Reklama

Wpływ wielkoprzemysłowych hodowli na środowisko naturalne i ludzi

Odór, hałas, wysoki pobór wody, zanieczyszczenie środowiska, spadek wartości nieruchomości, zagrożenie epidemiczne, zanieczyszczenie wód powierzchniowych i opadowych, zwiększony transport kołowy, to część zagrożeń jakie dla ludzi i środowiska mogą powodować wielkoprzemysłowe fermy hodowlane. O zagrożeniach mówili też eksperci Koalicji Żywa Ziemia, podczas warsztatów z dziennikarzami gazet lokalnych.

W ostatnich kilku latach na Pałukach kilkoro inwestorów złożyło do wójtów i burmistrzów wnioski o wydanie decyzji środowiskowych na budowę wielkoprzemysłowych ferm produkujących wieprzowinę i drób. Jedne procedury już się skończyły. Na przykład na budowę kurników w Wielkim Sosnowcu w gminie Łabiszyn (burmistrz wydał negatywną decyzję, inwestor się nie odwołał). Inne cały czas trwają. Na przykład w Lubczu. Tam inwestor złożył wniosek na budowę budynków inwentarskich wraz z niezbędną infrastrukturą techniczną, przeznaczoną do hodowli trzody chlewnej w systemie bezściółkowym w ilości 1901,14 DJP z zastosowaniem systemu oczyszczania powietrza. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Bydgoszczy utrzymało w mocy decyzję wójta Tomasza Michalczaka, który pod koniec ubiegłego roku nie wyraził zgody na budowę chlewni. Inwestorowi przysługuje prawo wniesienia skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Z najnowszych informacji wynika, że takich wniosków o budowę tuczarni na hodowlę świń w liczbie 1901.14 DJP na terenie Pałuk są jeszcze dwa i sprawy nadal się toczą.

WZROST PRODUKCJI MIĘSA

Reklama

Jak wynika z informacji przekazanych przez członków Koalicji Żywa Ziemia zjawisko to nie jest odosobnione, bo w ostatnich latach zarówno w Polsce, jak i na świecie, gwałtownie rośnie produkcja zwierzęca. Justyna Zwolińska, koordynatorka ds. orzecznictwa Koalicji Żywa Ziemia, prawniczka specjalizująca się w zagadnieniach związanych z polityką jakości i ochroną środowiska w rolnictwie, polityką żywnościową, Wspólną Polityką Rolną oraz dobrostanem zwierząt, mówiła, że całkowita liczba DJP w bardzo dużych gospodarstwach wzrosła o prawie 10 mln w latach 2005-2013, kiedy osiągnęła 94 miliony jednostek. Prawie 3/4 jednostek inwentarza (72,2%) w UE jest hodowanych w bardzo dużych gospodarstwach (tj. gospodarstwach o rocznej produkcji 100.000 euro). Produkcja drobiu w UE od 2010 r. o ponad 20%, a w latach 2015-2016 o kolejne 5.1%.

Dr inż. Jerzy Kupiec z Katedry Ekologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu przedstawił dane, z których wynika, że największy światowy koncern produkujący wieprzowinę Muyuan Foodstuff Co., Ltd. z Chin w latach 2019-2020 podwoił swoją produkcję z 1,3 mln do 2,6 mln macior. Inne tak ja Zhengbang Group czy New Hope Group (też z Chin) podniosły produkcję z 0,5 mln do 1,2 mln sztuk macior. Dodał, że w Chinach budowane są 12 piętrowe farmy świń. Na każdym piętrze jest możliwość utrzymania 1.270 świń. Łącznie w budynku może być utrzymywane 15.240 sztuk świń.

Reklama

Wielkość chowu zwierząt wzrasta też w Polsce. Według danych przedstawionych przez Justynę Zwolińską pogłowie świń w grudniu 2020 roku liczyło 11.727,4 tys. sztuk, co w porównaniu z tym samym okresem roku 2019 daje wzrost o 4,6%. W 2020 roku najwięcej trzody hodowanej było w województwach: wielkopolskim (36,4%), mazowieckim (11,2%), łódzkim (10,2%) i kujawsko-pomorskim (9,7%).

W czerwcu 2021 r. pogłowie bydła wynosiło 6.400,9 tys. sztuk. Było to o 57,2 tys. sztuk (o 0,9%) więcej niż w analogicznym okresie 2019 r. Produkcja bydła koncentruje się w: Mazowieckiem (18,2%), Wielkopolskiem (17,6%) i Podlaskiem (16,8%). W 2019 r. populacja drobiu liczyła 225.636 tys. sztuk, w tym kur niosek 55.082 tys. sztuk. Produkcja drobiu wyniosła 1.488 tys. ton. To 3,5% wzrostu w porównaniu z rokiem 2018. W 2019 roku najwięcej drobiu było hodowane w województwie mazowieckim - 21,6% oraz wielkopolskim - 20,9%.

Reklama

 

Hodowla brojlerów fot. Andrew Skowron (Otwarte Klatki)

 

WZROST MASY ZWIERZĄT

Ten wzrost ma swój cel. Mięso wyprodukowane w Polsce przeznaczane jest na eksport, a ten z roku na rok rośnie. Rosną dochody firm zajmujących się produkcją i handlem mięsem. Dlatego nie ma się co dziwić, że inwestorzy chcą budować fermy i tuczyć drób, bydło i świnie. Przez ostatnie pięć lat odnotowano 281% wzrost instalacji do intensywnej produkcji.

Justyna Zwolińska powiedziała na czym polega ta intensywna produkcja. Aby przy jak najkrótszym okresie jak najbardziej zwiększyć masę zwierzęcia. Na przykład brojlera. Kurczak w 1957 roku w 56 dniu życia ważył 0,9 kg, w 1978 roku w tym samym dniu życia kurczaki ważyły około 1,8 kg, a w 2005 roku kurczaki masowo hodowane ważyły 4,2 kg. Przy intensywnym tuczu, zdaniem Justyny Zwolińskiej, stosuje się antybiotyki, które - podawane w nadmiarze - szkodzą hodowanym zwierzętom, a także ludziom spożywającym to mięso. Powoduje to antybiotykooporność u ludzi, a co za tym idzie ponad 30 tys. zgonów. Szkodzi również glifosat, stosowany nie tylko do likwidacji chwastów, ale także do tzw. desykacji czyli dosuszania zbóż przed zbiorem, które są wykorzystywane do skarmiania zwierząt w potężnych fermach.

Reklama

Ale hodowla zwierząt może szkodzić także w inny sposób. Fermy, tuczarnie, chlewnie i kurniki mogą być uciążliwe dla ludzi mieszkających w ich okolicy. Eksperci Koalicji Żywa Ziemie podali od kilkunastu do kilkudziesięciu zagrożeń jakie mogą powodować fermy. To przede wszystkim odór, hałas, wysoki pobór wody, zanieczyszczenie środowiska, spadek wartości nieruchomości, zagrożenie epidemiczne, zanieczyszczenie wód powierzchniowych i opadowych, zwiększony transport kołowy, który może zniszczyć drogi.

Obrona przed odorem jest w Polsce utrudniona, bo nie ma odpowiedniego prawa. Ustawa odorowa nie została uchwalona przez kolejną kadencję Sejmu, a problem uciążliwości zapachowych nie maleje, a wzrasta.

Reklama

 

Hodowla krów fot. Andrew Skowron (Otwarte Klatki)

 

WZROST ODORU

Ilona Rabizo jest współzałożycielką i wiceprezeską Stowarzyszenia Otwarte Klatki, autorką książki W kieracie ubojni. Zwierzęta i ludzie w przemyśle mięsnym. W ramach Koalicji Społecznej Stop Fermom Przemysłowym współpracuje z lokalnymi społecznościami walczącymi z przemysłową hodowlą zwierząt. W swoim krótkim wystąpieniu mówiła o braku ustawy odorowej. Podkreśliła to, że żadnemu rządowi, bez względu na to czy była to koalicja PO/PSL czy Zjednoczona Prawica, nie udało się uchwalić ustawy odorowej. Dodała, że najprawdopodobniej ze względu na silne lobby hodowlane. Powstawały projekty, które lądowały w sejmowej zamrażarce. W maju 2021 r. zostały wznowione prace nad projektem ustawy o minimalnej odległości dla planowanego przedsięwzięcia sektora rolnictwa, którego funkcjonowanie może wiązać się z ryzykiem powstawania uciążliwości zapachowej. W projekcie założono minimalną odległość 500 metrów w przypadku chowu lub hodowli zwierząt w liczbie równej lub większej niż 500 DJP, podczas gdy z badań społecznych wynika, że dla liczby 40 DJP minimalna odległość, zdaniem 49% ankietowanych, powinna wynieść 2 kilometry. Ustawa o minimalnych odległościach nadal nie została uchwalona.

Reklama

WZROST ZANIECZYSZCZENIA ŚRODOWISKA

Dr inż. Jerzy Kupiec zwrócił uwagę na zanieczyszczenie powietrza cyjanowodorem, azotem, amoniakiem na terenach wokół tuczarni. Wskazał też na zagrożenie poprzez owady latające oraz na zagrożenia ze strony gryzoni. Co ciekawe gryzonie żerując w przechowywanych produktach skażają je moczem, krwią i śliną, sierścią, odchodami, trupami lub częściami ciała trupów(zęby, ogon, stopy, itp.). W ciągu roku jedna para myszy domowej pozostawia w produkcie, w którym żeruje, ponad 10.000 grudek kału i prawie 2 litry moczu. Produkty żywnościowe zanieczyszczone przez gryzonie nie nadają się do spożycia, ani przerobu. Muszą być utylizowane. Pytanie czy są i gdzie trafiają.

Reklama

Pracownik poznańskiego Uniwersytetu Przyrodniczego prowadził badanie wód wokół ferm. - Stan wód wokół ferm wielkoprzemysłowych jest w wielu miejscach katastrofalny o czym świadczą kilkusetkrotne nawet przekroczenia norm dla niektórych parametrów. Małe cieki będące poza monitoringiem stają się odbiornikiem ścieków zrzucanych przez właścicieli ferm. Konieczne są zmiany systemowe dotyczące kontroli podmiotów zajmujących się chowem i hodowlą zwierząt inwentarskich - mówił.

To właśnie w związku z tymi zagrożeniami przeciw budowie ferm protestują mieszkańcy i to na bardzo wczesnym etapie lokowania inwestycji. Ten wczesny etap rozpoczyna się z chwilą złożenia przez inwestora wniosku o wydanie przez wójta lub burmistrza decyzji o warunkach zabudowy. Takie decyzje, zwane w żargonie urzędniczym wuzetkami (skrót od WZ - warunki zabudowy), wydawane są, gdy teren inwestycji nie jest objęty miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego.

Reklama

 

Zdaniem Justyny Zwolińskiej koordynatorka ds. orzecznictwa Koalicji Żywa Ziemia, przy intensywnym tuczu stosuje się antybiotyki, które - podawane w nadmiarze - szkodzą hodowanym zwierzętom, a także ludziom spożywającym to mięso fot. Andrew Skowron (Otwarte Klatki)

 

WZROST ŚWIADOMOŚCI LUDZI

Bartosz Zając z Koalicji Stop Fermom Przemysłowym podkreślił to, że mieszkańcy, chcąc bronić się przed przemysłowymi tuczarniami, muszą najpierw sami zdobyć wiedzę na temat postępowania administracyjnego. Muszą zdobyć też wiedzę na temat samej hodowli i konsekwencji, jakie grożą mieszkańcom. Muszą również nauczyć się, jak zakładać stowarzyszenia i je prowadzić, by skutecznie chronić się przed wielkoprzemysłowymi tuczarniami. Muszą też zmierzyć się z wyzwaniem związanym z zainteresowaniem mediów swoim problemem. Potem przychodzi jeszcze kontakt i współpraca z władzami samorządowymi, zlecanie przygotowywania kontrraportu czy wniosków o rozpoczęcie procedur związanych z powstaniem planów miejscowych, które są jedną z metod powstrzymywania inwestorów.

Reklama

Tekst powstał we współpracy z Koalicją Żywa Ziemia, https://koalicjazywaziemia.pl.

Remigiusz Konieczka, 14 XI 2022

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości