Zmarł Tadeusz Ruciński
25 stycznia, kilka tygodni przed swoimi 67. urodzinami zmarł Tadeusz Ruciński - jak pisał o nim Andrzej Rosiak - żninianin z autentycznym poczuciem humoru, bystry obserwator odważnie pokazujący w swej twórczości to, o czym wielu myśli, wielu mówi, a prawie wszyscy wiedzą.
Tadeusz Ruciński w swoim dorobku miał kilka tysięcy rysunków satyrycznych, a wiele z nich prezentowano na wystawach, także w Żninie. Mija 20 lat od wystawy jego grafik, która była zorganizowana od 5 lutego do 11 marca 1993 r. w Muzeum Ziemi Pałuckiej - Sufraganii w Żninie.
Przy tamtej okazji muzeum wydało krótką broszurkę informacyjną. Tadeusz Ruciński pisał o sobie w żartobliwy sposób: (...) Otóż...urodziłem się w stolicy Pałuk na przełomie dwóch znaków zodiaku - Wodnika i Ryb, w Roku Pańskim 1946 (...). Jestem więc typowym przedstawicielem „Salwy na wiwat”, ...czyli owocem niewysłowionej radości moim ukochanych Rodziców z powodu zakończenia II wojny światowej. Pomagająca mi wydostać się na świat miejscowa akuszerka, pani Żubrowska dokonując pomiaru wagi... przy wskazaniu strzałki na poziomie 5 kilogramów - orzekła: „niezły artysta”... i tak już zostało (...)
Tadeusz Ruciński wspominał, że rysunkiem zainteresował się wcześnie. Na tworzenie poświęcał ostatnie strony zeszytów, przez co miewał kłopoty z upominającymi go nauczycielami, począwszy od podstawówki aż po Liceum Ogólnokształcące im. Braci Śniadeckich. Edukacji w tejże szkole jednak nie zakończył. Kontynuował ją w Technikum Ceramicznym w Fordonie.
vW późniejszych latach los Tadeusza Rucińskiego rzucił do Łodzi. Swoje liczne rysunki nawet sygnował podpisem Truć z miasta Łódź lub Trucizna, od inicjału imienia i skrótu swego nazwiska. W 1992 r. wygrał konkurs na rysunek satyryczny w turnieju telewizyjnym w programie ŁPS. Jego prace pojawiały się w wielu wydawnictwach okazjonalnych i na wystawach twórców nieprofesjonalnych. Ważne były dla niego więzi przyjacielskie. Mieszkając w Łodzi zawiązał nawet wraz z grupa kolegów z Pałuk tam przebywających nieformalna grupę pod nazwą Pałucka Loża Szyderców na Uchodźstwie.
Kilkanaście lat temu w Muzeum Ziemi Pałuckiej Tadeusz Ruciński zorganizował wystawę rysunków satyrycznych autorstwa osób osadzonych i dotyczących tematyki więziennej pod tytułem Satyra poza krawędzią. Na pamiętnym wernisażu tej wystawy pojawił się nawet w pasiastym ubraniu więziennym.
W kolejnych latach nawiązał współpracę z szubińską grupą artystyczną Plama`s. Nigdy nie zapominał o swoich przyjaciołach, do których kierował życzenia świąteczne zwykle okraszone jakąś satyrą rysunkową swego autorstwa.
- Tak wesoło to już nie będzie, jak było z Tadziem. Wprawdzie on miewał kłopoty ze zdrowiem, ale jego śmierć była dla mnie całkowitym zaskoczeniem. Ostatni raz widziałem się z nim jesienią zeszłego roku. Tadziu chciał, ażebym na podstawie fotografii wykonał portret jego mamy i wstępnie się umówiliśmy w tym celu na kolejne spotkanie. Jednak ostatecznie nie zdążyliśmy się już spotkać - powiedział nam jego przyjaciel, również plastyk ze Żnina, Roman Terzyk.
29 stycznia Tadeusz Ruciński spoczął na cmentarzu w Żninie. Cześć jego Pamięci!
Karol Gapiński
Pałuki nr 1095 (6/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze