Reklama

Zadała ciosy po ciemku

Mogła po prostu kupić nóż w sklepie
     Zadała ciosy po ciemku
     W Domu Pomocy Społecznej w Tonowie doszło wczorajszej nocy do tragedii. Jedna z mieszkanek zabiła nożem dużo starszą od siebie współmieszkankę.

Za tymi drzwiami 44-letnia mieszkanka DPS w Tonowie ugodziła śmiertelnie nożem 79-letnią współmieszkankę. W chwili wykonywania fotografii w pokoju odbywała się dezynfekcja.
  fot. Remigiusz Konieczka

    Oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Żninie kom. Krzysztof Jaźwiński powiedział, że około północy z 6 na 7 kwietnia policja została poinformowana o tragicznych w skutkach wydarzeniach w Tonowie. Jedna z mieszkanek DPS w wieku 44 lat ugodziła nożem 79-letnią współmieszkankę domu. W wyniku odniesionych ran starsza kobieta zmarła. Podejrzana została odwieziona do szpitala w Gnieźnie.
    Była ona pensjonariuszką DPS w Tonowie od 2004 roku. Cierpiała na schizofrenię paranoidalną. Była ubezwłasnowolniona. Jak nam powiedział dyrektor placówki Józef Łukomski, sprawczyni nie groziła wcześniej współmieszkańcom, a jej czyn wynikał z choroby, na którą cierpi. - Ona nie zdawała sobie sprawy z tego, co zrobiła. Uważała, że ludzie starsi i niedołężni są niepotrzebni. Choroba ujawnia się tym, że jakieś głosy podpowiedziały jej, że ma dokonać tego czynu. Była przekonana, że spełniła swoją misję - wyjaśnia dyrektor.
    W nocy ze względów bezpieczeństwa drzwi do pokoi są uchylone. Sprawczyni, która mieszkała w pokoju jednoosobowym, przeszła korytarzem do pokoju, w którym spały trzy współlokatorki. Jedna z pań ze względu na swój stan nie reagowała, druga - słysząc co się dzieje - podniosła alarm. 44-latka zadała cztery ciosy starszej kobiecie. Niestety zaatakowanej pensjonariuszki nie udało się uratować. Na miejsce została wezwana oprócz karetki także policja. Dochodzenie w tej sprawie trwa.
    Nóż, którym mieszkanka DPS zadawała ciosy, został zabezpieczony jako dowód w sprawie. Kobieta najprawdopodobniej ukrywała go przed personelem - Gdybyśmy go widzieli, to pewnie odebralibyśmy go jej. Zresztą jeden już kiedyś jej zabraliśmy. Jej wygląd nie wskazywał na to, że jest osobą chorą. Była zadbana i sprawna fizycznie. Otrzymywała przepustki do Żnina na zakupy. Mogła po prostu kupić nóż w sklepie - wyjaśnia dyrektor. W DPS w Tonowie przebywa około 80 pensjonariuszy.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 947 (14/2010)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości