Najpierw kupował wszystkie dostępne gatunki kaktusów w Polsce. Z czasem przeniósł się na rynek zagraniczny, gdzie wybór jest większy. Teraz posiada tyle roślin, że rodzina musi mu pomagać w pielęgnacji. - Ceropegia jest sukulentem. Należy do rodziny, w której kwiaty są śmierdzące przez to, że są zapylane przez muchy. Trzeba jednak przyznać, że mają unikatowe kwiaty - mówi Piotr Hałupka z Murczyna, którego całkowicie pochłonął temat kaktusów i sukulentów.
Angelika Uścińska: - Skąd zamiłowanie do kaktusów?
Piotr Hałupka: - Myślę, że w pewnym sensie zawsze było to zmiłowanie. To zaczęło się tak z 5 lat temu, gdy po prostu zacząłem kupować i wysiewać jakieś gatunki, które były mało dostępne na naszym rynku. Bardziej skupiłem się na gatunkach mrozoodpornych, ponieważ są w stanie wytrzymać nasze warunki klimatyczne. Tylko trzeba zabezpieczyć je przed wilgocią. Mam specjalny tunel z gatunkami mrozoodpornymi. Wszystkie rośliny tam zimują tak jak stoją i nie szkodzi im ujemna temperatura. Pierwszy gatunek nie był może jakiś szczególny, ponieważ kupiłem go na allegro, a wtedy wybór nie był duży. Pewnie teraz oferta jest o wiele większa. Jeżeli chodzi o gatunki mrozoodporne, to pierwszy z nich kupiłem na targach rolnych w Żninie. To w sumie przez przypadek. Wtedy kupiłem jedną sadzonkę opuncji fragilis. To gatunek, który wytrzymuje nawet -25 stopni. Teraz więcej kaktusów i sukulentów kupuję w Niemczech, gdyż tam jest większy wybór i sadzonki są lepiej opisane.
![]() |
| Aylostera posiada piękne kwiatki fot. Angelika Uścińska |
- Jak pan uczył się opieki nad kaktusami?
- Uczyłem się metodą prób i błędów. Jednym z błędów, które często są popełniane, to kupowanie zwykłej ziemi w sklepie ogrodniczym dla kaktusów. One potrzebują podłoża bardziej mineralnego takiego jakie mają w naturze. Gdy torf utrzymuje długo wilgoć, powoduje, że korzenie zaczynają gnić. Podłoże powinno przeschnąć w ciągu dwóch albo trzech dni. Zdarzało mi się sadzić kaktusy w taką kupną ziemię albo taką, którą mieliśmy w ogrodzie. Nie wszystkie padały, ale dużo z nich rosło tak jak nie powinno. Rośliny po prostu zmieniały kształt. Jeżeli kaktus ma kształt okrągły, to przez nieodpowiednie podłoże staje się podłużny. Ma całkowicie inny kształt niż w naturze. Dowiedziałem się, że zimą nie trzeba w ogóle ich podlewać, ponieważ one nie powinny rosnąć. Nie mają dostępu do słońca, więc próbują dotrzeć do tych promieni i przez to się dziwnie wyciągają. Do tego potem mają problem z kwitnięciem latem.
- Czym różni się opieka nad kaktusami latem a zimą?
- Jeżeli chodzi o zimę, to tej opieki nie ma w ogóle. Zostawiamy je w samym sobie i najlepiej nie podlewać ani nic nie robić. Mogą przebywać nawet w ciemnym pomieszczeniu. Są tacy ludzie, którzy zimują je w piwnicy w pudełkach i też to potrafią przeżyć. Tak właśnie zasypiają na zimę. Latem najlepiej podlewać raz w tygodniu, chociaż ja w tunelu podlewam częściej, ponieważ temperatura tam dochodzi do nawet 40 stopni. Kaktusy nie wymagają specjalnej opieki, aczkolwiek można je troszkę nawozić. Ja to robię, gdyż szybciej rosną, człony są większe. Kaktusy lepiej przesadzać zimą, ponieważ latem nie zakłóca się ich wzrostu.
![]() |
| Żyworódka fot. Angelika Uścińska |
- Czego ciekawego dowiedział się pan o kaktusach?
- Nie spodziewałem się, że istnieją gatunki kaktusów, które są zakazane w niektórych państwach, chociaż w Polsce można je sprzedawać, ponieważ można robić z nich robić środki odurzające. Społeczność Indian bardzo praktykowała takie rzeczy. W końcu na tych terenach jest najwięcej kaktusów i sukulentów. Od razu uprzedzam, że w Polsce człowiek nie jest w stanie tego zrobić. Kaktusy możemy podzielić na takie, które są bardzo maleńkie, które mają 2-3 centymetry, a są też takie, które osiągają kilka metrów.
- Jakie gatunki kaktusów pan hoduje?
- Moje zainteresowanie kaktusami jest zmienne. Zdarza się, że całą moją uwagę kieruję na opuncję, potem nagle zmieniam zdanie i zaczynam interesować się euforbią, nagle przychodzi ochota na echinopsisy. Muszę przyznać, że moją ulubioną formą każdego z gatunków jakie posiadam to variegata w formie monstuozalnej, które mają nienaturalne kształty i różne kolory. Wtedy taki kaktus rośnie w każdym kierunku. Trudno jest uzyskać variegatę, ponieważ rosną wolno, a do tego może powstać jedna na 1000 sztuk. Zdarza się, że taka variegata rodzi się bez chlorofilu. Wtedy można ją zaszczepić do innej roślinki i będzie rosła. Udało mi się to zrobić. Mam dużo unikatowych kaktusów, ale lista jest ciągle bardzo długa.
![]() |
| Agawa fot. Angelika Uścińska |
- Jak rodzina reaguje na pana zamiłowanie?
- Są ludzie, którzy bardzo mocno zagłębiają się w swoje hobby i wtedy nie mają czasu dla rodziny, dlatego ja zawsze staram się znaleźć złoty środek. Córki pomagają mi przy kaktusach, ale to nie jest taka wielka miłość do tych roślin. Mogę liczyć na ich pomoc w pielęgnacji, podlewaniu czy przy przesadzaniu.
- Jakie korzyści płyną z posiadania kaktusów?
- To idealne rośliny dla osób, które nie mogą poświęcić dużo czasu na pielęgnację. Można sobie spokojnie wyjechać na urlop i nic złego im się nie stanie. Kaktusy mogą mieć kwiaty, więc wyglądają pięknie na parapecie. Do tego istnieje duża różnorodność gatunków, które mają różne kształty, kolory, do tego są różnej wielkości, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Są też takie formy kaktusów, które nie posiadają w ogóle cierni i są bezpieczne dla dzieci.
![]() |
| Grubosz fot. Angelika Uścińska |
- Jaka jest różnica pomiędzy kaktusem a sukulentem?
- Kaktusy i sukulenty są bardzo blisko ze sobą spokrewnione. Trzeba zrozumieć to, że kaktus jest sukulentem, ale nie każdy sukulent jest kaktusem. Tak naprawdę kaktus jest sukulentem, który stracił liście oraz łodygę, wytwarza ciernie do obrony przed zwierzętami w naturalnym środowisku.
- Czy o sukulenty dba się inaczej niż o kaktusy?
- Tak, ponieważ sukulenty potrzebują więcej wody oraz uwagi. Przez to są bardziej problematyczne zimą. Bardzo źle noszą brak słońca i przez to stają się nieforemne. Dlatego warto je odmłodzić na wiosnę, czyli przyciąć i ukorzenić go od nowa. Na szczęście przycinanie takiego sukulenta nie jest trudne. Wystarczy odciąć górę i zostawić go na dwa albo trzy dni, by przeschnął, a potem wsadzić do ziemi. Przez dwa tygodnie można go zraszać, a po miesiącu podlewać.
![]() |
| Hildewintera w formie variegaty fot. Angelika Uścińska |
- Jaka temperatura panuje w pana tunelach, gdzie są kaktusy?
- Latem najlepsza temperatura do wzrostu to od 20 do 30 stopni. Zbyt wysoka czy niska wpływa na ich wzrost. Zimą można obniżyć temperaturę nawet do 5 stopni i roślinom nic złego się nie stanie. Pamiętam, że raz spadła temperatura do 2 stopni i jakoś to rośliny przetrwały. Większość gatunków radzi sobie w okolicy 0.
- Jakie są najciekawsze gatunki kaktusów i sukulentów?
- Ze sukulentów warto powiedzieć o żyworódce, która jest chyba najbardziej znana. Wytwarza setki małych odnóżek na swoich liściach, z których są nowe roślinki. Euforbia to też bardzo ciekawy gatunek rośliny, ponieważ wiele osób je posiada w swoim domu, a nie jest świadoma, że potrafi być trujący. Jeżeli podczas przesadzania uszkodzimy euforbię i zobaczymy biały wyciekający sok, to powinniśmy uważać. Ten sok drażni oczy, wielu ludzi jest uczulonych i to może skończyć się wizytą u lekarza. Jak już wcześniej mówiłem kaktusy mogą zakwitnąć. Ogólnie małe kaktusy mają wielkie kwiaty. Zdarza się, że ta kaktusik może mieć 1 albo 2 cm, a posiada kwiat, który ma 10 czy nawet 15 cm. Myślę, że jest to spowodowane tym, że w swoim naturalnym środowisku, gdzie tych zapylaczy jest mniej, muszą je jakoś przyciągnąć do siebie. Aktualnie ludzie tworzą wiele nowych gatunków, powstają krzyżówki, które potem dostają swoje nazwy. Ja tego akurat nie robię, ponieważ na rynku jest tyle pięknych gatunków, że dla mnie to jest bez sensu.
![]() |
| Aeonium fot. Angelika Uścińska |
- Z jakich miejsc na świecie sprowadził pan rośliny?
- Mam różne gatunki z dwóch Ameryk, bo to takie główne źródło kaktusów, ale poza tym posiadam też gatunki z Madagaskaru czy z Galapagos. Ktoś kiedyś zapytał się czy posiadam kaktusy z Sahary. To dziwne, ale Afryka nie obfituje w sukulenty czy kaktusy. Tam bardziej można spotkać lithopsy, czyli tak zwane żywe kamienie.
- Czy posiada pan jeszcze jakieś rośliny oprócz kaktusów i sukulentów?
- Tak. Mam jeszcze collocasie, które też osiągają spore rozmiary. Są na tyle fajne, że bardzo szybko rosną. Zakupiłem takie specjalne odmiany, które będą jeszcze większe od tych które mam. Niektóre są takiego wzrostu jak człowiek, a nawet i większe. Są też fajne w uprawie, ponieważ nie można ich przelać. Idealnie nadaje się jako ozdobna roślina do oczek wodnych. Oprócz tego posiadam jeszcze bananowca. Teoretycznie każdy bananowiec wytwarza owoce, ale nie wszystkie nadają się do jedzenia. Do tego trzeba kilka lat czekać aż pojawią się banany.
![]() |
| Colocasia fot. Angelika Uścińska |
- Co pan robi z nadwyżką kaktusów i sukulentów?
- Sprzedaję. Ludzie chętnie kupują, ponieważ te rośliny są na serio cudowną ozdobą w każdym domu. Do tego nie wymagają szczególnej uwagi. Zainteresowanie jest tak duże, że czasem brakuje mi kaktusów i sukulentów.
Angelika Uścińska, 24 VIII 2021
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze