Reklama

Zaginięcie 4-latki ze Żnina to fake news

Wtorkowy poranek, 23 marca przywitał liczną grupę internautów mrożącą krew w żyłach wiadomością: "Dramat w Żninie. Poszukiwana jest 4-letnia dziewczynka. Władze proszą społeczność o pomoc!". Link z fałszywą wiadomością rozpowszechniany jest za pośrednictwem jednego z najpopularniejszych portali internetowych, w obrębie liczącej ponad 2.200 członków grupy "Praca Żnin i okolice". W ciągu 5 godzin wiadomość udostępniono już prawie 1.600 razy.

Po szybkiej weryfikacji doniesień st. sierż. Ewelina Łasut z Komendy Powiatowej Policji w Żninie przekazała, że na terenie powiatu w minionym czasie nie doszło do podobnej sytuacji. Nie zmienia to jednak faktu, że sensacyjna informacja rozszerza swój zasięg w sieci z zawrotną prędkością.

- W imieniu zrozpaczonych rodziców proszę wszystkich o pomoc w poszukiwaniach dziewczynki. Każdy może pomóc. Wystarczy, że obejrzycie ten materiał i udostępnicie go w celu dalszych poszukiwań! Z góry wszystkim dziękujemy! - napisała w alarmującym poście, podlinkowując wiadomość o zaginięciu, jedna z użytkowniczek portalu. News opatrzony zdjęciem kilkuletniej dziewczynki nie pozostał bez echa. Niemal co minutę udostępniają go kolejni mieszkańcy grodu Śniadeckich i okolic, nie będąc świadomi faktu, że podstawiona strona, udająca witrynę medialną, może posłużyć przestępcom do kradzieży loginu i hasła. Przejmując prywatne konto oszuści w bardzo prosty sposób mogą wyłudzać pieniądze od naszych znajomych, np. prosząc ich o przesłanie kodu BLIK.

Reklama

Przypomnijmy, że o podobnym zdarzeniu pisaliśmy w maju ub. roku na stronie internetowej palukimogilno.pl. Wówczas doszło do pozornego zaginięcia 8-latki. - Dziewczynka była na spacerze wraz z rodziną - ojcem, matką oraz bratem. Rodzice spuścili ją z oczu dosłownie na chwilę, a ona zaraz po tym zniknęła, wszystko nagrał miejski monitoring - od tych słów rozpoczynał się budujący napięcie wpis, sugerujący porwanie dziecka na jednej z ulic Mogilna. Autor zapewniał, że w akcję zaangażowana jest lokalna policja, dokładnie opisał ubiór dziecka w chwili zaginięcia, powołując się na oficjalne informacje przekazane przez mogileńskich mundurowych. Pod tekstem zamieszczono też kilka wiarygodnych komentarzy, które mieli dopisywać internauci, a w rzeczywistości zrobił to za nich specjalny program. Wielu osobom czerwona lampka zapaliła się dopiero po krótkiej chwili - strona zwierała VIDEO Z MONITORINGU (18+), a próba jego obejrzenia mogła skończyć się nieprzyjemną niespodzianką.

- To jest fałszywa wiadomość. Nie mieliśmy żadnego zgłoszenia dotyczącego porwania. Nie możemy jednak w tej chwili nic zrobić w tej sprawie, ponieważ link przesyłają sobie między sobą osoby prywatne. Niestety pisanie fałszywych treści nie podlega karze. Tylko skutki takiego fake newsa mogą rodzić odpowiedzialność - mówił prawie 10 miesięcy temu st. asp. Tomasz Bartecki, oficer prasowy KPP w Mogilnie.

Reklama

W wielu innych miastach na terenie całego kraju podobnych przypadków było znacznie więcej. To m.in. upozorowane w sieci porwanie kilkulatki w Warszawie, Bochni, Świebodzinie czy Zielonej Górze. Schemat za każdym razem wyglądał niemal identycznie, a jego najważniejszym elementem było zamieszczone nagranie video, które zarejestrowało moment porwania dziecka. Żeby zobaczyć film, należało uzupełnić dane do profilu na Facebooku, a to sprawiało, że konto trafiało w niepowołane ręce. 

Justyna Kulpińska, 23 III 2021

Reklama

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości