Reklama

A to już setny numer!

Ani się nie obejrzeliśmy...
   A to już setny numer!
    Wszystkim, dzięki którym udało mi się rozpocząć wydawanie "Pałuk"; tym, którzy dopomogli w wypuszczeniu pierwszych numerów, tym którzy cały czas bezinteresownie dla gazety pracują (m.in. cały skład redakcji i piszący o sporcie), wreszcie tym, którzy za nie zawsze atrakcyjną gażę ponoszą trudy ciężkiej prasowej doli, harują nocami (czasem całymi), narażają się, ale dzięki którym pismo nasze regularnie się ukazuje - DZIĘKUJĘ.

    Przygotowaliśmy dla naszych czytelników  małe jubileuszowe tableau (patrz strona 8-9). Są tam ci, którzy aktualnie pracują i współpracują  z "Pałukami". Na pewno nie wszystkich wymieniliśmy, wiemy o tym, ale - Drodzy Współpracownicy z chęci i przypadku - jest Was tak dużo...!
    13 stycznia, w przeddzień ukazania się setnego numeru "Pałuk" pracownicy, współpracownicy i osoby związane zawodowo z naszą gazetą spotykają się w żnińskim "Marriotcie" aby przy smacznej kolacji odpocząć nieco po trudach przygotowania stu (liczbowo: 100) numerów - najpierw dwutygodnika, potem - tygodnika.
     Menu: sałatka z szynki i porów, śledź po duńsku i jaja faszerowane, następnie ryba w sosie pomarańczowym i karp po kasztelańsku, kurczak w jarzynach i tort a"la Ola. Wszystkie potrawy zostały przygotowane  w oparciu o przepisy publikowane na łamach naszej gazety w rubryce kulinarnej. Ta rubryka to naprawdę dobra rzecz, więc niedawno reaktywowaliśmy ją i polecamy wszystkim.
    Pytacie się, czego nam życzyć? Jak najwięcej jak najlepszych tekstów. Są to życzenia również dla Was.

Dominik Księski
Pałuki nr 100 (2/1994)
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości