Reklama

Żnińska trójka pod ugiętym stropem

W sali na poddaszu (której stan wzbudził zastrzeżenia inspektor z Sanepidu) uczą się maluchy z I b. Dzieci siedzą w ławkach trzech różnych wysokości, w zależności od ich wzrostu. fot. Marta Złotnicka W sali na poddaszu (której stan wzbudził zastrzeżenia inspektor z Sanepidu) uczą się maluchy z I b. Dzieci siedzą w ławkach trzech różnych wysokości, w zależności od ich wzrostu. fot. Marta Złotnicka

Żnin, Szkoła Podstawowa nr 3, budynek B, Sanepid, kontrola
     Żnińska trójka pod ugiętym stropem
     Kontrola Alicji Bylskiej - inspektora z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Żninie - w Szkole Podstawowej nr 3 w Żninie wykazała zły stan budynku "B". Dyrektor szkoły i rodzice dzieci uczęszczających do trójki obawiają się o losy tej placówki.

     Uczniowie żnińskiej trójki uczą się w dwóch budynkach: "A" i "B". Starszy, stuletni budynek "A" położony jest naprzeciwko kościoła św. Marcina, natomiast budynek "B"(wybudowany po wojnie), znajduje się około stu metrów dalej w stronę Murczyna, koło przystanku autobusowego i popegeerowskiego bloku.
     W budynku "A" znajdują się sale klas IV-VI, jest tu też sekretariat, gabinet dyrektora i pokój nauczycielski. W budynku "B" odbywają się lekcje oddziałów nauczania początkowego. Jest tu pięć sal lekcyjnych oraz sala gimnastyczna. Właścicielem tego budynku jest parafia pw. św. Marcina.
     UGIĘTY STROP
     Kontrola stanu technicznego budynków Szkoły Podstawowej nr 3 przeprowadzona przez Alicja Bylską 25 lutego 2003 r. wykazała znaczne ugięcie stropu w budynku "B". W strychowej izbie lekcyjnej jest nierówna podłoga, dlatego ławki i krzesła są pochylone. Zdaniem pracownicy Sanepidu, podłoga przybiera kształt niecki, która obniża się wyraźnie na środku sali lekcyjnej.
     - Posadzki są nierówne, drzwi się zacinają. Obecny stan stanowi bezpośrednie zagrożenie dla osób przebywających w budynku - powiedziała Alicja Bylska. - Jesteśmy za tym, aby do czasu usunięcia wad zaprzestano użytkowania budynku.
    
Obniżenie się stropu w sali gimnastycznej rzeczywiście jest widoczne gołym okiem, jeśli chodzi o podłogę w sali na poddaszu to w jednym miejscu delikatne ona skrzypi, jednak nierówności są niewielkie.
     Poprzednia kontrola stanu sanitarno-technicznego budynku została przeprowadzona we wrześniu ubiegłego roku. Pracownica Sanepidu powiedziała, że problem obniżenia stropu od czasu ostatniej kontroli się pogłębił i staje się coraz bardziej niepokojący.
     - Niepokoi mnie to, że coś się dzieje z budynkiem - mówi Alicja Bylska. - Niedomykające się drzwi, pęknięcia na murach, pęknięcia wokół futryn. Stwierdziliśmy problem, a organ prowadzący musi zająć stanowisko.
    
Ponadto kontrola wykazała między innymi nieprawidłowości w rozmiarach ławek szkolnych. Część uczniów korzysta z krzeseł nie dostosowanych do wzrostu. Z sanitariatów wydobywają się nieprzyjemne zapachy kanalizacyjne. Część okien jest zmurszała. Zdaniem Alicji Bylskiej nie są to bardzo poważne wady, aby zamykać szkołę. Znacznie poważniejszą jest ugięty strop, który wymaga ekspertyzy budowlanej.
     BURMISTRZ NIE ANALIZOWAŁ
     Burmistrz Andrzej Rosiak przyznał, że Sanepid przeprowadził kompleksową kontrolę szkoły, która wykazała zastrzeżenia co do stanu sanitarno-technicznego budynku "B" Szkoły Podstawowej nr 3. - Planuję zorganizować spotkanie z dyrekcją szkoły i dyrektor Miejskiego Zespołu Oświaty w celu podjęcia decyzji co do losów budynku - powiedział burmistrz. - Dokonamy zestawienia protokołu z kontroli technicznej wykonanej w tym miesiącu z raportem "Sanepidu". Treści protokołu kontroli technicznej nie analizowałem, ale wiem, że sytuację przedstawia w znacznie korzystniejszym świetle niż "Sanepid".
    
KONTROLA TECHNICZNA
    
Kontrola techniczna, o której mówił burmistrz, została przeprowadzona w Szkole Podstawowej nr 3 na zlecenie MZO 27 lutego 2003 roku przez firmę z Bydgoszczy. Dyrektor Miejskiego Zespołu Oświaty podkreśliła, że protokołu z kontroli nie widziała i nie jest w stanie powiedzieć, jakie dokładnie uchybienia zostały zauważone.
     - Protokoły z kontroli technicznych zostaną przedstawione mi dzisiaj (tzn. w środę - przyp. rk) - powiedziała Anna Królikowska. - Dlatego nie mogę powiedzieć, co zawierają.
    
Dyrektor placówki Elżbieta Kończal powiedziała, że inspektor, który przeprowadzał kontrolę w szkole uważa, że istnieje możliwość uratowania szkoły poprzez odciążenie stropu.
     - Zależy nam na tym, aby budynek uratować - mówi Elżbieta Kończal. - Jeżeli zostanie wyłączony, będzie to katastrofa dla szkoły. W budynku "B" jest 5 izb lekcyjnych i sala gimnastyczna, która jest miejscem imprez kulturalnych i zebrań. 
    
Podobne kontrole, jak dowiedzieliśmy się w Miejskim Zespole Oświaty w Żninie, muszą być przeprowadzone do 15 kwietnia we wszystkich szkołach gminy Żnin.
     Powiatowy Inspektor Budowlany Zbigniew Napierała powiedział, że kontrole są obowiązkowe dla właścicieli i wykazują, jaki jest stan techniczny obiektu i jakie nieprawidłowości trzeba usunąć.
     - Zgodnie z ustawą Prawo budowlane właściciel jest zobowiązany do utrzymywania obiektu - powiedział Zbigniew Napierała. - Kontrole te są przeprowadzane przez osoby o właściwych kwalifikacjach.
     Inspektor budowlany powiedział, iż w tym roku kontroli w trójce nie przeprowadzał. Natomiast zeszłoroczna została przeprowadzona w  budynku "A", a więc w tym, do którego Sanepid nie ma zastrzeżeń.
     - Kontrolę przeprowadzimy jak najszybciej - powiedział Zbigniew Napierała. - Prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu. Jeżeli wykaże ona uchybienia lub nieprawidłowości właściciel lub użytkownik budynku będzie zobowiązany do ich usunięcia albo przeprowadzenia ekspertyzy budynku i przygotowania harmonogramu remontów.
    
BEZ ZAMYKANIA SZKOŁY
     Dyrektor MZO Anna Królikowska powiedziała, że budynek "B" wymaga remontu. Dodała także, że nie widziała jeszcze protokołu przeglądu technicznego oraz protokołu z kontroli Sanepidu.
     - Nie możemy działać wbrew zaleceniom "Sanepidu" - mówi Anna Królikowska. - O żadnym zamykaniu szkoły nie ma mowy. Jeżeli budynek "B" będzie wyłączony, to dzieci uczyć się będą na dwie zmiany w budynku "A".
    
OBAWY DYREKCJI
    
Dyrektor SP nr 3 zastanawia się, jak możliwe jest, żeby w ciągu pół roku od wrześniowej kontroli Sanepidu (po której jedynym zaleceniem inspektor była wymiana pisuaru) nastąpiły w budynku szkolnym tak znaczne zniszczenia, które zagrażają - zdaniem inspektor Alicji Bylskiej - bezpieczeństwu przebywających tam dzieci. - Z chwilą, gdy przyjechała pani z "Sanepidu", od razu padły słowa, że ten budynek musi być zamknięty. Wahała się tylko czy już teraz, czy dopiero we wrześniu. Nie mówi się o likwidacji szkoły, bo przecież mamy drugi budynek, ale trzeba wziąć pod uwagę jak funkcjonuje nasza szkoła - mówi dyrektor trójki i dodaje, że bez pomieszczeń, w których odbywają się lekcje połowy oddziałów w szkole, bez znajdującej się w budynku "B" sali gimnastycznej, szkoła nie mogłaby działać. Elżbieta Kończal nie wyobraża sobie też pracy w jednym budynku w systemie dwuzmianowym.
     BEZ UMOWY
     Zdanie pani dyrektor podzielają rodzice, którzy, zaniepokojeni krążącymi pogłoskami, poprosili dyrekcję o zorganizowanie i poprowadzenie spotkania w sprawie przyszłości szkoły.
     Na poniedziałkowym spotkaniu obecni też byli reprezentujący społeczność Góry i Murczyna (z których to miejscowości dzieci uczęszczają do trójki) radni: Jerzy Kowalski, Jerzy Siniecki i Krzysztof Jóźwiak.
     Zabierając głos Krzysztof Jóźwiak wyjaśnił, że gmina nie inwestuje w będący tematem spotkania budynek, ponieważ nie jest jego właścicielem, a jedynie użytkownikiem. Budynek należy do parafii Świętego Marcina. Radny przyznał, że pomiędzy gminą a parafią nie ma zawartej żadnej umowy dzierżawy.
     - Ja nie chcę tego budynku dla siebie, bo co ja z nim zrobię. Moim zamiarem jest, żeby tu była szkoła, i żeby to przejęła gmina - wyjaśnił ksiądz Piotr Rutkowski, proboszcz kościoła św. Marcina, który mocno spóźniony przybył na spotkanie z rodzicami. Proboszcz liczy na rychłe spotkanie z burmistrzem i uregulowanie sprawy budynku. Andrzej Rosiak mówi, że w tej sprawie będzie rozmawiał ze wszystkimi zainteresowanymi stronami - także z księdzem proboszczem.
     - Rozmowa z księdzem to oczywista sprawa - mówi burmistrz. - Jeżeli chcielibyśmy podjąć prace remontowe, to przecież musi być akceptacja właściciela, jakim jest parafia św. Marcina.
     BY BUDOWAĆ NOWĄ TRÓJKĘ
    
Poprzedni wiceburmistrz Czesław Kośmicki powiedział, że w czasie poprzedniej kadencji były prowadzone działania zmierzające do pozyskania działek w Murczynie, których właścicielem była Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa. Po przekazaniu działek pod administrację gminy powstał zamysł budowy nowej szkoły podstawowej. Fakt, że byłaby ona budowania na terenie wiejskim miał znaczenie, gdyż w tym wypadku Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu mogłoby dofinansować inwestycję w 50%.
     - Wówczas „trójka” byłaby zlikwidowana - powiedział Czesław Kośmicki. - Tym bardziej, że nie ma możliwości rozbudowy szkoły. W tym roku czynimy starania, aby przygotować materiały dotyczące budowy nowej szkoły. Szkoła nr 3 mogłaby zostać zlikwidowana jedynie w przypadku wybudowania nowej szkoły.
    
Elżbieta Kończal dodała, że jeżeli będą wykonane prace związane z odciążeniem stropu, to jeden z dwóch budynków szkoły będzie uratowany. Kwestia przyszłych losów budynku "B" poruszona zostanie też na najbliższej sesji Rady Miejskiej 28 marca.

Remigiusz Konieczka
Marta Złotnicka
Pałuki nr 578 (11/2003)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości