Ośmioro radnych wzięło udział w sesji Rady Miejskiej w Łabiszynie 31 marca. Było to niezbędne kworum. Wszyscy radni nałożyli rękawiczki. Na maseczkę zdecydował się jedynie radny Eugeniusz Rzymyszkiewicz.
Eugeniusz Rzymyszkiewicz na sesji w Łabiszynie zdecydował się założyć maseczkę fot. Magdalena Kruszka Tuż przed sesją burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek wyjaśniał, że w porządku obrad są tylko kwestie formalnoprawne, czyli otwarcie, stwierdzenie praworządności i podjęcie uchwał. Zapowiedział, że on sam krótko je przedstawi.
- W tych uchwałach nie ma wielkiej filozofii, natomiast te uchwały muszą zostać podjęte z racji terminów - wyjaśniał burmistrz Łabiszyna. - 15 minut to potrwa, może krócej i uciekamy.
Przy wejściu do sali do dyspozycji był płyn do dezynfekcji, rękawiczki i maseczki. Wszyscy obecni na sali, oprócz burmistrza i dziennikarza, zdecydowali się nałożyć rękawiczki. Maseczkę założył jedynie radny Eugeniusz Rzymyszkiewicz. Oprócz niego w sesji wzięli udział: Ryszard Lisiewski, Ewa Milczek, Mohamed Alsrag, Maciej Banaś, Edmund Słomowicz, Martyna Grzeczka i Zenon Mikuła.
Radni skarżyli się, że trudno obsługiwać tablet mając rękawiczki na dłoniach. Ostatecznie jednak poradzili sobie z głosowaniami i sesja przebiegła bez zakłóceń.
Radni rozsadzeni byli tak, że zachowany został odpowiedni dystans. Po sesji burmistrz przyznał, że był kontakt telefoniczny z radnymi, którzy deklarowali, czy będą obecni na sesji, czy nie, dzięki czemu można było odpowiednio przygotować salę do obrad.
Ostatecznie sesja w Łabiszynie trwała pół godziny.
Magdalena Kruszka, 1 IV 2020
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze