Reklama

2009 SGL Local Press

Konkurs SGL Local Press 2009
   2009 SGL Local Press
     Arkadiusz Majszak otrzymał za publikowany w 2008 roku w Pałukach tekst "Odwrócony pomnik" główną nagrodę w kategorii publicystyka historyczna w konkursie najlepszych tekstów opublikowanych w prasie lokalnej. Nominację do nagród zdobyły też dwa teksty Remigiusza Konieczki.

 

Nagrodzeni w kategorii "historia", od lewej: Jarosław Jędrysik (Tychy), Grzegorz Łabaj (Kędzierzyn-Koźle), Joanna Nowaczyk (Puszczykowo), Maciej Pawlak (publicysta Gazety Polskiej, juror kategorii publicystyka historycznej), Stanisław Tym (juror w kategorii najbardziej nieprawdopodobna historia opublikowana w prasie lokalnej), Arkadiusz Majszak (laureat kategorii publicystyka historyczna, nominowany do nagrody w kategorii najbardziej nieprawdopodobna historia), Remigiusz Konieczka (nominacja w dwóch kategoriach: publicystyka historyczna i edukacja).                                                                             fot. Dominik Księski

 

   Na konkurs wpłynęło ponad 1.000 prac ze stu tygodników lokalnych z całej Polski. Do nagród w dziesięciu kategoriach nominowano 49 tekstów i fotografii z 30 tytułów, z czego cztery nominacje otrzymały teksty z Pałuk. Konkurencja w konkursie była bardzo ostra i już samo otrzymanie nominacji było dla każdej gazety wielkim sukcesem.

Gala SGL Local Press, rozstrzyganego pod patronatem marszałka Sejmu odbyła się w Sali Kolumnowej, w której zazwyczaj obradują komisje śledcze. Na zdjęciu - Marszałek Bronisław Komorowski podkreślił, że nie tylko prasa jest lokalna, ale i posłowie są lokalni.
    fot. Remigiusz Konieczka

   Jury konkursu przewodniczył redaktor Tomasz Wróblewski, publicysta Rzeczpospolitej, wcześniej redaktor naczelny Newsweeka i dziennika Polska, teksty oceniali czołowi polscy dziennikarze i redaktorzy Rzeczpospolitej, Gazety Prawnej, Newsweeka, Gazety Polskiej, TVN i PAP, a organizacją zajmowało się biuro Stowarzyszenia Gazet Lokalnych w Warszawie, kierowane przez Ewę Barlik.
   Najwięcej nominowanych tekstów (pięć) i główna nagroda w jednej z kategorii przypadły tygodnikowi Sztafeta ze Stalowej Woli (9.900 egz.), który otrzymał tytuł Gazety Lokalnej Roku (w zeszłym roku zdobył go Nowy Łowiczanin).
   Gospodarz gali, Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski podkreślał siłę gazet lokalnych ukazujących się w Wielkopolsce i wskazując na mniejsze postępy w tworzeniu społeczeństwa obywatelskiego na ziemiach dawnego zaboru rosyjskiego, pytał: Co trzeba jeszcze zrobić, abyśmy w skali kraju mieli społeczeństwo bardziej obywatelskie, bardziej zaangażowane w sprawy lokalne i ogólne, pełniejsze wiedzy i ambicji poznawania świata? To jest gigantyczne zadanie dla nas wszystkich - także dla wydawców prasy lokalnej. To jest wielkie pytanie - jak przenieść te doświadczenia rodem z Polski zachodniej?

Reklama
Remigiusz Konieczka odbiera wyróżnienie z rąk jurorki Jolanty Góry-Ojczyk („Dziennik Gazeta Prawna”)
       fot. Arkadiusz Majszak

   Bertold Kittel (Rzeczpospolita), podsumowując konkurs zaznaczył: - Nie możecie zapominać o tym, że jesteście często jedyną i ostatnią deską ratunku dla waszych czytelników, którzy - zdarza się tak często - są w beznadziejnej sytuacji. Nie zawsze media mainstreamowe, media ogolnopolskie są w stanie zająć się, zainteresować się tematem ludzi, którym nikt nie chce pomóc.
   W kategorii edukacja głównym jurorem była Jolanta Góra-Ojczyk z Dziennika Gazety Prawnej, która na co dzień pisze o dobrych i złych stronach polskiej oświaty. Podczas wręczania nagród zaznaczyła, że z ponad sześćdziesięciu nadesłanych artykułów miała problem z wyborem pięciu najlepszych. Jej zdaniem finalistów było dziesięciu i w wyłonieniu ścisłej czołówki musieli jej pomóc pozostali członkowie jury. Wśród pięciu najlepszych artykułów nominowanych do nagrody znalazł się materiał Remigiusza Konieczki z Pałuk pt. "Minuty i godziny lekcyjne". - Autor przygotował kompleksowy i bardzo ciekawy raport o małych szkołach prowadzonych przez lokalne stowarzyszenia - mówi Jolanta Góra-Ojczyk. - Jeszcze w ubiegłym roku placówki te należały do gminy. Gdyby nie inicjatywa społeczeństwa, zostałyby zlikwidowane, a artykuł pokazuje, jak sobie radzą pod nowymi rządami.
   Remigiusz Konieczka otrzymał również nominację w kategorii publicystyka historyczna za cykl artykułów o Żninie w czasach Okrągłego Stołu. Maciej Pawlak, publicysta Gazety Polskiej, juror w tej kategorii podkreślił wielostronność źródeł, do których dotarł autor w swoim artykule: działacze Solidarności, dawni aktywiści PZPR i pracownicy Służby Bezpieczeństwa.

Arkadiusz Majszak był bliski otrzymania za jeden tekst nagrody w dwóch kategoriach: „publicystyka historyczna” oraz „najbardziej nieprawdopodobna historia opisana w prasie lokalnej”. Na zdjęciu - w towarzystwie jurorów obu kategorii: Macieja Pawlaka, publicysty „Gazety Polskiej” i Stanisława Tyma. fot. Dominik Księski

   Tekst Arkadiusza Majszaka "Odwrócony pomnik" został nominowany w dwóch kategoriach: najbardziej nieprawdopodobna historia opisana w prasie lokalnej oraz publicystyka historyczna. Na rozdaniu nagród Maciej Pawlak mówił: - Poprosiłem pana Stanisława Tyma, aby „oddał” mi tę pracę, bowiem była bliska nagrodzenia także w jego kategorii. Tekst ma wymiar symboliczny - zwłaszcza teraz, kiedy Polska i Niemcy jesteśmy partnerami w Unii Europejskiej. Stanisław Tym też bardzo chwalił artykuł:
   - Wspaniale napisany i rzeczywiście nieprawdopodobny.
   - Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że „Pałuki” - zarówno ze Żnina, jak i Mogilna - należą do ścisłej czołówki polskiej niezależnej prasy lokalnej - mówił na gali w Warszawie wiceprezes Stowarzyszenia Gazet Lokalnych Waldemar Śliwczyński (wydawca Wiadomości Wrzesińskich). - To zasługa pracujących tam ludzi, ich zaangażowania, chęci rozwoju i entuzjazmu. Wiele miast powiatowych w Polsce chciałoby mieć gazetę lokalną reprezentującą tak wysoki poziom. Znam tę gazetę od wielu, wielu lat i z nieukrywaną satysfakcją obserwuję nieustanny jej rozwój. Zawsze widać było wielką staranność w doborze tematów, a także w sposobie ich realizacji - pracują tu dobrzy dziennikarze, no i redaktorzy, co znajduje obiektywne potwierdzenie w nagrodach przyznawanych dziennikarzom  „Pałuk”.
   Sam laureat, fetowany przez kolegów i szefów za dostanie się na najwyższy stopień podium, zapytany, czy trudno pisze się teksty, które dostają nagrody, odpowiedział tak: - Najlepsze teksty powstają wtedy, gdy ktoś z kim rozmawiamy, chce przed nami się otworzyć. Ten tekst pisało mi się szczególnie łatwo dzięki niesamowitej wiedzy sołtysa Jabłowa Pałuckiego, który godzinami oprowadzał mnie po Jabłowie, pokazywał miejsca potyczek, kto gdzie zginął, kto gdzie jest pochowany. Najlepsze teksy zawdzięczamy naszym czytelnikom.

Reklama

Dominik Księski
Pałuki nr 928 (47/2009)

  Pod tym adresem dzięki uprzejmości portalu www.polityczni.pl można obejrzeć relację z całej imprezy. Strona Stowarzyszenia Gazet Lokalnych z informacjami o konkursie

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości