Reklama

Festiwal Wody i Ryby nad Jeziorem Rogowskim (fotogaleria)

Zorganizowany na plaży Jeziora Rogowskiego II Festiwal Wody i Ryby przeszedł do historii jako impreza znakomicie zorganizowana. W ciągu dwóch dni w programie znalazły się różnorodne atrakcje. Były koncerty, zawody sportowe, pokazy, wesołe miasteczko, bogata strefa gastronomiczna i stoiska z przeróżnymi artykułami. Dopisała pogoda, bo pomimo nieco deszczowej aury drugiego dnia wszystko odbyło się zgodnie z programem.

W sobotę od wczesnych godzin porannych na plaży w Rogowie odbywał się turniej siatkówki plażowej pod nazwą Abramczyk Team Volley Cup Rogowo. Do walki o nagrody, których wartość wynosiła 3 tysiące złotych przystąpiło osiem par męskich z Poznania. Torunia, Wrześni, Grudziądza, Wągrowca, Bydgoszczy, Osięcin i Rogóźna. Turniej rozegrano systemem brazylijskim, co oznacza, że każdy z uczestniczących duetów rozegrał co najmniej dwa mecze i dopiero po drugiej porażce odpadał z dalszej gry.

- Tak silnej obsady turnieju w powiecie żnińskim jeszcze nie było - poinformował odpowiedzialny za siatkarskie rozgrywki Łukasz Szpurka. - Zagrali tutaj zawodnicy, którzy regularnie występują w mistrzostwach Polski. Zwycięzcami zmagań na rogowskiej plaży zostali  Mikołaj Głowacki z Osięcin i Marcin Krawiecki z Rogóźna. Na swoim koncie mają oni  już czwarte miejsce w eliminacjach mistrzostw Polski, a ponadto Marcin Krawiecki podpisał w tym sezonie kontrakt z występującą w Plus Lidze ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle jako rozgrywający. Wcześniej z najwyższą klasą rozgrywkową również miał do czynienia, występował w drużynach MKS Będzin i Ślepsk Malow Suwałki. W wielkim finale turnieju Abramczyk Team Volley Cup Rogowo Krawiecki i Głowacki pokonali 2:1 parę  Przemysław Lisiecki i Marcin Wlazik z Wrześni. Trzecie miejsce wywalczyli natomiast Tymoteusz Juszczak i Aleksander Rybak z Poznania po wygranej 2:0 w tak zwanym małym finale z Pawłem Bejnarowiczem z Wągrowca i Marcinem Stachowskim z Poznania.

Reklama

Przez cały czas trwania festiwalu licznie przybyli mieszkańcy Rogowa i nie tylko skorzystać mogli z bogatej oferty gastronomicznej. Jak na takie wydarzenie przystało, nie mogło w niej zabraknąć ryb przygotowanych na różne sposoby. Były także wyroby wędliniarskie oraz typowe dla takich imprez stoiska z zapiekankami, pizzą, frytkami. Obok nich pojawiło się również mnóstwo straganów z pamiątkami, biżuterią i regionalnym rękodziełem. Momentalnie najmłodszymi uczestnikami zapełnił się plac zabaw oraz zlokalizowanie w pobliżu wesołe miasteczko z dmuchańcami.

W trakcie turnieju siatkarskiego rywalizację o zwycięstwo rozpoczęli specjaliści od skuterów wodnych. Walka zawodników profesjonalnych, przygotowujących się do mistrzostw świata i Europy z amatorami, którzy zapoznawali się z wodami tutejszego jeziora przed zaplanowaną na niedzielę drugą rundą Pucharu Trzech Jezior. W tych mieszanych zawodach świetnie spisał się żninianin Krzysztof Grzechowiak, który stanął na drugim stopniu podium.

Reklama

Ogromnym zainteresowaniem i dopingiem cieszył się konkurs Pływania na byle czym, czyli samodzielnie zaprojektowanym i wykonanym pływadle. Do udziału zaproszono sołectwa, koła gospodyń wiejskich, drużyny OSP, nieformalne drużyny, grupy przyjaciół i całe rodziny. Na wodach Jeziora Rogowskiego zaprezentowało się pięć takich osad. Wszystkie wyróżniała kreatywność, czasami szalona konstrukcja, ale tutaj liczyły się właśnie pomysłowość, humor i dobra energia.

Jury konkursowe najwyżej oceniło Eskimosków, czyli Michała Petrykowskiego i Sebastiana Szymańskiego. Ich stroje rodem wprost z Grenlandii oraz konstrukcja tratwy z sankami i doczepionym igloo wzbudziły ogromny aplauz publiczności. Jak się okazało, Eskimoski zaledwie jednym punktem pokonali Pszczółki, charakteryzujące się nie mniej oryginalnym strojem i... pływającym ulem. W role tych pożytecznych stworzeń wcieliła się rodzina Piotra, Magdaleny, Juliana i Emiliana Tuczyńskich. Trzecią pozycję zajęła reprezentacja OSP Grochowiska Księże, która jak na strażaków przystało popłynęła specjalnie zbudowanym do tego czerwonym wozem. Ponadto do rywalizacji przystąpiły też dziewczęta z Rogowa, ucharakteryzowane na groźnych stróżów prawa, płynące radiowozem, którego konstrukcja umieszczona została na dętce ciągnika. Radiowóz został oznaczony nie tylko podobizną Koziołka Matołka, ale też tablicą rejestracyjną CZN 628 Kozie Rogowo. Piątą uczestniczką była Elżbieta Błaczkowska, przewodnicząca Klubu Seniora Aster płynąca skromnie na dmuchanym delfinie, ale zarażając wszystkich ogromnym poczuciem humoru.

Reklama

Pierwszy dzień festiwalu zakończyły koncerty zaproszonych artystów, pokaz cichych fajerwerków i dyskoteka pod gwiazdami. Jako pierwsi na scenie zaprezentowali się panowie z Fastera, któremu popularność w 2016 roku przyniosła piosenka Audi w LPG. Singiel pokrył się wówczas potrójną platyną, a na YT obejrzało go ponad 48 milionów osób. Zgromadzoną przed sceną publiczność Paweł Leszczyński i Paweł Pilipienko powitali słowami: - Przyjechaliśmy tutaj z Olsztyna, ale zazdrościmy wam pogody, plaży i... oczywiście pani Ani! Mowa o Annie Jareckiej, dyrektor Gminnego Domu Kultury w Rogowie, pomysłodawczyni i głównej organizatorce wydarzenia, która często wcielała się też w rolę konferansjera.
Równie ciepło przyjęty został założony na przełomie 2009 i 2010 roku zespół Soleo z wokalistą, autorem tekstów i kompozytorem Kamilem Jaworskim, wykonujący muzykę dyskotekową.

W miarę upływu czasu publiczność stawała się coraz liczniejsza. A to z racji oczekiwania na gwiazdy wieczoru. Nad Jezioro Rogowskie przyjeżdżały samochody z rejestracjami z całej Polski - Małopolski, Mazowsza, Ziemi Łódzkiej, Warmii, Mazur... Piękni i Młodzi z wokalistką Magdaleną Narożną szybko rozbawili widzów. Zespół grający muzykę z pogranicza disco polo, dance i euro disco zaprezentował swoje najpopularniejsze przeboje, które już przed laty stały się hitami. Podczas Festiwalu Wody i Ryby usłyszeliśmy zatem Ona jest taka cudowna, Na serca dnie, Wiła wianki i kilka innych, nowszych kompozycji. Występ tego trio nieco się przedłużył, więc zaraz po nim na scenę wkroczył Tymek, czyli Tymoteusz Tadeusz Bucki - piosenkarz, autor utworów muzycznych i tekstów, producent muzyczny oraz kompozytor. Nie będzie ani grama przesady w stwierdzeniu, że zaprezentował prawdziwe show i ci, którzy wytrwali do końca na pewno nie żałują spędzonego tam czasu. - W szczytowym momencie sobotnich koncertów pod sceną i wokół niej zgromadziło się grubo ponad 10 tysięcy osób - przekazała Anna Jarecka, dyrektor GDK w Rogowie, opierając się na szacunkach agencji ochrony, która zabezpieczała imprezę. Po tym występie odbył się oryginalny pokaz cichych fajerwerków, który w połączeniu z wielkimi hitami dostarczył niesamowitych wrażeń.

Reklama

W ramach drugiego dnia II Festiwalu Wody i Ryby odbyła się II eliminacja Pucharu Trzech Jezior, czyli zawodów dla amatorów na skuterach wodnych. Do startu zgłosiło się 19 zawodników, czyli o trzech więcej niż w pierwszej takiej imprezie, która miesiąc temu odbyła się w Gąsawie. Pogoda nieco się pogorszyła, niebo było zachmurzone, padał przelotny deszcz, ale to nie odstraszyło śmiałków śmigających na skuterach. Zgromadzonej nieco mniej licznie publiczności zaprezentowali znakomite widowisko. Dodatkowym atutem było umiejscowienie trasy, która w całości była doskonale widoczna z plaży i pomostu.

W kategorii skuterów o mocy do 200 koni mechanicznych walczyło czterech zawodników. Najlepszym okazał się tym razem Jakub Wasilewski, który w Gąsawie był trzeci. Drugie miejsce wywalczył Jakub Boroch, trzecie Tomasz Kłutkowski, a czwarte Grzegorz Zenger.

Reklama

W rywalizacji zawodników dysponujących skuterem o mocy powyżej 200 koni mechanicznych, podobnie jak w Gąsawie triumfował Antoni Drzewicki z Ząbek. W finale zawodów ścigał się z Tomaszem Gańcem ze Szczecinka. Do rozstrzygnięcia, który z nich okaże się lepszy potrzebna była dogrywka, czyli trzeci wyścig po slalomowej trasie. Na najniższym stopniu podium stanął natomiast Eryk Majka z Pasłęka, a na czwartym jego ojciec Arkadiusz Majka. Ten pojedynek rozstrzygnięty został walkowerem, bowiem panowie jeździli jednym skuterem. W ostatecznej rozgrywce starszy z rodu ustąpił młodszemu. Piąte miejsce wywalczył Krzysztof Grzechowiak ze Żnina, szóste Łukasz Dymski ze Szczecina, siódme Marcin Nowak z Kruszwicy, a ósme największy pechowiec imprezy Jakub Gramsa ze Żnina, który aż trzykrotnie w trakcie wyścigów spadał ze skutera. Sędzią głównym był pomysłodawca Pucharu Trzech Jezior Mirosław Marek ze Żnina, sędzia motorowodny klasy międzynarodowej. O profesjonalny komentarz zadbał Tomasz Suchocki, specjalista w tej dyscyplinie i jednocześnie pomysłodawca Pływania na byle czym. Po rywalizacji w Rogowie skuterowców czeka jeszcze finał, który w ostatni weekend sierpnia odbędzie się na Jeziorze Żnińskim Małym równolegle z eliminacją mistrzostw Polski.

Obok biegów skuterów przeprowadzone zostały też zawody wędkarskie, w których uczestniczyło ponad 50 młodych adeptów moczenia kija. W tym gronie znalazł się nawet przebywający w okolicy na wakacjach chłopiec z Wybrzeża.

Reklama

Jak na finał Festiwalu Wody i Ryby przystało, ostatnim aktem był koncert muzyki szantowej w wykonaniu artystów Teatru Muzycznego Hals. W zaprezentowanym repertuarze obok typowo żeglarskich i morskich melodii znalazły się też popularne i lubiane piosenki biesiadne. Zatem obok Morskich opowieści był też Parostatek w oryginale wykonywany przez nieżyjącego Krzysztofa Krawczyka.

Patronat prasowy nad wydarzeniem sprawował Tygodnik Lokalny Pałuki.

Tekst i fot. Michał Krzyżaniak

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 29/07/2025 07:28
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości