Wenecja, norki, działka, mieszkańcy
80 tysięcy norek
Dotarliśmy do informacji, według których planowane stado norek w Wenecji docelowo miało liczyć 80 do 90 tysięcy sztuk, a nie 16 tysięcy, jak było w pierwotnym wniosku o pozwolenie na budowę. Starosta żniński potwierdził tę informację. - Cofnięcie zmienionego pozwolenia to pierwszy krok w procedurze administracyjnej, by cofnąć również wcześniejsze pozwolenie - mówi.
Od dwóch tygodni piszemy o problemach mieszkańców Wenecji. Na działce 230/3 planowana jest tam hodowla norek. Pozwolenie na budowę, które się uprawomocniło, dotyczy 24 wiat hodowlanych dla 40 dużych jednostek przeliczeniowych, co w przypadku norek amerykańskich oznacza 16.000 sztuk. Jednak w Wenecji ludzie dowiedzieli się własnymi ścieżkami, że docelowo ta hodowla ma być 5 razy większa.
- Schemat nie jest zbyt skomplikowany - to są moje przypuszczenia: zainteresowany za pośrednictwem podstawionych osób będzie kupował grunty od rolników po 3 do 7 hektarów. Następnie będzie występował o wydanie warunków zabudowy do burmistrza Żnina na poszczególne działki przewidując każdorazowo docelową obsadę norek w hodowli poniżej 40 dużych jednostek przeliczeniowych - przedstawia swoje hipotezy jeden z mieszkańców Wenecji.
Ustaliliśmy, że poprzedni właściciel działki numer 230/3 Jacek Sobolewski uczynił zobowiązanie przy jej sprzedaży firmie Norpol 2, że doprowadzi do końca 2014 r. do uzyskania pozwolenia dla 205 dużych jednostek przeliczeniowych, co oznacza 80.000 do 90.000 sztuk norek.
Ponad 5 razy więcej niż w pierwszym wniosku. Ustaliliśmy również, że sprzedając działkę Jacek Sobolewski wynegocjował wielokrotne przebicie jej ceny. Potwierdza to starosta żniński Zbigniew Jaszczuk, który jest w posiadaniu pism urzędowych w tej sprawie.
Przypomnijmy, że starosta już tydzień temu rozpoczął procedurę cofnięcia pozwolenia budowlanego po zmianach w projekcie. Było ono wydane na wniosek Jacka Sobolewskiego, choć nie był on już wówczas właścicielem działki, na której planowana jest hodowla, gdyż zdążył tę nieruchomość sprzedać.
Uchylenie zmienionego pozwolenia nie oznacza jeszcze uchylenia pierwszej decyzji w tej sprawie z lipca 2012 r. dla 40 DJP w drewnianych klatkach. Jest jednak, według starosty, pierwszym punktem do zrealizowania procedury administracyjnej w kwestii uchylenia pierwszego pozwolenia.
- Tak, potwierdzam wasze informacje. Tych norek miało być 5 razy więcej niż to wynika z pierwszego projektu. Oni wystąpili o zmiany dlatego, żeby móc przesunąć wiaty tak, że w przyszłości będzie możliwy dojazd także pod kolejne wiaty hodowlane na tej działce. W 2005 r. pan Jacek Sobolewski kupił tę działkę o powierzchni 2,68 hektarów w przetargu od Agencji Nieruchomości Rolnych. Mam już dokumenty, z których wynika, że zapłacił za to 28.200 zł. Po 7 latach 20 listopada 2012 r. sprzedał to firmie „Norpol 2” w Żdżorach za 650.000 zł. Z tego 50.000 zł otrzymał od razu, a 300.000 zł przelewem na konto. Dopiero wtedy pan Sobolewski podjął starania o zmianę pozwolenia. W chwili odbierania decyzji nie był już właścicielem działki. Ja o tym nie wiedziałem, bo jakimś cudem z kancelarii notarialnej akt sprzedaży wpłynął do starostwa dopiero miesiąc po jego zawarciu (18 grudnia 2012 r.). Wiaty według wniosku miały być już metalowe i zostać przesunięte otwierając potencjalny dojazd do dalszych wiat w przyszłości. Pozostałe 300.000 zł sprzedający działkę Jacek Sobolewski miał otrzymać do końca 2014 r. pod warunkiem doprowadzenia do wydania decyzji budowlanej na 205 dużych jednostek przeliczeniowych, czyli 80 do 90 tysięcy sztuk norek - informuje starosta.
Zbigniew Jaszczuk dodał, że choć jest przeciwnikiem wielkiej hodowli norek w sąsiedztwie obszarów chronionych, to jednak komitet protestacyjny w Wenecji też nie może demonizować rozmiarów klęski, którą norki mogą przynieść. - One nie żywią się padliną, tylko komponentami na bazie kurczaków, to wygląda jak karma dla psów. Współczesne rozwiązania umożliwiają, że nie jest to tak uciążliwe jak przed laty w związku np. z hodowlami lisów na futro. Chcę, aby społeczeństwo miało tego świadomość. Bądźmy sprawiedliwi. Oczywiście nie oznacza to, że jestem za norkami. Wenecja jest sypialnią Żnina, budują się tam domki jednorodzinne i w mojej ocenie nie jest to miejsce na duże hodowle norek. Niech takie hodowle powstają tam, gdzie w promieniu kilku kilometrów nie ma zabudowy. Uważam również, że potrzebny jest w takim przypadku operat oddziaływań na środowisko - mówi starosta.
Zapytaliśmy starostę, czy w związku z możliwością nieprawidłowości w postępowaniu administracyjnym przy wnioskowaniu o pozwolenie budowlane, zamierza o tym poinformować organy ścigania.
Chodzi o to, że przy wnioskowaniu o zmiany w pozwoleniu Jacek Sobolewski - co potwierdza starosta - złożył oświadczenie, że dysponuje nieruchomością. Tymczasem nie był już jej właścicielem i nawet, jeśli miał plenipotencję od nowego właściciela, to zdaniem Zbigniewa Jaszczuka powinien był o tym poinformować organ wydający decyzję. - Powiem tylko tyle, że podjąłem już odpowiednie kroki - powiedział Zbigniew Jaszczuk.
Szef żnińskiej prokuratury Wojciech Jabłoński oznajmił, że do środy przed południem nie odebrał żadnej korespondencji o zgłoszeniu podejrzenia tego typu przestępstwa.
Jak już informowaliśmy, burmistrz Żnina Leszek Jakubowski ma możliwość cofnięcia swej decyzji o warunkach zabudowy w tej sprawie, ale z odszkodowaniem, które musiałby wypłacić organ wydający z budżetu gminy. Z naszych informacji wynika, że włodarz Żnina myślał o tym.
Obawiał się jednak wysokiego odszkodowania. Starosta również to potwierdził, ale przy tym uspokoił: - Ja poinformowałem pana burmistrza, że odszkodowanie prawdopodobnie nie wyniosłoby kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy złotych, a może 4.000 zł do 5.000 zł. Byłaby to tylko rekompensata za pierwszy projekt na drewniane wiaty. Ten zaś dokument nie kosztował z pewnością więcej niż te 5.000 zł. Chyba że firma „Norpol 2” będzie się domagać pieniędzy tytułem odszkodowania, które zdążyła zapłacić, a co wynikało z aktu notarialnego - oznajmił na koniec Zbigniew Jaszczuk.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1114 (25/2013)
Inne teksty na ten temat:
Cios w serce Pałuk
Pozwolenie na norki będzie cofnięte
Starosta zawraca norki
Film pt. Hodowcom norek mówią: Nie!
Błędy w piśmie wysłanym z UM w Żninie
Burmistrz cofnął decyzję dla norek
Norki w metalu cofnięte, norki w drewnie czekają
Norki w uśpieniu
Nowa lokalizacja fermy norek
Smród wyczuwalny w miodzie
Norpol II zbuduje fermy w Wenecji
Norek w metalu już nie będzie
Stopował norki, teraz chce je hodować
Natura 2000 wymaga, by zwrócić się o ocenę
Roland Pilarski teraz chce hodować norki
Norki w zawieszeniu
Inwestor zaskoczył mieszkańców
Decyzję o norkach zbada wojewoda
Chcą mieć pewność, że norki znów nie zagrożą
Norki nadal w zawieszeniu
Decyzja dla norek unieważniona
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze