Reklama

ZGKiM zarządza budynkami niezgodnie z prawem

Łabiszyn, ZGKiM, budynki, zarządzanie, wspólnoty
     ZGKiM zarządza budynkami niezgodnie z prawem
     Burmistrz Jacek Kaczmarek twierdzi, że Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej nie może zarządzać budynkami, których wszyscy lokatorzy wykupili mieszkania, ale może zarządzać budynkami, w których część stanowi własność gminy, a część własność prywatną. Mirosław Sybilski twierdzi, iż ZGKiM nie może administrować nawet budynkami stanowiącymi tylko współwłasność gminy. Mirosław Sybilski, który chętnie przejąłby po ZGKiM zarządzanie budynkami, zainteresował tym problemem prokuraturę.

     Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Łabiszynie zajmuje się m.in. zarządzaniem budynkami wspólnot mieszkaniowych.
     11 grudnia 2001 r. Mirosław Sybilski został odwołany przez ówczesny Zarząd Miasta w Łabiszynie z funkcji dyrektora Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej. 17 grudnia posiadający licencję zarządcy nieruchomości były dyrektor wystąpił do Zarządu Miasta z pismem, w którym złożył ofertę na zarządzanie budynkami stanowiącymi własność wspólnot mieszkaniowych na terenie miasta i gminy.
     Zarządzanie nieruchomościami wspólnymi nie jest działalnością o charakterze użyteczności publicznej. Usługa polegająca na wykonywaniu czynności z zakresu zarządu nieruchomością wspólną nie należy do zadań użyteczności publicznej, gdyż nie dotyczy zaspokajania potrzeb zbiorowych mieszkańców gminy i nie jest usługą powszechnie dostępną. W związku z tym zakłady budżetowe nie mogą administrować budynkami stanowiącymi własność wspólnot mieszkaniowych - czytamy w piśmie.
     Mirosław Sybilski wyraził również chęć zatrudnienia kilku pracowników ZGKiM w prowadzonym przez siebie Biurze Obsługi Nieruchomości.
     Mirosław Sybilski: - Wiele jest takich budynków, między innymi na Nowej, Odrodzenia, w których większościowe udziały mają właściciele i tam zarządza gmina. Jest około 20 budynków, gdzie istnieje wspólnota mieszkaniowa i mógłbym nimi zarządzać. Na pewno wykonywałbym to tańszym kosztem niż ZGKiM.
     OPINIA URZĄDU MIESZKALNICTWA - NIE MOŻE
     Mirosław Sybilski oczekując na odpowiedź z magistratu na pismo z grudnia, 4 marca 2002 r. postanowił rozwiać swoje wątpliwości i zwrócił się z pismem dotyczącym zarządzania przez zakłady budżetowe budynkami wspólnot mieszkaniowych do Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast w Warszawie. Odpowiedź otrzymał 28 maja 2002 r.
     - (...) Działalność wykraczająca poza zadania własne gminy o charakterze użyteczności publicznej, a taką jest m.in. zarządzanie nieruchomościami nie może być prowadzona w formie zakładu budżetowego. W tej sytuacji bez znaczenia będzie również fakt, że komunalna jednostka budżetowa zatrudnia osoby legitymujące się licencją w zakresie zarządzania. W związku z tym uchwała gminy (statut jednostki organizacyjnej), która upoważnia zakład budżetowy do zarządzania nieruchomościami jest niezgodna z prawem. Powyższa uchwała podlega zaskarżeniu jako niezgodna z prawem i naruszająca uprawnienia osób trzecich - czytamy w piśmie podpisanym przez p.o. zastępcy dyrektora departamentu regulacji rynku nieruchomości Danutę Błaszczyk.
     OPINIA ANONIM - NIE MA ZAKAZU - TO MOŻE MOŻE?
     Wcześniej Mirosław Sybilski nie otrzymawszy odpowiedzi od burmistrza zwrócił się z prośbą do ówczesnego radnego gminnego Jana Bartosa, by zgłosił interpelację dotyczącą problemu zarządzania nieruchomościami przez ZGKiM.
     Radny otrzymał od Jacka Kaczmarka odpowiedź następującej treści: - Zarządzanie wspólnotami mieszkaniowymi reguluje ustawa o gospodarce nieruchomościami z 21 sierpnia 1997 r. Jej zapisy zrodziły liczne interpretacje prawne.
     W załączeniu radny otrzymał opinię opracowaną przez miejscowego radcę prawnego.
     W opinii-anonimie, gdyż pod jej treścią nie ma podpisu osoby, która ją sporządziła, czytamy, że przepisy ustawy o gospodarce nieruchomościami nie wprowadzają wprost zakazu sprawowania zarządu nieruchomościami stanowiącymi gminny zasób nieruchomości przez jednostki samorządu terytorialnego, na przykład gminy. W opinii nie ma jednoznacznej odpowiedzi, czy zakład budżetowy może zarządzać nieruchomościami czy nie.
     JEŚLI NIE MOZE - BĘDZIE PRZETARG
     Odpowiedź nie usatysfakcjonowała Jana Bartosa, który ponownie wystąpił do Zarządu Miasta z pisemnym pytaniem 17 czerwca 2002 r. Radny pytał, dlaczego Zarząd Miasta zezwala, by zakład budżetowy, czyli ZGKiM administrował budynkami stanowiącymi własność wspólnot mieszkaniowych, co jest - jego zdaniem - niezgodne z prawem. Załączył opinię Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast, którą 28 maja otrzymał Mirosław Sybilski.
     5 lipca 2002 r. burmistrz udzielił odpowiedzi: W celu ostatecznego ustalenia spraw związanych z zarządzaniem nieruchomościami, wystąpiono powtórnie do urzędu mieszkalnictwa, uściślając zapytanie dotyczące powyższej kwestii. W przypadku odpowiedzi negatywnej, Zarząd zleci ZGKiM odstąpienie od zarządzania nieruchomościami. Zostanie ogłoszony przetarg i wszyscy zarządcy nieruchomości będą mogli złożyć swoje oferty.
     PISMO SPOCZĘŁO W ZASOBACH OFERT
     Zniecierpliwiony Mirosław Sybilski cały czas oczekując na odpowiedź burmistrza na pismo z 17 grudnia 2001 r. i czekając na przetarg - będąc przekonanym, że odpowiedź z urzędu mieszkalnictwa była negatywna, wystąpił 22 sierpnia 2002 r. z kolejnym pismem do Jacka Kaczmarka, w którym zwraca uwagę burmistrzowi na to, iż nie otrzymał od niego żadnej odpowiedzi.
     Jeszcze tego samego dnia Mirosław Sybilski otrzymał odpowiedź od Jacka Kaczmarka. Burmistrz wyjaśnił, że sprawa zarządzania budynkami stanowiącymi własność wspólnot mieszkaniowych była wstępną ofertą na zarządzanie budynkami stanowiącymi własność wspólnot mieszkaniowych złożoną przez Mirosława Sybilskiego. Z tego wynikał brak odpowiedzi na pismo.
     PROKURATURA BADA
     Mirosław Sybilski postanowił zaprzestać dalszej korespondencji z burmistrzem Kaczmarkiem i 6 stycznia br. powiadomił o łamaniu prawa szubińską prokuraturę. 6 marca 2003 r. zastępca prokuratora rejonowego w Szubinie Piotr Szwarc poinformował Mirosława Sybilskiego, iż prokuratura zwróciła się do burmistrza o nadesłanie dokumentacji związanej z wykonywaniem zarządu budynkami będącymi własnością wspólnot mieszkaniowych i o nadesłanie statutu ZGKiM. Dodał, że badane są okoliczności sprawy wskazane przez Mirosława Sybilskiego.
     OPINIA BURMISTRZA - MOŻE, GDY GMINA JEST WSPÓŁWŁAŚCICIELEM
     Burmistrz Jacek Kaczmarek w rozmowie z nami stwierdził, że ZGKiM nie może zarządzać pełnymi wspólnotami obcymi. Chodzi o taki budynek, którego wszyscy lokatorzy wykupili mieszkania.
     - ZGKiM może zarządzać każdą wspólnotą, której gmina jest współwłaścicielem. Jeśli w budynku 10-rodzinnym 5 rodzin wykupi mieszkania, a drugie 5 nie wykupi, to ZGKiM może taką wspólnotą zarządzać. Taka odpowiedź prawna poszła do prokuratury z materiałami. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by mieszkańcy podjęli inicjatywę rezygnacji z usług ZGKiM - wyjaśnia burmistrz.
     URZĄD MIESZKALNICTWA RAZ JESZCZE - BURMISTRZ SIĘ MYLI
     O wyjaśnienie problemu zwróciliśmy się do Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast w Warszawie. Dyrektor departamentu gospodarki nieruchomościami UMiRM Henryk Jędrzejewski podważył zdanie Jacka Kaczmarka.
     - Jednostki gminne nie mające osobowości prawnej nie mogą wykazywać usług na zewnątrz. Niestety, pan burmistrz się myli. Z chwilą sprzedaży jednego lokalu mieszkalnego przestaje on być mieniem komunalnym. Jeżeli nie ma się 100% udziałów w budynku, przestaje on być własnością komunalną czy państwową. Jeżeli chodzi o świadczenie usług na zewnątrz dla innego podmiotu, zakład budżetowy nie powinien tego robić tam, gdzie nie ma pełnej własności gminy. Jeżeli współwłaściciele nie chcieliby być obsługiwani przez ZGKiM i ostro sprawę postawili, to ten fakt miałby tu istotne znaczenie, iż ta firma nie może tym zarządzać - wyjaśnia Henryk Jędrzejewski. Dodał ponadto, iż burmistrz nie mógł otrzymać innej odpowiedzi na swoje pismo z 1 lipca 2001 r.
     Tydzień temu burmistrz Jacek Kaczmarek powiedział nam, że nie było w tej sprawie negatywnej odpowiedzi z Urzędu Mieszkalnictwa, ale gdzie jest ta odpowiedź, czy u radcy prawnego, czy w ZGKiM, nie wiedział.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 580 (13/2003)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości