7 września 2025 roku Franciszek Budziak z Mąkoszyna skończył 100 lat. Z tej okazji w sobotę 6 września do Mąkoszyna przybył burmistrz Szubina Mariusz Piotrkowski wraz z zastępcą kierownika Urzędu Stanu Cywilnego Oliwią Wachowską.
Na ręce pana Franciszka przekazano kwiaty, okolicznościowy prezent i pamiątkowy list gratulacyjny. Złożono życzenia zdrowia i wszelkiej pomyślności i to co najlepsze i najpiękniejsze na dalsze lata życia. Na uroczystość z życzeniami przybyła także przedstawicielka ZUS-u Aleksandra Dymska.
Franciszek Budziak urodził się 7 września 1925 roku w Mąkoszynie, jako drugie z pięciorga dzieci Zofii i Władysława Budziaków. Jubilat swą przyszłą małżonkę poznał na majówce. W 1949 roku Irena i Franciszek Budziakowie zawarli związek małżeński w Chomętowie. Po ślubie przenieśli się do Bydgoszczy, gdzie pan Franciszek pracował w warsztatach samochodowych. W 2010 roku Jubilat wraz z małżonką powrócił do Mąkoszyna. Wychowali troje dzieci: Danutę, Janusza i Mirosławę. Doczekali się dwóch wnuczek: Aleksandry i Pauliny oraz trojga prawnucząt: Igi, Tymona i Eryka. Żona pana Franciszka zmarła w 2018 roku w wieku 90 lat, a jubilat mieszka z najmłodszą córką Mirosławą. - Tato miał i ma spokojne życie, podchodził z szacunkiem do drugiej osoby, jest niekonfliktowy, nie umiał się z nikim posprzeczać, stara się nie stresować. Jeden ze sposobów na długowieczność według mojego ojca to: żyć tak jak dyktuje każdy dzień. Rano 8.15 wstać zjeść dobre śniadanie, o 9.30 kawa, 13.30 obiad po obiedzie drzemka, około 19.00 herbatka bez kolacji a czasami jak ma ochotę to jogurt. – opowiada córka Mirosława.
Do życzeń dołączają się Pałuki.
Piotr Bembenek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze