Przed tygodniem w Sądzie Pracy w Szubinie zakończyła się rozprawa dotycząca pozwu byłego kierownika Powiatowego Urzędu Pracy w Żninie Eugeniusza Skoniecznego przeciwko staroście Zbigniewowi Jaszczukowi. Odwołany kierownik domagał się przywrócenia do pracy.
Przypominamy, że 20 grudnia ub.r., po wcześniejszym zasięgnięciu opinii Powiatowej Rady Zatrudnienia starosta Zbigniew Jaszczuk odwołał z funkcji kierownika Powiatowego Urzędu Pracy w Żninie Eugeniusza Skoniecznego. W momencie odwołania kierownik przebywał na zwolnieniu chorobowym. Starosta decyzję o odwołaniu uzasadnił bałaganem do jakiego Eugeniusz Skonieczny doprowadził w płacach w PUP na przestrzeni 2002 r. oraz niedotrzymaniem ustaleń co do polityki zatrudnienia oraz finansowej w urzędzie, a także ewidentnym konfliktem z załogą.
Artykuł 72 paragraf 2 kodeksu pracy mówi, że w razie odwołania pracownika organ odwołujący jest zobowiązany zapewnić inną pracę, odpowiednią ze względu na kwalifikacje zawodowe. Jeżeli jednak pracownik nie wyrazi zgody na podjęcie innej pracy, stosunek pracy ulega rozwiązaniu po upływie okresu wypowiedzenia. (am) Eugeniusz Skonieczny został odwołany w momencie, gdy do stałej emerytury brakowało mu niecałe dwa lata. W związku z przepisami zawartymi w kodeksie pracy Eugeniusz Skonieczny miał prawo odwołać się do sądu i domagać się od starosty przywrócenia do pracy. Odwołany kierownik miał na to 7 dni czasu od chwili wręczenia przez starostę odwołania. Tak też uczynił. Przed tygodniem sprawa została zakończona.
- Sprawa została zakończona, a pozew Skoniecznego odrzucony. W momencie, gdy go odwoływałem wiedziałem, że brakują mu dwa lata do emerytury. Nie mogłem jednak nic zrobić, bo chorował. On zwrócił się do sądu w terminie 7 dni od dnia otrzymania odwołania. Jeszcze przed rozprawą w Szubinie zaproponowałem mu pracę, a przecież można go było wezwać do urzędu dopiero wtedy, gdy skończyło się zwolnienie lekarskie - wyjaśnia Zbigniew Jaszczuk.
Starosta uważa, że Eugeniusz Skonieczny ma zaproponowaną pracę, dzięki której będzie mógł wypracować uprawnienia emerytalne. Do dziś jednak Zbigniew Jaszczuk nie otrzymał odpowiedzi, czy były kierownik PUP ją przyjmie czy też nie.
- Posiada wykształcenie wyższe budowlane. Propozycję pracy dostał w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie jako specjalista do spraw łamania barier architektonicznych. Zaproponowałem mu to stanowisko po jego odwołaniu. Do tej pory nie odpowiedział ani tak ani nie. Jeżeli nie skorzysta z tej oferty, niech gdzie indziej szuka sobie pracy - argumentuje Zbigniew Jaszczuk.
Mimo usilnych prób w poniedziałek i wtorek z Eugeniuszem Skoniecznym nie udało nam się nawiązać kontaktu.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 572 (5/2003)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze