Reklama

Burmistrz Kcyni uważa, że kuratorium przekracza swoje kompetencje

- Kuratorium oświaty po raz kolejny wysuwa te same argumenty chociaż zdaniem ministerstwa, nie dają one podstaw do wydania negatywnej decyzji w sprawie likwidacji szkoły w Rozstrzębowie. […] Zakładam, że im mniej polityki w samorządzie, tym lepiej – ocenia sytuację burmistrz Mateusz Stachowiak. Włodarz jest zdania, że kuratorium przekracza swoje ustawowe kompetencje.

Władze kcyńskiej gminy podjęły w ubiegłym roku uchwałę intencyjną odnośnie likwidacji z dniem 31 sierpnia 2025 roku Szkoły Podstawowej im. Kazimierza Korka w Rozstrzębowie. Rodzicom zaproponowano zmianę obwodu szkolnego i naukę w Mycielewie, czyli swego rodzaju powrót do placówki, w której uczyły się ich dzieci 20 lat temu. Oto co powiedział Pałukom burmistrz Mateusz Stachowiak: - Gmina wypełniła wszystkie nałożone obowiązki, aby podjąć działania reorganizacyjne dotyczące zamknięcia placówki. Ministerstwo potwierdziło naszą rzetelność, a rolą kuratora nie jest stronnicze działanie i wypowiadanie się za rodziców czy stowarzyszenie lecz sprawdzenie, czy my jako organ prowadzący szkołę nie złamaliśmy przepisów. My po prostu chcemy zamienić gorsze na lepsze i mamy niepodważalne argumenty, takie jak chociażby sala gimnastyczna z prawdziwego zdarzenia w Mycielewie jakiej nie ma w Rozstrzębowie. W kwestii dowozów, o których wspomniała pani kurator, to jedziemy wkrótce z kierownikiem referatu oświaty przedstawić jej trzy warianty. Dojazd dzieci z Rozstrzębowa do obwodu w Mycielewie będzie na poziomie 27 minut, co jest bardzo dobrym rozwiązaniem nieodbiegającym od poprzednich. Jeżeli chodzi o analizę demograficzną, to mamy opracowaną na 6 lat do przodu. To jest niepodważalny argument niedający pola do spekulacji. Więcej dzieci po prostu nie będzie. Nie można stawiać pytania, czy szkoła zostanie zamknięta, ale kiedy to się stanie. Przykładem niech będzie fakt, że od 1 września bieżącego roku w klasie pierwszej zaproponowanej do likwidacji szkoły będzie się uczyła dwójka dzieci.

Niezbędna w przypadku zamykania oświatowej placówki opinia kujawsko-pomorskiego kuratora była niepomyślna dla gminnych władz. Te zatem zwróciły się z zażaleniem do Ministerstwa Edukacji Narodowej. Stanowisko urzędnika tegoż ministerstwa zdeprecjonowało, a właściwie odrzuciło w całości punkt widzenia bydgoskiej kuratorki Grażyny Dziedzic. Opierało się między innymi na słowach wiceministry oświaty Katarzyny Lubnauer, które zacytowano  w społecznościowych mediach: Wnioski, które wpłynęły do kuratorów w ubiegłym roku szkolnym, złożone na podstawie art. 89 ustawy Prawo oświatowe i dotyczące likwidacji lub przekształcenia jednostek systemu oświaty zostały uznane za zasadne i pozytywnie zaopiniowano 96,16% przypadków [zatem Kcynia to jeden z nielicznych wyjątków - przyp. red.]. Niezbędne jest zaproponowanie nowych rozwiązań związanych.

Reklama

Jako, że ministerstwo nakazało ponowne rozpatrzenie wniosku kcyńskich samorządowców w sprawie likwidacji szkoły w Rozstrzębowie kuratorka wykonała zalecenie.

NIEZŁOMNE KURATORIUM

Okazało się, że po drugiej analizie Grażyna Dziedzic zdania nie zmieniła i przepychanki kuratoryjno-gminne nadal trwają. Dlaczego? Po przeprowadzeniu przez wizytatorów lokalnych wizji w Rozstrzębowie i Mycielewie kuratorium nadal zauważa pewne niedogodności dla uczniów potencjalnie likwidowanej podstawówki. Patrząc wnikliwie są łudząco podobne do argumentów użytych w pierwszej negatywnej opinii. Cytuję: Warunki nauki, wychowania i opieki uczniów likwidowanej szkoły po ich przeniesieniu do szkoły przejmującej ulegną zmianie. Mogą pogorszyć się w zakresie nauczania, na co wskazuje porównanie wyników egzaminów zewnętrznych […], które są lepsze w Szkole Podstawowej w Rozstrzębowie. […] Zwiększanie liczby uczniów w klasach poprzez przejęcie uczniów z likwidowanej szkoły może negatywnie wpłynąć na jakość nauczania. W mniejszej klasie uczniowie mają szansę, na to że nauczyciel będzie dostosowywał się do ich indywidualnych potrzeb.

Reklama

Grażyna Dziedzic powołuje się na rozmowy z rodzicami, którzy we wrześniu i październiku ubiegłego roku przybyli do siedziby kuratorium. Wyrazili wtedy obawy, o których szeroko pisaliśmy na łamach Pałuk w wydaniach numer 42/2024, 51/2024 oraz 4/2025 . Pojawili się tam również prezes Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju i Integracji Środowiska Wiejskiego Sołectwa Kosowo „KMK KOS” oraz dyrektorka niepublicznej podstawówki tegoż stowarzyszenia. Goście zadeklarowali przejęcie likwidowanej placówki, ale ze względów finansowych dopiero od 2026 roku. Argumentując ponowną, negatywną ocenę wniosku kcyńskich władz kuratorka pisze: Przy wydawaniu opinii kurator oświatowy zobligowany jest do brania pod uwagę nie tylko okoliczności wskazanych w art. 89 ust.1 [formalne terminy, zapewnienie możliwości kontynuowania nauki, transportu – przyp. red.]. Opinia kuratora musi odnosić się do konkretnych przepisów nakładających na jednostkę samorządu terytorialnego rozmaite obowiązki wynikające z realizacji zadań oświatowych. […] Wydając przedmiotową opinię kurator oświaty zobowiązany jest odnosić się do przepisów prawa nakładających na organ prowadzący szkołę określone obowiązki, zaś ocena, zwłaszcza w zakresie obejmującym aspekty związane z nadzorem pedagogicznym, nie sprowadza się tylko do wskazania konkretnych działań, o których mowa w art. 89 ust. 1…, ale właśnie do oceny skutków likwidacji szkoły w kontekście zapewnienia uczniom odpowiednich warunków nauki, wychowania i opieki. […] W związku z tym, jeżeli nawet gmina spełniłaby wszystkie wymogi […] nie nakłada to na kuratora oświaty obowiązku wydania pozytywnej opinii, co do zamiaru likwidacji szkoły, bowiem kurator oświaty opiniuje przede wszystkim sam zamiar likwidacji szkoły i wszystkie jego aspekty, a nie tylko wymogi formalne wynikające wprost z ustawy.

Idąc tym tokiem myślenia kuratorka opiera się na jej zdaniem bardzo dobrych warunkach lokalowych likwidowanej placówki, jej właściwym doposażeniu łącznie z salą przedszkolną. Wystarczająco dobra jest aktywność uczniów na zajęciach lekcyjnych i pozalekcyjnych. Nauczyciele wnikliwie obserwują postępy swoich podopiecznych i szybko reagują na niedociągnięcia. Niebagatelne znaczenie zdaniem organu nadzoru pedagogicznego jest sprawnie działająca stołówka gdzie uczniowie spożywają tylko śniadania, gdyż na obiady chętnych w tym roku szkolnym nie ma. Aktywność rodziców uzupełnia pozytywny obraz szkoły.

Reklama

W kwestii mało liczebnych klas i sytemu nauki w łączonych oddziałach kuratorium podaje do analizy art. 96 ust. 4 ustawy Prawo oświatowe oraz paragraf 13 ust. 2 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dn. 28 lutego 2019 roku. Dotyczą szczegółów organizacji publicznych szkół i przedszkoli. Zawarte tam informacje jakoby nie dają podstaw do przesądzania o niekorzystnym wpływie nauki w klasach łączonych na efekty kształcenia. Reasumując, kuratorka nie lekceważy przedstawionych danych demograficznych, ale nie mogą być ważną przesłanką do zamknięcia placówki w Rozstrzębowie. W uzasadnieniu negatywnej opinii czytamy: Mała liczba uczniów […] utrzymuje się od lat i nie stanowiło to nigdy przeszkody w jej funkcjonowaniu. […] Zamiar likwidacji szkoły jest przedwczesny.

Jeżeli chodzi o dowozy, z których organizacji zadowoleni są kcyńscy urzędnicy to zdaniem kuratorium nie są tak doskonałe. Wpłyną negatywnie między innymi na samopoczucie uczniów, którzy wcześniej będą wstawać i później wracać do domu. Zmniejszy się również poczucie bezpieczeństwa najmłodszych dzieci, a to jeden z ważniejszych obowiązków jaki ma do spełnienia organ prowadzący.

Reklama

W opinii Grażyny Dziedzic przeznaczona do likwidacji szkoła zapewnia warunki, które umożliwiają realizację wszelkich założeń związanych z nauką, opieką i wychowaniem wliczając dzieci z niepełnosprawnościami.

KURATOR PRZEKRACZA KOMPETENCJE?

Jako, że na taką decyzję władzom gminy Kcynia przysługuje zażalenie, to burmistrz Stachowiak takowe wysłał oczywiście z zachowaniem siedmiodniowego, ustawowego terminu. - Kuratorium oświaty po raz kolejny wysuwa te same argumenty chociaż zdaniem ministerstwa, nie dają one podstaw do wydania negatywnej decyzji w sprawie likwidacji szkoły. Sądzę, że ten organ nadzoru pedagogicznego powinien trzymać się wytycznych wyższej instancji. Niezbyt fortunnie wszystko to dzieje się to w roku wyborczym i nie pozostaje bez wpływu na podejmowane decyzje. Zakładam, że im mniej polityki w samorządzie, tym lepiej – ocenia sytuację burmistrz Mateusz Stachowiak.

Reklama

Więcej szczegółów w papierowym wydaniu Pałuk.

Cezary Kucharski

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 14/02/2025 07:44
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości