Lucjan Cipora z Kniei sugerował, że przydałaby się ścieżka rowerowa z Barcina do Pturka
fot. Magdalena Kruszka
Plan, remont, sesja, burmistrz, ZDW, projekt, przebudowa
Z Barcina do Pturka
- Mam nadzieję, że wjazd do Barcina od strony Żnina będzie wyglądał wreszcie jak wjazd do miasta - mówił podczas piątkowej sesji burmistrz Barcina Michał Pęziak odnosząc się do planów związanych z drogą wojewódzką nr 251.
Zarząd Dróg Wojewódzkich poinformował, że zakończyły się prace nad projektem przebudowy drogi wojewódzkiej nr 251. Są już także zezwolenia na realizację tej inwestycji drogowej. Burmistrz Michał Pęziak informował na sesji 19 grudnia, że spotkał się z Sebastianem Borowiakiem, zastępcą dyrektora Zarządu Dróg Wojewódzkich. Przekazał informację na temat drogi nr 251 biegnącej przez gminę Barcin i planów z nią związanych. Plany te pojawiły się już w projekcie budżetu województwa kujawsko-pomorskiego na rok 2015, który przyjmowany był na sesji sejmiku. Budżet zakłada zabezpieczenie kwoty na wykonanie kanalizacji deszczowej na ul. Żnińskiej.
- Z tego, co wiem, jest już wybrany wykonawca, tylko czeka właśnie na uchwałę sejmiku, żeby podpisać umowę i w przyszłym roku będą środki na wykonanie nawierzchni i chodników po obu stronach tej drogi na odcinku ul. Żnińska i miejscowość Knieja - poinformował burmistrz Barcina i dodał, że oprócz tego wyremontowana zostanie nawierzchnia i wykonane zatoczki autobusowe na drodze wojewódzkiej nr 251 do mostu w Pturku.
- Na to środki są i wszystko jest w rękach radnych sejmiku województwa - mówił podczas piątkowej sesji Michał Pęziak. - Jeśli to się uda klepnąć, to inwestycja będzie w przyszłym roku realizowana. To bardzo dobra wiadomość, bo o to zabiegaliśmy od lat.
Burmistrz Barcina przypomniał jednocześnie, że gmina Barcin z własnych środków wykonała projekt kanalizacji deszczowej, która ma powstać w tym miejscu.
Dyskusja na temat tej drogi toczyła się także później w trakcie składania interpelacji oraz podczas wolnych wniosków, zapytań i informacji. Najpierw radny Janusz Wojtkowiak złożył interpelację w sprawie drzew na łuku drogi w Pturku, które uniemożliwiają widoczność. Proponował, aby zwrócić się do Zarządu Dróg Wojewódzkich o ich wycięcie. - Myślę, że do czasu remontu warto by było załatwić tę sprawę - sugerował radny. - To chyba najbardziej niebezpieczne miejsce w naszej gminie. Tam się wydarzyło wiele śmiertelnych wypadków. Jest tam ograniczenie prędkości do 60 km/h. My, mieszkańcy wiemy, że jest tam niebezpiecznie i zwalniamy, ale wypadki i tak się zdarzają. Kiedy będzie droga przebudowywana, na pewno ten zakręt zostanie jakoś wyprofilowany, ale do tego czasu warto byłoby wyciąć 5-6 drzew. Które z nich należałoby wyciąć, widać to gołym okiem. Są na nich ślady tragedii ludzkich. Właściwie co roku tam ktoś ginie.
W odpowiedzi na tę interpelację burmistrz Michał Pęziak poinformował, że w tym miejscu jest sporo drzew zaplanowanych do wycinki, jednak gmina wystąpi, aby jeszcze przed remontem drogi tej wycinki dokonać. Radny Wojtkowiak zwrócił też uwagę, że oprócz chodnika w Kniei potrzebny byłby także chodnik w Pturku, z tego względu, że tam praktycznie nie ma pobocza, a dzieci poruszają się tamtędy w drodze na autobus szkolny. Burmistrz podkreślił, że planowana jest budowa chodnika w Pturku od strony świetlicy do drogi powiatowej Pturek - Lubostroń oraz utwardzenie całego placu przy świetlicy. Natomiast na chodnik wzdłuż drogi powiatowej nie ma miejsca i projekt budowy takiego chodnika w ogóle nie zakłada.
W związku z planami dotyczącymi drogi wojewódzkiej nr 251 głos zabrał także Lucjan Cipora, mieszkaniec Kniei, który podkreślił, że przez Knieję biegnie bardzo ruchliwa droga wojewódzka.
- Ani nie można przejść z jednego przystanku na przystanek po drugiej stronie, ani przejść obok, szczególnie wtedy, kiedy są roztopy albo deszcze - mówił Lucjan Cipora. - Chodnik na tej ulicy i przystanki bardzo zadowolą mieszkańców Kniei. Za to dziękuję.
Mieszkaniec Kniei wspomniał także o rowerzystach, którzy poruszają się drogą wojewódzką wiodącą z Barcina na Żnin. Przyznał, że droga jest ruchliwa, a bezpieczeństwo rowerzystów zagrożone. Zasugerował, że ścieżka rowerowa z Barcina do Pturka rozwiązałaby sprawę.
- Cieszyć się będziemy, kiedy Zarząd Dróg Wojewódzkich tę drogę skończy - odpowiedział burmistrz Michał Pęziak. - Na razie się nie cieszmy, nie gratulujmy, nie dziękujmy, bo dopóki nie zostanie tam wbita łopata i zakończona inwestycja, to na razie możemy tylko po cichu być zadowoleni, że coś się udało zrobić.
Burmistrz Barcina wykluczył możliwość budowania ścieżki rowerowej z Barcina do Pturka przynajmniej w perspektywie najbliższych paru lat i tłumaczył, że gmina nie ma w tym miejscu żadnych gruntów własnych, a sam wykup według wstępnych analiz kosztowałby 4-5 mln zł.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1193 (52/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze