Żninianki na Światowym Zlocie Skautów
60 lat temu w Spale
Z 16 dziewcząt, które uczestniczyły w 1935 r. w Spale koło Warszawy na I Światowym Zlocie Skautów żyją jeszcze trzy. Druhny: Maria Kasperkowiak-Wielgosz, Kazimiera Chrzanowska i Leokadia Muszyńska-Sztuba zaproszone są jako honorowi goście na II Światowy Zlot Skautów 15 sierpnia 1995 r. Zaproszona nań zostanie również V DH Kasperska z Hufca ZHP Żnina, ale młode harcerki i harcerze stanęli wobec wielkiej niewiadomej. Jest nią koszt - 250 zł od osoby. Czy nasi skauci będą mieli taką samą możliwość jak skauci sprzed 60 lat?
- ...Nasza drużyna była wzorowa i wtedy, w 1935 r. została wyróżniona. Jechałyśmy do Spały doskonale przygotowane. Na bryczki ładowałyśmy plecaki, namioty, kotły, narzędzia i prowiant. Sienniki dostałyśmy z cukrowni, od pana Tokarskiego mięso i wędliny, pan Bogusiewicz (młyn) podarował mąkę i kaszę, mleczarnia - masło, a Koło Przyjaciół ZHP dało drobny zadatek na podróż i zakup prowiantu.
...Z bryczek cały nasz majątek ładowałyśmy do pociągu. Na miejscu odbierały nas wozy konne. W Spale czekało wyznaczone miejsce. Rozbiłyśmy tam namioty. Kuchnię ulepiłyśmy z gliny i cegieł. Podobnie jak my, rozbijało swoje gospodarstwo 4,5 tys. braci skautowej z całego świata. Chciałyśmy być najlepsze. Piły, młotki i gwoździe przechodziły z rąk do rąk. Musiało być wszystko: stoły, ławy, półki i kapliczka jako miejsce wspólnej modlitwy. W namiotach własnej roboty prycze i regały.
Kiedy uporałyśmy się z "męskimi" pracami, zabrałyśmy się za prace kulinarne. Zapach pieczonych pączków szybko zwabił chłopaków zza rzeki Pilicy. Chłopcy z Nakła po wspólnej uczcie szybko zmiękli i sztandar drużyny nocą był bezpieczny, choć warta nadal czuwała.
... Raz tylko zdarzył się nam wypadek. Właśnie nadchodzili goście na proszoną kolację (smażone ziemniaki z maślanką), a tymczasem przy odlewaniu ziemniaków puściła pokrywka i - o zgrozo - wszystko poszło w piach! Jednak tak się postarałyśmy, że gościom na kolacji nic nie zgrzytało w zębach.
...Miasto namiotów żyło ogromnym gwarem przez kilka dni. Odbywały się zawody sportowe, biegi harcerskie, wycieczki do Krakowa i Częstochowy, ogniska i msze polowe. Zdobywano sprawności kucharki, obozowniczki, zdobniczki i inne...
...Kulminacyjnym momentem Zlotu była defilada drużyn przed panem prezydentem Mościckim. Komendantka Zlotu dh. Helena Śliwowalska hm. R.P. przed defiladą nie darowała jednego krzywego guzika. Maszerowałyśmy niosąc z dumą sztandar swojej drużyny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze