Reklama

Albo nieogrzany szpital, albo upadłość ZEC

     Żniński Zakład Energetyki Cieplnej odsprzedał dług szpitala z 2002 r. w wysokości 271.567,66 zł. Szpital zapłacił za ten dług więcej o odsetki za zwłokę w zapłacie. Prezes ZEC Leszek Falkowski szykuje się do kolejnej sprzedaży długu za należności za bieżący rok, ostrzega o swych zamiarach starostę żnińskiego i stawia ultimatum: albo spłata długu, albo odcięcie dostawy ciepła dla szpitala.

     12 maja prezes ZEC Leszek Falkowski wystosował pismo do starosty Zbigniewa Jaszczuka o zadłużeniu szpitala wobec kierowanej przez niego firmy. Pismo do wiadomości otrzymali: burmistrz Andrzej Rosiak oraz dyrektor szpitala Roman Cieślewicz.
     Jestem zmuszony zwrócić się do pana w sprawie unormowania zapłat za zamówione i pobrane ciepło przez Szpital Powiatowy w Żninie. Sprawa ta jest bardzo poważna i dość skomplikowana - czytamy w piśmie prezesa do starosty.
     ODSPRZEDAŻ DŁUGU
     Z treści pisma wynika, że w 2002 r. ZEC sprzedał szpitalowi ciepło za 350.247,32 zł. Dodając zadłużenie szpitala za 2001 r. w wysokości 145.941,87 zł szpital powinien zapłacić ZEC 496.189,19 zł. Wpłaty dokonane przez szpital w ub.r. wyniosły 94.596,36 zł.
     Leszek Falkowski wykazuje, że żniński ZEC chcąc zdobyć pieniądze na zakup opału i dalsze ciągłe dostawy ciepła do wszystkich odbiorców, został zmuszony do odsprzedaży znacznej części wierzytelności szpitala za 80% ich wartości. Wartościowo odsprzedano 271.567,66 zł należności szpitala, z tego ZEC otrzymał 215.581,81 zł. Różnicę w wysokości 55.985,85 zł zatrzymały firmy windykacyjne jako wynagrodzenie za wyegzekwowanie długu szpitala. Szpital musiał tym firmom zapłacić jeszcze odsetki za zwłokę w zapłacie, więc straty szpitala i ZEC-u licząc łącznie są jeszcze większe.
     Podobna sytuacja wystąpiła również w br. Sprzedaż ciepła na potrzeby szpitala wyniosła 184.279,18 zł. Dodając zadłużenie szpitala za 2002 r. w wysokości 129.425,07 zł, lecznica powinna zapłacić ZEC 313.704,25 zł. Wpłaty dokonane przez szpital w br. wyniosły zaledwie 24.080,72 zł.
     ZEC ponownie został zmuszony do odsprzedawania wierzytelności szpitala ze stratą dla obu stron (szpitala i ZEC). 15 maja przeterminowane należności wobec ZEC wyniosły 169.279,18 zł.
     PIENIĄDZE NA MIAŁ
     Sytuacja ta potęguje z kolei trudności w regulowaniu naszych zobowiązań, w szczególności wobec dostawców miału węglowego. Nie chcemy dopuścić do wstrzymania dostaw ciepła dla szpitala, ale zgodnie z zawartą umową jest to możliwe i w przypadku dalszego ignorowania naszych wezwań do zapłaty za pobrane ciepło, prawdopodobnie będziemy zmuszeni to zrobić. Według uzyskanej opinii sytuacja finansowa naszego szpitala w ciągu ostatnich kilku miesięcy uległa znacznemu pogorszeniu i nawet firmy handlujące wierzytelnościami nie chcą odkupować należności szpitala powiatowego w Żninie. Jeżeli tak dalej pójdzie, to nasza wspólna sytuacja stanie się dramatyczna - apeluje Leszek Falkowski w piśmie do starosty.
     Leszek Falkowski dodaje, że ZEC radzi sobie jak może. Jego zdaniem, gdyby nie firmy, które kupiły wierzytelności szpitala, to albo szpital byłby nieogrzany lub ZEC musiałby ogłosić upadłość. Prezes ubolewa, że jest coraz mniej chętnych zainteresowanych odkupowaniem długów szpitala. A najbardziej drastyczny dla Żnina scenariusz ziści się wówczas, gdy szpital dalej nie będzie płacił, a jego należności wobec ZEC nikt nie będzie chciał wykupić.
     W ciągu ostatnich kilku miesięcy sytuacja finansowa żnińskiego szpitala uległa znacznemu pogorszeniu. Przedstawione przez pana wierzytelności należą do grupy wierzytelności trudnych, na dzień dzisiejszy nie nadających się do wykupu na podstawie bezwarunkowej cesji wierzytelności. Po dokonaniu analizy oferowanych wierzytelności proponujemy zawarcie umowy inkasa wierzytelności - czytamy w piśmie Moniki Wojdak-Halt z Biura Prawno-Ekonomicznego Fides z Bydgoszczy kierowanym do Leszka Falkowskiego.
     STAROSTWO NIE ZAPŁACI...
     Starosta Zbigniew Jaszczuk uważa, że pismo powinno być adresowane do dyrektora szpitala, a do wiadomości starosty, nie odwrotnie. Zaznaczył też, że powiat nie jest na razie zobowiązany do płacenia za szpital.
     Leszek Falkowski w prosty sposób podaje powód skierowania pisma do Zbigniewa Jaszczuka: Szpital jemu podlega, a z panem dyrektorem Cieślewiczem wielokrotnie rozmawiałem na ten temat. Ponadto pan dyrektor Cieślewicz otrzymał pismo do wiadomości. Kiedy rozmawiałem na temat uregulowania należności wobec ZEC przez szpital z dyrektorem Cieślewiczem, zapewniał, że próbował ten temat rozwiązać, lecz nie obiecywał, że to się uda. Informowałem wówczas, że jeżeli nie zapłaci, skieruję pismo do starosty.
     Burmistrz Andrzej Rosiak mówi: - Z prezesem Falkowskim we dwójkę jutro (21 maja - am) spotykamy się, by omówić całą procedurę spotkań. Na pewno tą sprawą, o której pan mówi już się zajmujemy i do tematu sytuacji w ZEC podchodzimy. W czerwcu będzie walne zebranie w ZEC, jednak już jutro chcemy z prezesem Falkowskim dyskutować nad formami rozwiązania problemu.
     ...ALBO ZAPŁACI
     Radny powiatowy Stefan Firszt uważa, że starostwo nie może pokrywać długów szpitala. Dodaje, że najpierw powinny zostać wyczerpane wszystkie możliwości między dłużnikiem a wierzycielem.
     - Prezes ZEC poszedł sobie po najprostszej linii oporu. Mógł oddać szpital do sądu żądając wyegzekwowania należności. Nie ma obowiązku regulowania długów szpitala przez starostwo na dzień dzisiejszy, co nie znaczy, że starosta nie powinien się w jakiejś formie w rozwiązanie problemu włączyć - dodał Stefan Firszt.
     Radny powiatowy Henryk Tokarz wyjaśnił, iż starostwo nie jest zobowiązane do spłaty długów szpitala. Dopiero po jego likwidacji starostwo może być pociągnięte do odpowiedzialności spłaty zadłużenia.
     ŻNIN BEZ CIEPŁA
     Dla prezesa Leszka Falkowskiego problem jest bardzo poważny, gdyż jeżeli szpital nie będzie płacił, wówczas ZEC w podbramkowej sytuacji postawią dostawcy miału.
     Prezes sprawę stawia jasno: - Jeżeli szpital nie będzie płacił to cały Żnin nie będzie miał ciepła. Ja nie jestem instytucją charytatywną.
     - Czy rzeczywiście tak musi być? Czy stać powiat żniński na tak wielkie bezpowrotne straty? Gdyby szpital chociaż po terminie, ale jednak zapłacił za zakupione ciepło ZEC-owi, to wszystkie pieniądze zostałyby w Żninie, część w szpitalu i część w ZEC-u - przekonuje Leszek Falkowski.
     CZAS NA WYJŚCIE Z IMPASU
     Prezes ZEC widzi jeszcze możliwość wyjścia z impasu: - Jest czas na to, żeby się spotkać i porozmawiać. Dlatego poinformowałem wszystkie władze. Gdyby chociaż szpital płacił z opóźnieniem. W przeciwnym razie nie będzie miał ciepła. Jak na razie nikt spośród władz się nie odezwał. Nie traktowałbym jednak tego jako brak reakcji. Nie wydaję mi się, by termin został przekroczony. 12 maja wysłałem do starosty pismo. Minął więc dopiero tydzień. Jednak ja się muszę ratować odsprzedawaniem długów ze stratą dla zakładu, bo inaczej musiałbym dawno szpital odłączyć.
     Z dyrektorem Romanem Cieślewiczem ani z wicedyrektorem Jackiem Koszkiem nie udało się nam porozmawiać.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 587 (20/2003)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości