Reklama

200 zł skradzione z torebki

Podczas dyżuru nocnego pełnionego przez jedną z pracownic DPS w Barcinie z jej torebki pozostawionej na parapecie okna w pokoju socjalnym zginęły pieniądze, które przyniosła ze sobą do pracy. Przeszkodą w ustaleniu sprawcy kradzieży okazał się niezabezpieczony monitoring i brak porozumienia pomiędzy pracodawcą a pracownikiem.

27 lipca do Starostwa Powiatowego w Żninie wpłynęła skarga na działalność dyrektor DPS w Barcinie Katarzynę Polachowską. Skarżąca opisała w nim moment, w którym doszło do kradzieży (pieniądze zginęły z torebki w nocy z 10 na 11 maja) oraz zarzuciła szefowej placówki brak odpowiedniej reakcji, niezastosowanie się do istniejącego regulaminu dotyczącego monitoringu wizyjnego, a dodatkowo nałożenie na nią kary porządkowej.
Pracownica zgłosiła zaistniałą kradzież dyrektorce, jednak - jak opisuje - nie uzyskała oczekiwanej pomocy. Szefowa DPS-u poinformowała kobietę, że ze sprawą powinna udać się we własnym zakresie na policję oraz złożyć pisemny wniosek w celu zabezpieczenia kopii monitoringu. Ta jednak powołując się na zarządzenie nr 71/2018 dyrektora Domu Pomocy Społecznej w Barcinie z 20 listopada 2018 r. uważa, że to pracodawca powinien podjąć czynności zmierzające do zabezpieczenia monitoringu i wyjaśnienia sprawy kradzieży na terenie placówki. W rezultacie żadna ze stron nie zadbała o skopiowanie materiału dowodowego.
Jeden z paragrafów zarządzenia wskazuje na fakt, iż dane zarejestrowane na nośniku mogą być przetwarzane w celu prowadzenia wewnętrznych postępowań wyjaśniających i udostępnione upoważnionym instytucjom - takim jak policja - na podstawie pisemnego wniosku. Mogą o nie wnioskować również osoby biorące udział w zdarzeniu na potrzeby przyszłego postępowania. Regulamin nie określa jednak, kto powinien zgłosić kradzież odpowiednim służbom. Nie regulują tego również przepisy prawa pracy.
Dopiero 20 lipca z prośbą o zabezpieczenie monitoringu zwrócił się komisariat policji w Barcinie, a wcześniej 26 maja pisemnym wnioskiem poszkodowana, jednak stało się to stanowczo za późno. Zapisy monitoringu sięgają 9 dni wstecz ze względu na pojemność dysku pamięciowego, dlatego dowody w postaci zapisu z kamer zostały utracone bezpowrotnie.
Katarzyna Polachowska w wyjaśnieniach złożonych Radzie Powiatu tłumaczyła ponadto, że torebka znajdowała się w pokoju socjalnym, którego nie może obejmować zasięg monitoringu.
- W ocenie komisji skarg, wniosków i petycji Rady Powiatu w Żninie dyrektor, wiedząc, że nagranie może stanowić dowód w postępowaniu, mógł wykonać jego kopię i wydłużyć termin jej przechowywania. Niedokonanie tego nie stanowi jednak wystarczającego uzasadnienia do uznania, iż dyrektor nie stosuje się do zapisów regulaminu, który sam wydał. Zarzuty dotyczące nałożenia kary porządkowej i okoliczności z tym związanych odnoszą się do spraw typowo pracowniczych między pracownikiem a pracodawcą, regulowanych głównie przepisami kodeksu pracy - mówiła przewodnicząca komisji skarg, wniosków i petycji Lidia Cieślewicz.
Skarżąca złożyła już z tego tytułu wniosek do sądu pracy oraz poinformowała Państwową Inspekcję Pracy. Komisja uznała, że Rada Powiatu w Żninie nie ma kompetencji do rozstrzygania ewentualnego naruszenia przez pracodawcę przepisów prawa pracy, a wyrok w tej sprawie wyda wymiar sprawiedliwości. W związku z nieprzestrzeganiem regulaminu monitoringu członkowie komisji zdecydowali, że skarga nie jest zasadna, ponieważ zarzuty nie znalazły potwierdzenia w zebranym materiale dowodowym.

Justyna Wojciechowska, 26 VIII 2020

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości