Żnin, Spółdzielnia Mieszkaniowa, wróble, jerzyki, ochrona, Towarzystwo Przyrodnicze Kawka
Wróble też są pod ochroną
Od 2004 r. wróble są w Polsce pod ochroną. Jednak nie tylko o nie, ale i o jerzyki oraz potencjalnie inne gatunki troszczy się prezes Towarzystwa Przyrodniczego Kawka, jeśli chodzi o bloki administrowane przez SM w Żninie. Przed dwoma tygodniami do remontowanego bloku w Gąsawie wezwała nawet nadzór budowlany. Inspektor jednak nie wstrzymał remontu.
Skontaktowała się z nami Karolina Jamska, która jest prezesem zarządu Towarzystwa Przyrodniczego Kawka w Bydgoszczy. Z wykształcenia jest przyrodnikiem, a od ośmiu lat zajmuje się ochroną zwierząt w budynkach. Wcześniej działała jako członek Polskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków, a obecnie właśnie w Towarzystwie Przyrodniczym Kawka. Od 3 lat zajmuje się monitorowaniem występowania ptaków w budynkach w Żninie i okolicach. Jej zdaniem najwięksi żnińscy zarządcy budynków mieszkalnych często poprzez działania remontowe prowadzają do nieodwracalnych zniszczeń w przyrodzie.
Obecnie trwa remont budynku przy ul. Marii Konopnickiej 2b w Gąsawie. Należy on do Spółdzielni Mieszkaniowej w Żninie. Budynek w sezonie lęgowym od lat zasiedlony jest przez przynajmniej dwa gatunki chronione: wróbla i jerzyka. Tak wynika z obserwacji czynionych regularnie przez Karolinę Jamską.
- Remonty budynków stanowią największe zagrożenie dla tych gatunków. Podczas remontów zamykane są otwory i szczeliny, z których korzystają zwierzęta. W związku z tym, w kolejnym sezonie lęgowym, kiedy wracają one, by ponownie założyć gniazda i wychować młode, nie mają już gdzie tego robić. W efekcie liczebność poszczególnych gatunków dramatycznie się zmniejsza. - mówi Karolina Jamska. Dodaje ona, że w lutym tego roku poinformowała Spółdzielnię Mieszkaniową w Żninie o jej obowiązkach względem gatunków chronionych i przesłała jej listę budynków w Żninie, w których gniazdują ptaki. Tymczasem w sezonie 2015 - jak zauważa prezes Towarzystwa Kawka - kolejne budynki uwzględnione na liście zostały ocieplone i odbywało się to bez respektowania prawa dotyczącego ochrony przyrody i bez spełnienia obowiązków z tego prawa wynikających.
Jakie to zakazy i obowiązki? Pierwszym jest zakaz niszczenia siedlisk zwierząt chronionych i wynika z rozporządzenia ministra środowiska w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt. Następnym, o którym mówi zarządzenie ministra, jest konieczność dostosowywania terminów prowadzenia prac remontowych w budynkach do terminów korzystania z nich przez zwierzęta chronione. Istnieje również ustawowy obowiązek uzyskania pozwolenia Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska na odstępstwo od zakazu niszczenia siedliska zwierząt chronionych (art. 52 pkt 4 ustawy o ochronie przyrody) i obowiązek wykonania kompensacji przyrodniczej (art. 75 pkt 3 ustawy Prawo ochrony środowiska). Kompensacja ma polegać np. na rozlokowaniu na blokach budek lęgowych dla ptaków, żeby zastąpiły one miejsca lęgowe wcześniej wykorzystywane przez ptactwo, a które w efekcie remontu zostały zakryte.
Kierownik Spółdzielni Mieszkaniowej w Żninie Zdzisław Goliński przyznał, że znane są mu zarzuty Karoliny Jamskiej, bo interweniowała ona w spółdzielni. - Chcę powiedzieć, że przede wszystkim to my w zasadzie nie mamy czego rekompensować, ponieważ w związku z remontami bloków nie zamykamy otworów wentylacyjnych. To nawet nie byłoby uzasadnione technicznie. Każdy stropodach musi mieć wywietrznik - twierdzi kierownik żnińskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
- W sprawie budynku remontowanego obecnie w Gąsawie wysłałam pismo z prośbą o wstrzymanie remontu do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Żninie oraz pismo z prośbą o interwencję do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. Zgodnie z ustawą „Prawo budowlane”, nadzór budowlany ma obowiązek wstrzymać prace budowlane, jeśli zagrażają one środowisku. A tak jest w tym przypadku. Nie tylko niszczone jest siedlisko zwierząt chronionych, ale również remont stanowi zagrożenie dla wróbli, które kręcą się przy swoich miejscach lęgowych przez cały rok. Stwarza to ryzyko uwięzienia ich w otworach, do których wchodzą i narażenie na śmierć głodową. Ponadto nie jest wykluczone, że obiekt zasiedlony jest również przez nietoperze. Wprawdzie ja ich nie obserwowałam, ale zwierzęta te chętnie hibernują w starych blokach. Skoro nie przeprowadzono tu obserwacji przyrodniczych przed remontem, skoro budowlańcy nie zostali poinstruowani przez przyrodnika, jak prowadzić prace w sposób bezpieczny dla zwierząt, nie możemy wykluczyć, że pod styropianem nie zostały uwięzione ptaki lub nietoperze. Podczas obserwacji poczynionych 24 października 2015 widziałam, jak wróble wydziobują styropian, by dostać się do zajmowanych wcześniej otworów - zauważa Karolina Jamska.
Łukasz Jezierski, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Żninie potwierdza, że było zgłoszenie dotyczące tej sprawy i inspektorat podjął działania sprawdzające. - Jesteśmy w trakcie sprawdzania dokumentów, które przedstawiła Spółdzielnia Mieszkaniowa w Żninie i na tę chwilę to wszystko, co mogę powiedzieć. Remont budynku w Gąsawie nie został przez nas wstrzymany - informuuje Łukasz Jezierski.
Karolina Jamska zwraca uwagę, że Spółdzielnia Mieszkaniowa, podobno pierwszy raz w historii, jakiś czas temu zakupiła 10 budek lęgowych i rozlokowała je na trzech blokach, jednak zdaniem prezes Towarzystwa Kawka, jest to zdecydowanie za mało. - Biorąc pod uwagę, że sam remontowany budynek w Gąsawie stanowi miejsce lęgowe dla przynajmniej 30 par ptaków (bloki remontowane przez spółdzielnię w Żninie wykazywały podobne zasiedlenie), jest to kompensacja dla kropli w morzu zniszczeń. Na samej remontowanej obecnie ścianie tylnej budynku w Gąsawie powinno zostać zamontowanych minimum 7 budek lęgowych dla jerzyka i 7 dla wróbla. Spółdzielnia nie miała prowadzonych obserwacji przyrodniczych lub jeśli miała, prowadzono je niepoprawnie, przez niewykwalifikowaną osobę, skoro ptaki i nietoperze od lat nie są uwzględniane podczas remontów - stwierdza Karolina Jamska. Według niej zarówno bloki w Gąsawie (przy Konopnickiej 2b i Konopnickiej 2a), jak i blokowisko na ul. Żytniej i Piwnej w Żninie stanowią jedne z największych siedlisk wróbla i jerzyka w regionie, a ich zniszczenie zagrozi populacji tych ptaków.
Zdzisław Goliński podkreśla, że spółdzielnia posiada opinię ornitologa z Torunia, z której wynika, że nawet 6 budek lęgowych by wystarczyło, by zrekompensować zakryte włazy, gdyby rzeczywiście one w ogóle były zakrywane. - Nie są, a mimo to założyliśmy 10 budek - mówi kierownik i wiceprezes zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej w Żninie.
- Z mojej wiedzy wynika, że spółdzielnia dysponuje opracowaniem ornitologicznym, według którego zobowiązana jest do montażu 3 budek lęgowych na budynku w Gąsawie. Obserwuję ten budynek od 3 lat i według moich szacunków remontowana ściana zasiedlona jest łącznie przez co najmniej 14 par wróbla i jerzyka, więc 3 budki to liczba absolutnie niewystarczająca. Ornitolog pełni jedynie funkcję doradczą przy podejmowaniu decyzji o metodzie i zakresie kompensacji przyrodniczej, natomiast nie jest uprawniony do wydawania pozwolenia na zniszczenie siedliska. Posiadanie opinii ornitologicznej nie uprawnia spółdzielni do remontu budynku zasiedlonego przez zwierzęta chronione. Organem kompetentnym do wydania zezwolenia na zniszczenie siedliska zwierząt chronionych jest Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska - jeżeli takiego pozwolenia spółdzielnia nie ma, remontuje budynek bezprawnie, czym popełnia co najmniej wykroczenie. W zależności od skali zniszczeń, czyn ten kwalifikuje się jako wykroczenie lub przestępstwo - podsumowuje Karolina Jamska.
- Zapewniam, że Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska była informowana, sam tam jeździłem. Nawet opracowanie ornitologiczne wraz z wnioskiem też tam zostało przedłożone. Ja mam taką radę dla pani z Towarzystwa Przyrodniczego: niech ona przyjedzie do naszej spółdzielni, ja jej wszystko pokażę, co i jak robimy i ona się przekona, że wszystko jest w zgodzie z przepisami - kończy Zdzisław Goliński.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1239 (45/2015)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze