy, właśnie w Wąsoszu.

Wejście morsów do Jeziora Wąsoskiego było spektakularne fot. Justyna Kulpińska
Kiedy zawyły syreny wszyscy pewnym krokiem udali się w stronę tafli jeziora, maszerując niczym Pierwsza Brygada. Rozświetlające wejście do wody race, flagi, biało-czerwone szaliki i inne symbole narodowe sprawiły, że całość wyglądała spektakularnie. Morsy oddały w ten sposób hołd walczącym i ginącym za ojczyznę rodakom, dzięki którym Polska stała się niepodległym, wolnym krajem.
Po wyjściu z wody świętujących mogli ogrzać się i posilić przy ognisku. Czekały kiełbaski, pajdy chleba ze smalcem i kiszonym ogórkiem, herbata, aromatyczny barszcz, paszteciki i ciasto. Pyszności serwowało KGW SZkotki. W organizację wydarzenia, za którym stoi Szubiński Klub Morsa włączyła się też gmina Szubin, liczne instytucje i sponsorzy.
Justyna Kulpińska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze