W Smoguleckiej Wsi odbył się 34 marsz Nordic Walking w cyklu sołectwa z kijkami. Był to zarazem pierwszy marsz zorganizowany na tym terenie. Dopisała piękna, słoneczna pogoda i wspaniałe nastroje. W wydarzeniu udział wzięła rekordowa liczba uczestników! W drogę wyruszyło 51 osób, w tym wiele nowych twarzy. Malownicza trasa wiodła przez teren dwóch województw, dwóch powiatów i dwóch gmin. Liczyła aż 13 km!
Wprawdzie wiosna nadal nie rozgościła się u nas na dobre, ale nieco chłodniejsze dni nie wykluczają aktywności fizycznej i świetnej zabawy. Trzeci marsz w piątej edycji cyklu sołectwa z kijkami za nami, z udziałem aż 51 osób (w tym małych dzieci!), jest tego najlepszym dowodem.
Tym razem uczestnicy wydarzenia gościli po raz pierwszy na terenie sołectwa Smogulecka Wieś. Malownicza trasa liczyła blisko 13 km i wiodła przez teren dwóch województw, dwóch powiatów i dwóch gmin.
- Na trasie marszu znalazło się m.in. Karłowo, gdzie zobaczyliśmy z bliska dworek z połowy XIX wieku, miejsce urodzenia bł. Marii Karłowskiej. Następnie udaliśmy się do kościoła p.w. św. Katarzyny w Smogulcu. Gotycko-renesansowy kościół ufundowany został na początku XVII wieku, robi niezwykłe wrażenie – opowiada uczestniczka marszu pani Anna - zachwyca okalający kościół park, z różnorodną roślinnością, drzewami i dużym stawem.
Smogulec należy do najstarszych miejscowości Pałuk, z metryką sięgającą XI wieku. W 1335 r. otrzymał prawa miejskie, które utracił w XVII w. W XIX w. miejscowość przeszła w ręce rodziny Hutten-Czapskich. Zgodnie z wolą ostatniego z rodu Bohdana Hutten-Czapskiego Smogulec w 1937 r. przeszedł na własność Uniwersytetu Warszawskiego.
Z okresu lokacji miasta pochodził pierwszy, drewniany kościół, który spłonął w wielkim pożarze miasta w 1613 r. Obecną świątynię wzniesiono w latach 1617-19 z fundacji Jana Wierzbięty Smoguleckiego.
- Trasa marszu była niesamowita, nie tylko pod względem widokowym, ale również historycznym. Znalazły się na niej liczne atrakcje, pomniki przyrody, aleja dębów, aleje czereśniowa. Przepiękne odcinki leśne, gdzie zapach świeżej zieleni aż zapierał dech w piersiach. Spotkaliśmy wiewiórki, sarny. Zachwycaliśmy się wielokrotnie, a kolejne kilometry mijały w oka mgnieniu - mówi pani Justyna.
O atrakcyjną drogę zadbał sołtys Smoguleckiej Wsi Mateusz Konopka, który nie tylko udał się na wędrówkę z kijkami wraz z uczestnikami, ale wzbogacał ją o ciekawostki historyczne związane z mijanymi obiektami i miejscowościami.
Niezwykle ciekawa okazała się historia związana ze starymi czereśniami rosnącymi przy drodze gminnej nr 36, które obecnie zaczynają kwitnąć.
- W ostatnim czasie mieszkańcy naszego sołectwa Smogulecka Wieś z własnej inicjatywy wysprzątali drogę gminną prowadzącą do granicy województwa kujawsko-pomorskiego. Przy drodze nr 36 nie ma już opon, plastikowych butelek, szkieł i innych śmieci. Dodatkowo mieszkańcy z pozyskanego w zeszłym roku drewna sołeckiego stworzyli piękne kwietniki - opowiada sołtys Konopka.
Po marszu, w świetlicy wiejskiej oczekiwał pyszny poczęstunek przygotowany przez koło gospodyń wiejskich Smogulecka Wieś. Zapach pieczonych kiełbasek i szaszłyków niósł się po całej okolicy.
To nie wszystkie atrakcje o jakie zadbało gościnne sołectwo. Jak się okazało, w obiekcie świetlicy przygotowana została wystawa obrazów autorstwa Damiana Śledzia. Wernisaż obejmujący dzieła z obszaru architektura, martwa natura, portrety, pejzaże wzbudził zachwyt odbiorców.
Artysta najbardziej lubi malować krajobrazy i architekturę, ale też martwą naturę. Ulubioną jego techniką są pastele. Wielką inspiracją dla Damiana Śledzia jest malarstwo polskich impresjonistów. Jego prace można oglądać na wystawach w okolicznych gminach i miejscowościach. Sam malarz należy do szubińskiej grupy Plama’s.
- Dziękujemy za możliwość otwarcia wystawy w Smogulckiej Wsi. To uczta dla oka - podkreślał sołtys Konopka.
- Zaskoczony byłem telefonem od pana sołtysa. Było mi bardzo miło. Cieszę się, że mogę zaprezentować część moich prac. Dziękuję za zaproszenie - powiedział Damian Śledź.
Sołectwa z kijkami to inicjatywa zapoczątkowana przez ratusz w Kcyni w 2020 roku, mająca na celu aktywizację mieszkańców, promocję zdrowia, sportu, ale również przepięknych terenów 37 sołectw na terenie gminy Kcynia. Do tej pory w 4 zakończonych edycjach i 34 marszach (łącznie z dzisiejszym) udział wzięło ponad tysiąc osób (1065 zapisanych).
Co warte podkreślenia, w rajdach biorą udział nie tylko mieszkańcy gminy Kcynia, ale goście z Gołańczy, Margonina, Chodzieży, Szamocina, Szubina, Bydgoszczy, Wapna czy Nakła nad Not.
Uczestnicy cyklu mieli okazję gościć w wielu pięknych zakątkach gminy m.in. w Turzynie, Łankowicach, Dębogórze, Iwnie, Dobieszewie, Górkach Zagajnych, Nowej Wsi Noteckiej, Siernikach, Żurawi, Szczepicach, Studzienkach, Rozstrzębowie, Tupadłach, Miastowicach.
- Sołectwa z kijkami są cudowne! A co dziś na trasie? Przyroda, krajobrazy, mały Wawel, no i świetna długość trasy, a przede wszystkim ludzie biorący udział. Wielkie brawa dla dzieci! - mówiła po marszu pani Edyta.
To właśnie atmosfera, jaką tworzą sami uczestnicy oraz koła gospodyń wiejskich sprawia, że cykl sołectwa z kijkami wspaniale się rozwija. W czasach, kiedy przywykliśmy do narzekania, że nic się nie dzieje, że nie ma z czego korzystać, okazuje się, że oferta jest, tylko trzeba z niej korzystać. Osoby biorące udział w marszach nie narzekają, a cieszą się chwilą i z uśmiechem na twarzy po zakończonym wydarzeniu, dopytują o kolejne.
- Niezmiernie cieszy nas fakt, że na marszach widzimy stałych bywalców, ale przybywają nam również na listach startowych osoby nowe. Często znajomi tych, którzy chodzą od lat, albo osoby, które o cyklu dowiadują się z mediów. Ten rok pokazuje, że zapotrzebowanie na zorganizowaną aktywność jest ogromne. Dziękujemy i liczymy na więcej! - mówią organizatorzy przedsięwzięcia.
Marsze są bezpłatne dla uczestników. Dla osób, które wezmą udział w minimum połowie przygotowanych rajdów, czekają wyjątkowe medale.
Patronat nad trwającym, piątym cyklem NW objął burmistrz Kcyni. Rajdy organizowane są w ramach promocji zdrowia gminy Kcynia.
Kolejne spotkanie zaplanowano na czwartek, 5 czerwca w Turzynie. Będzie to 35 rajd po dobrze znanej uczestnikom trasie. Przygotowaniem zajmą się aktywne, rewelacyjne KGW Babeczki Turzyn.
Ewa Hałas
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze