Reklama

- Mamy diagnozę, a gdzie jest recepta? Anna Applebaum w szubińskiej bibliotece (film + fotogaleria)

Na spotkanie z Anną Applebaum - autorką książki „Koncern autokracja – dyktatorzy, którzy chcą rządzić światem” przyszło ponad sto pięćdziesiąt osób. Sala była pełna, a ci, którzy dotarli ostatni, stali jeszcze sporą grupą w korytarzu. Jak długo organizuje się spotkanie z dziennikarką, której teksty czytane są na całym świecie? – Dwa lata – odpowiada Mirosław Rzeszowski, dyrektor szubińskiej biblioteki.

- Próbowałem, próbowałem, próbowałem, nie udawało się, nie udawało się, ale w końcu się udało. Nie ukrywam, że pomocne tu były nieformalne kontakty, osobiste, polityczne, jednak w końcu dopiąłem swego – mówi Mirosław Rzeszowski, który prowadził spotkanie. Po serii jego pytań również zebrani mogli zabrać głos, a interesujące ich kwestie były różnorakie. Na niektóre Autorka nie wypowiadała się, delikatnie tłumacząc, że nie jest jej rolą zabieranie głosu w danej kwestii, ale na jedno z takich zaskakujących pytań  odpowiedziała: – Jakie miałaby Pani rady dla przyszłej prezydentowej Polski, niezależnie od tego, która z pań nią będzie? – zapytał jeden z uczestników i usłyszeliśmy: - Aby była normalnym człowiekiem, mówiła normalnym językiem i miała normalne relacje z ludźmi.

Padło pytanie, jak to się stało, że zainteresowała się Rosją. Jako nastolatka czytała rosyjskie powieści, szczególnie Lwa Tołstoja oraz Władimira Nabokowa, postanowiła się więc nauczyć języka, aby dotrzeć do oryginalnego tekstu. W tym celu jako siedemnastolatka trafiła na trzy miesiące do Leningradu na kurs rosyjskiego (był początek lat osiemdziesiątych). Przeżyła tam taki szok cywilizacyjny, że… – Przez następne czterdzieści lat próbuję zrozumieć, jak tam było. Chcę odkryć, dlaczego tam tak było, jak to się stało, że tak było…

Reklama

Głównym wątkiem spotkania była jednak książka „Koncern autokracja”, książka odnosząca się do nowego zjawiska, jakie nam towarzyszy – także od pewnego czasu w Polsce. Tym nowym zjawiskiem jest erozja demokracji w państwach, które dotąd cieszyły się nią bezrefleksyjnie i nie przypuszczano, że system polityczny może się w nich zmienić.  – Demokratycznie wybrany lider chce zmienić strukturę państwa – tak określiła ten problem Anna Applebaum, podając jako koronny przykład węgierskiego  premiera Wiktora Orbana. – Doszedł do władzy i ją utracił. Więc gdy zdobył ją drugi raz, powiedział sobie, że teraz już tego błędu nie popełni.

Ta zmiana struktury państwa polega na przekształceniu demokracji w hybrydową demokrację. To określenie jej zdaniem jest lepsze od stosowanej czasem frazy „nieliberalna demokracja”: - Jest to określenie bez sensu. Jak nie ma praw człowieka i wolności słowa to nie ma mowy o demokracji. Słowo „hybrydowa” rzeczywiście jest lepsze, gdyż istotą hybrydy jest połączenie cech dwóch realnie istniejących zwierząt (na przykład orła i lwa w herbie), a w tym wypadku - ustrojów politycznych. Hybrydowa, czyli jeszcze mająca pewne cechy demokracji, ale posiadająca również znaczące cechy ustroju autorytarnego.

Reklama

Wiele słów poświęciła sprawom mediów, przepływowi informacji, gazetom oraz dezinformacji pchanej przez sieć internetową. Autorka „Koncernu autokracja” jest zdania, że jednym z elementów demokracji hybrydowej jest przekształcanie przestrzeni informacyjnej w propagandową, czyli to, co w swojej książce określa zdaniem: „Panować nad narracją”:  panowanie władzy nad obrazem świata, przekazywanym przez media. Bez tego demokracji nie zmieni się w jej hybrydę. Niezależne media trzeba osłabić, podważyć autorytet dziennikarzy, a na koniec - zniszczyć. Wyeliminować. 

Pytano też o platformę X. Czy wobec algorytmów, które preferują polityczne opinie (i kłamstwa) bliskie poglądom właściciela jest w ogóle sens z niej korzystać? Anna Applebaum odpowiedziała, że jest to poważny dylemat. Są redakcje, które zamykają z tego powodu profile na X. Ona też rozważała, czy nie przenieść się na konkurenta X czyli platformę Blue Sky. Tam algorytmy informacjami nie rządzą, każdy musi dotrzeć do tych, które go interesują sam, co wymaga większego wysiłku. Niemniej pozostaje na X, gdyż uważa, że opinie inne, niż preferowane przez algorytmy X powinny również być na tej platformie obecne.

Reklama

Media „społecznościowe” w znacznym stopniu przyczyniają się do kształtowania poglądów politycznych ich użytkowników, wzmacniając istniejące w społeczeństwie tendencje. – Zarówno w USA jak i w Polsce są ludzie, którzy wolą mniej liberalną demokrację. I wybierają polityków zgodnie ze swymi poglądami. A potem demokratycznie wybrany lider chce zmienić strukturę państwa. Wypowiedziała się też, dlaczego jej zdaniem autokracja jest gorsza od demokracji: - Większość autorytarnych krajów to są biedne i nieszczęśliwe kraje: Zimbabwe, Wenezuela. Bogate – jak Singapur – to wyjątki. Tych z obecnych na sali, którzy pamiętają czasy sprzed 1989 roku, nie trzeba zresztą było przekonywać do tego, że demokracja jest lepsza od autokracji.

- Dobrze, mamy diagnozę, ale gdzie jest recepta? – zapytał prowadzący. Od odpowiedzi na to pytanie dziennikarka New York Timesa nie umknęła, choć przecież dziennikarze właśnie są od diagnoz, a od recept – politycy, ale odpowiedziała: - Autokraci dążą do tego, abyśmy byli politycznie bierni. Abyśmy zajmowali się rodziną, jakąś wesołą rozrywką, ale nie sprawami społecznymi. A demokracja jest wtedy, gdy ludzie interesują się życiem społecznym, są na tym polu aktywni, działają w partiach politycznych.

Reklama

Po spotkaniu Anna Applebaum długo podpisywała swoje książki. Do kupienia był zarówno „Koncern autokracja", jak i poprzednia pozycja „Zmierzch demokracji” (obie wydane w 2024 roku), a na koniec Piotr Bembenek zrobił pamiątkowe zdjęcie z najwytrwalszymi fanami jej publicystyki. - Jak czterdzieści lat pracuję w tej bibliotece, takiego tłumu na żadnym spotkaniu jeszcze nie widziałem - podsumował w piątkowy wieczór to udane spotkanie Mirosław Rzeszowski.

Dominik Księski

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 06/03/2025 12:24
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości