W sobotę 14 września 2024 roku obchodzimy Światowy Dzień Pierwszej Pomocy. W tym roku przebiega on pod hasłem „Pierwsza pomoc i sport”. Wiedzy z zakresu pierwszej pomocy nigdy za wiele. Z tego założenia wyszła dyrekcja i pracownicy szkoły podstawowej w Laskownicy, którzy we współpracy z referatem zdrowia kcyńskiego magistratu zorganizowali Szkolny Dzień Pierwszej Pomocy już dziś.
Światowy Dzień Pierwszej Pomocy ustanowiony został w 2000 roku z inicjatywy Międzynarodowego Ruchu Czerwonego Krzyża, jednej z największych organizacji humanitarnych na świecie i od tej pory obchodzony jest w drugą sobotę września. Święto to ma na celu uświadomienie nam wszystkim, jak ważne jest posiadanie umiejętność udzielenia pierwszej pomocy. Organizatorzy upatrują szczególną rolę w szkoleniu młodych osób, tak by uwrażliwić je na potrzebę niesienia pomocy, wykształcić w nich właściwe postawy i nauczyć zasad postępowania w razie wypadków.
Pierwsza pomoc w szkole w Laskownicy.
Idąc tą drogą, dyrekcja i pracownicy szkoły podstawowej w Laskownicy, we współpracy z Urzędem Miejskim w Kcyni, zorganizowali szkolenia dla wszystkich swoich uczniów, utrwalające i uzupełniające posiadaną przez nich wiedzę. Ponieważ tegoroczny Dzień Pierwszej Pomocy przebiegać będzie pod hasłem „Pierwsza pomoc i sport”, wiele miejsca poświęcono urazom, złamaniom, zwichnięciom stawów.
Jak podkreślała dyrektor Marzena Wessołowska, szkoleń z pierwszej pomocy nigdy za wiele. Każdy z nas może znaleźć się w sytuacji, kiedy umiejętność niesienia pomocy okaże się niezbędna.
- Oczywiście nikomu nie życzymy sytuacji, w której byłby zmuszony brać udział w akcji ratującej życie, ale dobrze te wiedzę posiadać. Czuć się pewnie – mówiła dyrektor witając ratowników i uczniów.
Warsztaty poprowadzili ratownicy medyczni Szymon Płaczkiewicz i Wojciech Lipiński z zaprzyjaźnionej z kcyńskim ratuszem firmy szkoleniowej HelpMed – kursy, zabezpieczenia, transport z Bydgoszczy.
Wszystkie klasy spisały się wspaniale, ratownicy podkreślali wysoki poziom wiedzy merytorycznej i praktycznej uczestników. Najwięcej zainteresowania, szczególnie wśród najmłodszych, wzbudziła karetka pogotowia, którą przyjechali panowie.
Równolegle do zajęć praktycznych prowadzonych na sali sportowej, w sali lekcyjnej można było zobaczyć film dokumentalny Życie na sygnale. Jest to pół godziny dokument, opowiadający o życiu i pracy ratowników z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Bydgoszczy, powstały w 2021 roku.
Film prawdziwy, rzetelny i pozbawiony fikcji. To jedyny w swoim rodzaju film dokumentalny o pracy Zespołów Ratownictwa Medycznego. Historia ludzi ratujących na co dzień ludzkie zdrowie i życie. Każdy wyjazd ambulansem jest inny. Każdy pacjent jest inny. To wachlarz emocji. Od narodzin dziecka, po resuscytacje, wypadki i zgony. Co skłoniło bohaterów filmu do tego zawodu? Jak wygląda ich praca od środka? Jak radzą sobie ze stresem? Medycy z zespołów ratownictwa medycznego w jeden dzień widzą więcej niż nie jeden człowiek zobaczy przez całe swoje życie. Poznaj ich historię. Zobacz prawdę o pracy zespołów ratownictwa medycznego. Zachęcamy szkoły, uczelnie i instytucje do promowania filmu - czytamy na stronach WSPR w Bydgoszczy.
W filmie zagrali ratownicy medyczni na co dzień związani z kcyńskim punktem ratownictwa medycznego. Co więcej, kilka kadrów kręconych było w Kcyni właśnie przy ul. Libelta 11.
Szkolny pedagog Robert Koniec wielokrotnie przerywał transmisję filmu, przeplatając ją pytaniami angażującymi uczniów do refleksji i dyskusji. Dotyczyły one m.in. stresu ratowników związanego z odpowiedzialną pracą, służb medycznych na motorach czy obowiązku udzielania pierwszej pomocy.
Pierwsza pomoc realnie.
Zgodnie z prawem obowiązującym w Polsce, udzielenie pomocy w nagłych wypadkach, jest naszym obowiązkiem. Niestety, sytuacja z udzielaniem pierwszej pomocy nie napawa optymizmem.
Każdy z nas jest zobowiązany do udzielenia pierwszej pomocy. Jesteśmy odpowiedzialni za siebie nawzajem. W przypadku zagrożenia życia lub zdrowia człowieka nie możemy go zostawić. Reaguj, jeśli widzisz wypadek, ktoś upadnie, zasłabnie lub straci przytomność. Nie wpadaj w panikę. Zadzwoń po pomoc i zrób wszystko, co możesz, zanim przyjedzie karetka. Poznaj zasady pierwszej pomocy, bądź przygotowany. Twoja reakcja może okazać się kluczowa – informuje Ministerstwo Zdrowia i Narodowy Fundusz Zdrowia.
Pierwsza pomoc okazuje się niezbędna nie tylko w sytuacjach kryzysowych, ale również w zwykłym, codziennym życiu. Co roku tysiące ludzi umiera lub doznaje trwałego uszczerbku na zdrowiu na skutek tzw. nagłego zatrzymania krążenia, do którego często dochodzi w miejscach publicznych w obecności osób postronnych. To od szybkości naszej reakcji zależą szanse na przeżycie i zdrowie poszkodowanych. Pierwsza pomoc to nie tylko ratowanie życia, ale również zdrowia, np. w przypadku złamań, urazów czy drobnych poparzeń. Od kilku lat w mediach ogólnopolskich i lokalnych dużo miejsca poświęca się pierwszej pomocy. Przyczyniają się do tego m.in. kampanie społeczne takie jak WOŚP. Na naszych drogach nieustannie wzrasta liczba samochodów, są elektryczne hulajnogi, quady. Wszystko to powoduje zwiększony ruch, ale i wzrastającą liczbę wypadków drogowych.
- Ludzie boją się, że jeśli coś źle zrobią, zostaną oskarżeni i będą mieli kłopoty. Zapominają, że kłopoty mogą mieć dlatego, że tej pomocy nie udzielą. Wielu uważa też, że wystarczy wezwać pomoc i to oznacza spełnienie obowiązku udzielenia pierwszej pomocy. Nie oznacza – mówią ratownicy medyczni.
Obchodzony 14 września Światowy Dzień Pierwszej Pomocy zwraca szczególną uwagę na rolę umiejętności i gotowości udzielenia pierwszej pomocy przez każdego z nas. Każdego roku z powodu tzw. nagłego zatrzymania krążenia doznaje trwałego uszczerbku na zdrowiu lub umiera tysiące ludzi. Do tego typu zdarzeń często dochodzi w miejscach publicznych, zatem każdy z nas może być świadkiem, od którego będzie zależało czyjeś życie. Nasza reakcja może być decydująca o zdrowiu i życiu osoby poszkodowanej. Szybkie udzielenie pomocy znacznie zwiększa szanse na przeżycie. Dobrze obrazują to liczby: jeśli nie udzielimy pomocy osobie, u której zatrzymała się praca serca, każda minuta oznacza 10-12 proc. spadku szans na przeżycie. Jeżeli tylko resuscytacja zostanie podjęta, cały proces spowalnia, a wartości te obniżają się do poziomu 3-4 proc. Dlatego warto pokonać lęk przed nieprawidłowym udzieleniem pomocy i po prostu działać. Czekanie z resuscytacją do przyjazdu karetki jest w takiej sytuacji poważnym, a nawet śmiertelnym błędem - czytamy w komunikacie Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Bydgoszczy.
Gmina Kcynia stawia na pierwszą pomoc.
O tym, że gmina Kcynia stawia na pierwszą pomoc świadczyć mogą rozliczne akcje prowadzone na jej terenie. Do najświeższych należy projekt AED kropki życia, zainaugurowany 15 sierpnia, w ramach którego planuje się zakup defibrylatorów AED dla większości sołectw w gminie. Póki co, 2 tego typu urządzenia zawieszone zostały na obiektach użyteczności publicznej – kcyńskim ratuszu i centrum kultury w Kcyni. Ponadto, każdego roku przeprowadzane są profesjonalne szkolenia dla uczniów zakończone konkursem pierwszej pomocy przedmedycznej (teoria i praktyka). Szkolenia stanowią część projektu MLUKS Orlik Kcynia i realizowane są z pozyskiwanych przez klub dotacji. Inicjatywa jest na tyle ciekawa i przede wszystkim ważna, że zyskała uznanie Kapituły Marszałkowskiej i została wybrana w konkursie Rodzynki z pozarządkówki, czyli najlepsze ubiegłoroczne projekty stowarzyszeń z terenu całego województwa kujawsko – pomorskiego. Projekt Orlika jest jednym z 12 nagrodzonych. Wręczenie nagród zaplanowano na drugą połowę września w Toruniu.
Ewa Hałas
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze