Żnin, Barcin, Łabiszyn, Janowiec, burmistrz, oświata, reforma
Za rok wróci siódma klasa
- Każda rewolucja w oświacie mnoży tylko chaos i koszty dla samorządów - uważa burmistrz Barcina. Burmistrz Łabiszyna nie kryje natomiast zadowolenia z powodu zapowiedzianej w poniedziałek przez minister reformy edukacji.
Minister edukacji Anna Zalewska 27 czerwca przedstawiła propozycję zmian systemu edukacji. Celem reformy, jak mówiła, jest wprowadzenie cykliczności etapów szkolnych, m.in. przez wzmocnienie edukacji wczesnoszkolnej i powrót do czteroletniego liceum ogólnokształcącego.
Anna Zalewska proponuje w klasach I-IV szkoły podstawowej poziom podstawowy a w klasach V-VIII - poziom gimnazjalny. Jednocześnie zapowiedziała, że w klasie IV pojawi się wprowadzenie do przedmiotów, mające złagodzić dotychczasowe bezpośrednie przechodzenie z edukacji wczesnoszkolnej do nauczania przedmiotowego. Przejście to ma złagodzić także to, że IV klasy mają mieć tego samego wychowawcę, którego miały przez trzy pierwsze lata w szkole. Następnie uczniowie będą mieli do wyboru czteroletnie liceum ogólnokształcące, pięcioletnie technikum lub dwustopniową szkołę branżową, która zastąpić ma dzisiejsze szkoły zawodowe. Pierwszy rocznik, który zostanie objęty reformą, to uczniowie, którzy 1 września 2017 r. rozpoczną naukę w szkołach powszechnych, czyli tegoroczne sześciolatki, oraz uczniowie, którzy powinni wówczas pójść do I klas gimnazjów a trafią do klas VII - obecni dwunastolatkowie.
Zapytaliśmy włodarzy i samorządowców, co sądzą o rządowych zapowiedziach zmian w oświacie.
Burmistrz Żnina Robert Luchowski powiedział, że informacja ministra jest zaskakująca i dopiero przyjdzie czas na zastanowienie się, jak wdrożyć reformę w gminie Żnin. Włodarz dodał, że na pewno wygaszenie gimnazjum nie rozpocznie się w tym roku. Burmistrz nie był również w tej chwili w stanie ocenić, czy reforma oświaty i wprowadzenie 8-klasowych podstawówek może być szansą na reaktywację niektórych z nich na terenach wiejskich w gminie Żnin.
Radny Leszek Kowalski, sympatyk Prawa i Sprawiedliwości, który mandat uzyskał startując z listy tej partii, podkreślił, że i według niego na razie nie ma wystarczających informacji, by cokolwiek sensownego powiedzieć o wdrożeniu reformy w Żninie. - Jako dyrektor szkoły ponadgimnazjalnej nie mam też o tym wyrobionego zdania, czy likwidacja gimnazjów jest słuszna. Przypomnę, że gdy tamtą reformę z gimnazjami wdrażano, to ona też był krytykowana. Jako przykład podawano fakt, że we Włoszech od lat dwudziestych zeszłego stulecia funkcjonował taki system oświaty, jak w 1999 wprowadzano w Polsce, choć przecież właśnie we Włoszech akurat od niego odstąpiono. Teraz wracamy do tego co było i chodzi także o wprowadzenie dwustopniowych szkół branżowych, które według mnie będą czymś podobnym do dawnego systemu łączenia edukacji zawodowej w szkołach zasadniczych trzyletnich i uzupełniających, też trzyletnich technikach. Jak to wszystko ma wyglądać, dopiero się dowiemy - powiedział Leszek Kowalski, dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Żninie.
Burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek wraz z wicestarostą Andrzejem Hłondem uczestniczył w konferencji z udziałem minister edukacji Anną Zalewską, która odbyła się 27 czerwca w Toruniu.
- Wraca wszystko to, czego ja doświadczyłem w latach 70. jako uczeń, czyli podstawówki ośmioklasowe, licea czteroklasowe i głośne czytanie w szkołach - skomentował burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek. - Gimnazja będą wygaszane i w pewnym momencie szóstoklasiści pójdą do klasy siódmej. To ma się zakończyć w latach 2022-2023. Od przyszłego roku ruszy też reforma szkolnictwa zawodowego. Powstaną szkoły branżowe, dwustopniowe. One mają być elastyczne i wychodzić naprzeciw potrzebom przedsiębiorców w zakresie zatrudnienia. Przyznam, że wielokrotnie propozycje pani minister spotkały się z oklaskami ze strony uczestników konferencji.
Burmistrz Łabiszyna nie kryje zadowolenia z powodu planowanych zmian w oświacie. Podkreśla, że na sześciolatki gminy otrzymają subwencję w wysokości 4.300 zł na jednego sześciolatka, podczas kiedy teraz otrzymują 1.200 zł. Poza tym przyznał, że od początku negował zasadność gimnazjum jako złej placówki wychowawczej. Nie widzi problemów z wprowadzeniem planowanych zmian w gminie Łabiszyn.
- My już dziś mamy placówki w zespołach i nie ma zagrożenia, że nauczyciel pracujący w gimnazjum pozostanie bez nauczania - zapewnił burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek.
- Liczba dzieci nam się nie zmieni. Z czasem zniknie nam jedynie klasa dziewiąta, czyli obecna trzecia gimnazjum, ale trochę to potrwa, a przyznam, że mam grupę nauczycieli z prawem emerytalnym, więc i tutaj obaw nie mam.
Burmistrz Barcina Michał Pęziak, odnosząc się do planowanych zmian przyznał, że nie był zwolennikiem wprowadzenia poprzedniej reformy oświaty, czyli między innymi wprowadzenia gimnazjów, a obecnie nie jest zwolennikiem ich likwidacji, ponieważ jego zdaniem problemem oświaty w kraju nie jest organizacja szkół, lecz programy nauczania zbyt przeładowane wiadomościami, które muszą opanować uczniowie kosztem umiejętności.
- Każda rewolucja w oświacie mnoży tylko chaos i koszty dla samorządów - stwierdził burmistrz Barcina. - Nie ma się co łudzić, że nie będzie zwolnień w szkołach, mimo zapowiedzi, że tak nie będzie. Do tej pory samorząd na poziomie gminy opiekował się dziewięcioma rocznikami w szkołach podstawowych (6) plus gimnazjach (3). Zgodnie z zapowiedziami medialnymi pani minister edukacji, w gminach będziemy kształcić osiem roczników. Będzie więc mniej klas, mniej godzin a co za tym idzie, mniej pracy dla nauczycieli. To oczywista oczywistość. Do momentu ukazania się rozporządzeń ministra w tej sprawie komentarz mój jest skromny. Jak będzie - zobaczymy.
Burmistrz Kcyni Marek Szaruga przyznał, że proponowaną reformę uważa za słuszną.
- My już proponowaliśmy krok w tą stronę w naszej gminie próbując wprowadzić reformę oświaty i przenieść gimnazjum z Chwaliszewa do kcyńskiego gimnazjum, by stworzyć jedno duże gimnazjum, a oddzielnie utworzyć zespół szkół, teraz ponadpodstawowych - wyjaśnił burmistrz. Zapewnił też, że likwidację gimnazjum uważa za dobry pomysł, a w szczególności popiera pomysł powrotu do czteroletniego liceum i pięcioletniego technikum. - Nie wydłuża się cyklu kształcenia, ale wydłuża się ten ważny etap, który przygotowuje do matury i studiów - zauważył Marek Szaruga.
Burmistrz Janowca Maciej Sobczak zaznaczył, że każda zmiana, która jest wprowadzana, powinna być robiona z myślą o dzieci, z korzyścią dla nich. - Na tę chwilę trudno mi powiedzieć, jaki to będzie miało skutek, na pewno będzie to duże zamieszanie, duży problem dla samorządów, bo to one będę musiały sobie z tą zmianą poradzić. To są kwestie organizowania szkół podstawowych, kwestia obiektów, które zostały przystosowane do nauczania w gimnazjum. My mamy w jednym obiekcie, więc sobie poradzimy, gorzej z tymi samorządami, które mają oddzielne gimnazja i oddzielne szkoły podstawowe. Trudno mi dziś określić jaka to będzie korzyść dla ucznia. Trzeba się liczyć z tym, że nie obędzie się też bez zwolnień nauczycieli. Zapowiadana jest subwencja dla 6-latków co jest pozytywną zapowiedzią, bo wpłynie na zmniejszenie kosztów funkcjonowania. Na chwilę obecną trudno się odnieść, bo mamy za mało szczegółów, nie znamy podstawy programowej, musimy poczekać na wytyczne - powiedział Maciej Sobczak.
Magdalena Kruszka
Karol Gapiński
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1272 (26/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze