Nadleśniczy Krzysztof Kraska jest zdania, że przed zmianami i konsolidacją zakładów usług leśnych nie ma ucieczki. Elżbieta Katafiasz (na zdjęciu za nadleśniczym) uważa, że działanie nadleśnictwa szkodzi małym firmom.
fot. Remigiusz Konieczka
Przetarg, usługi leśne, pakiety, oferty, nadleśnictwo
Większe pakiety, większe wadia
Mieli nadzieję, że zmieni się na lepsze. Myśleli, że wydarzenia z przełomu 2012 i 2013 roku to historia. Chcieli, aby wróciły dawne zasady. Nadzieję stracili, gdy przeczytali specyfikację przetargową. Poszczególne pakiety zostały powiększone. Muszą wyłożyć większe wadia. Twierdzą, że jest to przetarg dla dużych firm, a małe firmy rodzinne będą musiały znów walczyć o przetrwanie. Nadleśnictwo ma nowe zadania i musi się do nich dostosować.
9 grudnia o 9:00 mija termin składania ofert dla podmiotów, które będą chciały wziąć udział w przetargu na wykonywanie usług w zakresie gospodarki leśnej w 2014 roku w Nadleśnictwie Szubin. Piętnaście minut później nastąpi otwarcie ofert.
Już teraz można stwierdzić, że zasady wykonywania usług dla nadleśnictwa Szubin będą różnić się od dotychczasowych. Zmianie ulegnie jedna zasadnicza rzecz: ilość pakietów. Nadleśnictwo ogłasza jeden przetarg, ale oferenci mogą składać wnioski na wykonywanie usług w jednym lub kilku pakietach. Dotychczas było tak, że jeden pakiet najczęściej odpowiadał terytorialnie jednemu leśnictwu. W tym roku to się zmieniło. W przedmiocie zamówienia Nadleśnictwo Szubin podzieliło zamówienie na siedem pakietów. Pakiet numer 1 obejmuje leśnictwa Załachowo, Gąbin, Łabiszyn i Pszczółczyn; pakiet nr 2 - Kowalewo, Drogosław, Jaktórka, Tur; pakiet nr 3 - Grzeczna Panna, Studzienki, Ustronie; pakiet nr 4 - Wieszki, Nakło, Tupadły, Dębogóra; pakiet nr 5 - Borek, Glinki, Laskownica; pakiet nr 6 - Dziewierzewo, Żarczyn oraz gospodarka szkółkarska na terenie Szkółki Leśnej w Żarczynie, pakiet nr 7 - realizacja usług związanych z prowadzeniem gospodarki łowieckiej na terenie OHZ nr 172. Aby móc wystartować w przetargu, potencjalni wykonawcy winni uiścić wadium. Wysokość wadium jest różna w zależności od pakietu, od 1.000 zł (pakiet nr 7) do 25.000 zł (dla pakietów nr 1 i 2), a także 20.000 zł (pakiety nr 3, 4, 5) i 15.000 zł (pakiet nr 6). Podmioty, które rok temu przegrały przetargi na wykonywanie usług leśnych w roku bieżącym, przyznają, że liczyły na to, że przetarg będzie wyglądał tak jak w latach poprzednich.
Przypomnijmy, że na początku tego roku publikowaliśmy kilka artykułów związanych z przetargiem na usługi leśne w 2013 rok. Wtedy zakłady usług leśnych, w większości firmy rodzinne, nie zdołały wygrać przetargów ze względu m.in. na własne ograniczenie sprzętowe. W części pakietów można było uzyskać 10% z ogółu przyznanych punktów za dysponowanie sprzętem do zrywki nasiębiernej drewna stosowego oraz kłód innych niż przyczepa z żurawiem (np. ciągnik specjalistyczny typu forwarder w ilości min. 1 szt.). Takim sprzętem małe rodzinne firmy nie mogły się wykazać. Dysponowały tzw. wózkami, czyli przyczepami do nasiębiernej zbiórki doczepianymi do zwykłego ciągnika. Za brak sprzętu komisja przyznawała zero punktów i przetarg był przegrany.
Nasi rozmówcy - Elżbieta Katafiasz z Królikowa i Andrzej Wolnik z Kowalewa z niecierpliwością czekali - na ogłoszenie przetargu. Przyznają wprost, że dla nich najlepszym rozwiązaniem byłoby, gdyby przetarg wyglądał tak, jak jeszcze dwa lata temu, kiedy nie było wymagań dotyczących specjalistycznego sprzętu i kiedy było ich stać na zapłacenie wadium, które wynosiło kilka tysięcy złotych (ok. 2.000 zł). Część przedsiębiorców już nie myśli o składaniu ofert, właśnie ze względu na wysokość wadium.
Twierdzą, że teraz to już jest szczególnie widoczne, że przetarg mogą wygrać jedynie duże firmy. Pakiety zostały powiększone i skupiają kilka leśnictw. Teren, który będzie trzeba zagospodarować, będzie dużo większy. Poza tym wadium jest zbyt wysokie. - Skąd weźmiemy 20.000 złotych? To nie jest mało - mówi Elżbieta Katafiasz. Dodaje, że sprzęt specjalistyczny w tym roku nie jest wymagany, ale są wymagania ilościowe, których też nie są w stanie spełnić, bo mają po jednym wózku, a trzeba wykazać się dwoma. - To jest dobijanie małych firm, a preferowanie dużych - uważa.
Nadleśniczy Krzysztof Kraska informuje, że zmiany są nieuniknione i wynikają z obowiązywania od 1 stycznia 2014 roku nowego Planu Urządzania Lasów. - Nowe zadania nałożone na nas wzrastają o około 30%. Na przykład pozyskanie drewna, grubizny, z około 90 tys. m3 wzrasta do 122 tys. m3 średniorocznie. Przez najbliższych 10 lat co roku będziemy musieli przygotować i sprzedać taką masę drewna. W związku z tym zwiększa się również zakres prac będących wynikiem tak dużego pozyskania, takich jak odnowienie i pielęgnacja lasu, utrzymania infrastruktury drogowej itp. Aby te zadania wykonać, musimy zapewnić sobie wykonawstwo usług na najwyższym poziomie. Dzisiaj odbiorcy nie chcą czekać na jego przygotowanie tydzień, dwa czy miesiąc. Chcą je mieć do dyspozycji wtedy, gdy je potrzebują - informuje nadleśniczy.
Dlatego chce mieć do dyspozycji firmy, które dysponują specjalistycznym sprzętem do wykonywania skomplikowanych zadań, który spełnia ostre wymogi ochrony środowiska. Nadleśniczy wyjaśnia, iż obsługa dużej ilości małych pakietów, wielu podmiotów gospodarczych, stanowi dla nadleśnictwa zwiększone obciążenie pracą. Większa ilość kontroli, większa ilość dokumentacji do obsługi procesów produkcyjnych, wymusza racjonalizowanie działań z tym związanych. A nikt nie zwiększa etatów. Oprócz tego nadleśnictwo nie chce sytuacji takiej, w której całość usług opanuje jedna firma o bardzo dużym potencjale. Dlatego zostały utworzone pakiety z trzech, czterech leśnictw. Wprowadzono również ograniczenie dla ubiegających się o zamówienie do jednego pakietu (w poprzednich latach można było składać zamówienia na kilka pakietów). - Specyfikacja dotycząca prac na 2014 rok jest wstępem do planowanych w przyszłości zamówienia na usługi wieloletnie, tak bardzo oczekiwane przez przedsiębiorców - dodaje Krzysztof Kraska. - O jakie kontrole chodzi? Kontrole ilości wykonania zamówienia czy sposobu wykonania zamówienia? Łatwiej jest skontrolować małą firmę niż dużą. Nie wiem, co to za różnica, czy w czterech leśnictwach, jak cztery firmy zrobią 3 tys. metrów drewna, to zrobią to gorzej czy wolniej niż jedna firma? - pyta Elżbieta Katafiasz.
Zdaniem nadleśniczego wadia nie są wysokie. Przeciętna wartość pakietu wynosi od 900.000 zł do 1,5 mln zł. Wadium zostało wprowadzone po to, by zapobiec udziałowi w przetargu firm nierzetelnych, które mogłyby wyeliminować te firmy, które oferty przygotowałyby w sposób niebudzący zastrzeżeń komisji. Wadium ma zabezpieczyć nadleśnictwo przed nieuczciwymi podmiotami.
Nadleśniczy dodaje, że wadium zostanie zwrócone z należnymi odsetkami niezwłocznie po zakończeniu postępowania. Utrata następuje tylko wtedy, gdy wykonawca odmówi podpisania umowy, nie wniesie wymaganego zabezpieczenia, kiedy nie złoży wymaganych przepisami prawa dokumentów, gdy z jego winy zawarcie umowy będzie niemożliwe. Nadleśnictwo, w związku z wątpliwościami związanymi z wymogiem posiadania forwardera, odeszło od tego wymogu. - Wymagania sprzętowe, w porównaniu z poprzednim przetargiem, są zdecydowanie łagodniejsze. Na pakiety 1-5 wymagamy jedynie dwóch przyczep kłonicowych z żurawiami hydraulicznymi, a dla pakietu nr 6 tylko jednego - mówi Krzysztof Kraska.
Nadleśniczy nie zgadza się z twierdzeniem, że działania prowadzone są przeciwko małym firmom. Twierdzi, że zakłady usług leśnych, nie tylko na terenie Nadleśnictwa Szubin, łączą swoje siły i środki, by móc konkurować na rynku. Małe firmy, by przetrwać, winny się poddać temu procesowi. Koszt jednostkowy niewielkiego zakładu zawsze będzie wyższy od kosztów firm dużych, dysponujących nowoczesnymi środkami produkcji. Jeden z zakładów na terenie szubińskiego nadleśnictwa stworzył konsorcjum i Krzysztof Kraska zachęca do takiej konsolidacji.
- Nadleśnictwo otwarte jest na wszystkich, którzy zechcą złożyć oferty. Jeżeli będziecie konkurencyjni i zdobędziecie najwyższą ilość punktów po ocenieniu ofert, to na pewno będziemy wspólnie realizować nasze zadania - zapewnia.
Punkty będą przyznawane za: cenę - 70%, dysponowaniem na czas realizacji zamówienia zestawem do mechanicznego pozyskania i zrywki drewna - 10%, dysponowanie na czas realizacji zamówienia osobą posiadającą licencję - 10%, prowadzenie działalności w zakresie usług leśnych przez minimum 3 lata - 10%. To w pakietach nr 1-5, a w pakietach 5, 6, 7, cena stanowić będzie 80% oceny wniosku, a nie ma być brane pod uwagę dysponowanie sprzętem. Tak wynika z treści załącznika B do przetargu. Jeśli wnioskodawcy nie będą zgadzać się z wynikiem przetargu, będą mogli odwołać się do Krajowej Izby Odwoławczej.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1138 (49/2013)
Więcej na ten temat:
Większe pakiety, większe wadia
Nadleśnictwo wyjaśnia, przedsiębiorcy nie wierzą
Krzysztof Kraska odwołany
Kolejny zakład bez pracy
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze