Reklama

Prezes Krzysztof Badura - z saturatorem na emeryturę

Po 30 latach pracy na stanowisku prezesa Komunalnego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Szubinie na emeryturę odchodzi prezes spółki Krzysztof Badura. Za trzy dekady pracy podziękował swoim pracownikom. Zapewnił, że zostawia firmę w dobrej kondycji finansowej. Jednak nie należy zapomnieć o tym, że nad spółką wisi wyrok sądowy likwidujący ten podmiot gospodarczy.

Na sesji Rady Miejskiej w Szubinie, która odbyła się 21 kwietnia, przewodnicząca Rady Miejskiej Anna Kijowska i burmistrz Mariusz Piotrkowski podziękowali Krzysztofowi Badurze za trzydzieści lat pracy na stanowisku prezesa KPWiK w Szubinie. Po odebraniu gratulacji odchodzący prezes przypomniał, że kiedy zaczynał, to spółka była zupełnie innym zakładem i inaczej działała. Podkreślił, że nie mówiono by dzisiaj o sukcesie spółki, gdyby nie udało się skompletować oddanej firmie załogi. Zaczynał 1 kwietnia 1992 roku, a obszar działania zakładu obejmował 11 gmin: od Janowca Wlkp. po Nową Wieś Wielką i od Mroczy po Kcynię. Pracownicy mieli do dyspozycji jedną koparkę, która się ciągle psuła. Za to załoga była pracowita i oddana.

Przyznał, że po 30 latach pracy zastanawiał się czy rezygnować z funkcji prezesa. Zdecydował, żeby oddać ster w inne, młodsze ręce. - Uważam, że czas najwyższy odpocząć. Przede wszystkim zdjąć z siebie obowiązek i odpowiedzialność, która na głowie ciąży. Zaopatrujemy cztery gminy. To razem 20 ujęć wody. Na każdym może się coś dziać. Bakterie, to coś, co żyje w naszym środowisku i walczymy z nimi na co dzień. Mamy dwie oczyszczalnie ścieków. Jedną w Szubinie z 1996 roku i w 2000 roku przejęliśmy oczyszczalnię w Potulicach od zakładu karnego. Sprzedajemy rocznie 2 mln metrów sześciennych wody i 500.000 metrów sześciennych ścieków oczyszczamy. Mamy ponad 700 km sieci wodociągowej w ziemi. Gdybyśmy ją wyprostowali to znaleźlibyśmy się na Słowacji. Do tego 80 km kanalizacji. Te sieci nam się ciągle rozrastają – mówił Krzysztof Badura.

Reklama

Prezes przestrzegł przed trudnym okresem jaki stoi przez spółką. Inflacja rośnie i ceny również. Cena wody będzie musiała niebawem wzrosnąć. To nieuniknione. W planach jest budowa kolektora kanalizacyjnego między Zamościem i Turem. To przedsięwzięcie ma być realizowane w tym roku. Prezes zapewnił, że zostawia KPWiK w dobrej kondycji i jeśli dotychczasowa polityka zostanie utrzymana, to mieszkańcy i władze samorządowe o przyszłość spółki powinni być spokojni.

Jedyną niewyjaśnioną rzeczą jest sprawa udziałowców. Gmina Nakło – jak przypomniał Krzysztof Badura – postanowiła wystąpić ze spółki i złożyła wniosek o rozwiązanie KPWiK. W pierwszej instancji sąd orzekł o rozwiązaniu przedsiębiorstwa. Od postanowienia sądu zostało złożone odwołanie do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku.
- Po roku czasu Sąd Apelacyjny, nie wiedząc co z tym fantem zrobić, wysłał zapytanie do Sądu Najwyższego, bo mamy pierwsze w kraju takie zachowanie jednego ze wspólników – wyjaśnił prezes. - Mam nadzieję, że to rozstrzygnięcie zapadnie na naszą korzyść i będziemy nadal wspólnie eksploatować wodociągi w tych gminach. Być może dojdzie do połączenia [spółki szubińskiej i nakielskiej – przyp. rk], co też byłoby dobrym rozwiązaniem.

Reklama

Krzysztof Badura przypomniał, że w latach 1990-1994 pełnił funkcję radnego Rady Miejskiej w Szubinie. W 1994 r. przygoda z samorządem musiała się skończyć ze względu na pełnienie funkcji w zarządzie spółki. Ujawnił, że w 1990 roku miał nawet propozycję, aby objąć stanowisko burmistrza Szubina. - Wiedziałem, że będzie komunalizacja mienia i z tą załogą, która w Szubinie w ramach oddziału wojewódzkiego była, postanowiłem się związać i zająć się pracą inżynierską. Uważam, że to był bardzo dobry wybór. Gdybym miał jeszcze raz wybierać, to zrobiłbym tak samo.

 

Reklama
Radna Hanna Adamczewska i inny radni podziękowali prezesowi za pracę na rzecz szubińskich wodociągów fot. Remigiusz Konieczka

 

Dziękując prezesowi za 30 lat pracy na tym stanowisku burmistrz Mariusz Piotrkowski przyznał, że dla niego szubińskie wodociągi zawsze kojarzyły się z jedną osobą. We wszystkich sprawach zwracał się do prezesa, którego niedługo już w spółce nie będzie. - Jest to czas podsumowania dokonań. Jak spojrzymy na te wszystkie lata, jak zmieniła się firma, to myślę że nikt nie ma wątpliwości, że to był dobry czas dla spółki. Dla następcy poprzeczka jest powieszona bardzo wysoko. Chciałbym, aby ta firma dalej się rozwijała i funkcjonowała tak, jak dotychczas. To nowoczesna, dobrze zarządzana firma, która daje sobie radę ze wszystkimi problemami, które na rynku funkcjonują. Chciałbym za te wszystkie lata podziękować – mówił burmistrz.

Reklama

Za wkład w rozwój przedsiębiorstwa, za poświęcony czas, za pracę na rzecz spółki podziękowała przewodnicząca Rady Miejskiej Anna Kijowska. - Życzę, aby czas spędzony na emeryturze wypełniły dobre chwile. Życzę realizacji marzeń.

W prezencie od samorządowców ustępujący prezes otrzymał saturator.

Nowego prezesa wybierze Rada Nadzorcza spółki, która ogłosiła konkurs na to stanowisko. Krzysztof Badura odchodzi na emeryturę z końcem kwietnia. Do tego czasu powinniśmy poznać nazwisko nowego prezesa.

(rk), 21 IV 2022

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości