Mieszkanka Żnina oferowała tabletki na dolegliwości reumatyczne jako środek wczesnoporonny. Za opakowanie z 12 tabletkami trzeba było zapłacić od 150 do 180 zł. Odbiór mógł odbyć się tylko osobiście. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi żnińska policja.
W internecie pojawiło się ogłoszenie o sprzedaży leków aborcyjnych. Autor ogłoszenia podał informację, że istnieje możliwość zakupu większej ilości tabletek. Ogłoszenie zamieszczono na jednym z serwisów internetowych. Autorem ogłoszenia była osoba ze Żnina. W związku z pojawieniem się ogłoszenia o sprzedaży tabletek wczesnoporonnych żnińscy śledczy podjęli działania mające ustalić osobę, która w nielegalny sposób handluje lekami.
Nadkomisarz Krzysztof Jaźwiński, oficer prasowy komendanta powiatowego policji w Żninie wyjaśnia, że 26 września żnińscy policjanci uzyskali informację, że ktoś za pośrednictwem strony internetowej oferuje do sprzedaży leki, nie mając do tego uprawnień.
- Sprawdzenie stron internetowych potwierdziło ustalenia policjantów. W wyniku podjętych działań kryminalni ustalili dane personalne sprzedawcy - relacjonuje Krzysztof Jaźwiński. Osobą, która nielegalnie przez internet oferowała leki w aptekach wydawane tylko na receptę, okazała się dwudziestosześcioletnia mieszkanka Żnina.
- Przeprowadzone przeszukanie jej mieszkania doprowadziło do odnalezienia oferowanych leków w ilości 34 tabletek. Kobieta zapytana o pozwolenie na prowadzenie sprzedaży środków farmaceutycznych oświadczyła, że takiego pozwolenia nie posiada - dodaje Krzysztof Jaźwiński.
Jak udało nam się ustalić, kobieta oferowała lek o nazwie arthrotec forte jako środek aborcyjny. Można było zakupić u niej większą ilość leku. Za opakowanie z 12 tabletkami trzeba było zapłacić od 150 do 180 zł. Odbiór mógł odbyć się tylko osobiście.
Arthrotec forte zaleca się pacjentom, którzy wymagają równoczesnego leczenia niesteroidowym lekiem przeciwzapalnym i mizoprostolem. Diklofenak wchodzący w skład preparatu arthrotec forte stosowany jest w leczeniu choroby zwyrodnieniowej stawów oraz reumatoidalnego zapalenia stawów. Drugi czynny składnik arthrotec forte - mizoprostol - jest stosowany profilaktycznie, by zapobiec owrzodzeniom żołądka i dwunastnicy. Z przeciwwskazań wynika, że leku nie mogą przyjmować kobiety w ciąży, ponieważ powoduje on skurcze macicy i dlatego ma potencjalne działanie poronne. Pojedyncze doniesienia opisują występowanie wad wrodzonych oraz obumieranie płodów w następstwie stosowania mizoprostolu jako środka poronnego. Lek może też spowodować przedwczesne zamknięcie przewodu tętniczego u płodu.
- Jednym ze skutków ubocznych stosowania tych leków jest to, że powodują one poronienie. Te leki są sprzedawane na receptę, więc ta pani nie mogła tego sprzedawać. Naruszyła w tej sytuacji prawo farmaceutyczne - tłumaczy Krzysztof Jaźwiński. Zapytany, czy policjanci już ustalili, ilu kobietom dwudziestosześciolatka sprzedała leki, odpowiedział, iż jest to dopiero początek postępowania. Dalsze czynności mają ustalić, czy leki trafiły do kobiet w ciąży, a także jaka była ich ilość. Zapytaliśmy nadkomisarza również, czy nie doszło tutaj do złamania ustawy aborcyjnej. Aborcja w Polsce jest zakazana. Krzysztof Jaźwiński wyjaśnił, że dwudziestosześciolatka oferując do sprzedaży środki farmaceutyczne bez stosownego pozwolenia złamała prawo. Kwestia stosowania leku arthrotec forte świadomie w celu wywołania poronienia obciążałaby kobietę w ciąży.
Dwudziestosześciolatka już usłyszała zarzut naruszenia ustawy Prawo farmaceutyczne, za co grozi jej do dwóch lat więzienia.
W jaki sposób kobieta miała dostęp do znacznej ilości leków, które w legalny sposób można kupić w aptece tylko na receptę, ustali prowadzone śledztwo.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1077 (40/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze