Reklama

Anestezjolodzy chcieli za dużo

Tylko ze specjalizacją
   Anestezjolodzy chcieli za dużo
     1 stycznia zaczęła funkcjonować spółka Pałuckie Centrum Zdrowia, która przejęła dotychczasową działalność żnińskiego Szpitala Powiatowego. W kadrze medycznej doszło do drobnych zmian. Wczoraj dyrektor Aleksander Kmiećkowiak wręczył ostatnie umowy.

     Na oddziałach, za wyjątkiem Oddziału Intensywnej Opieki Medycznej, w kadrze lekarskiej nie doszło do większych zmian. Dyrektor Aleksander Kmiećkowiak nie podpisał umowy z 3 anestezjologami.

   - "Niepodpisanie umów z anestezjologami dotychczas pracującymi w szpitalu w Żninie wynikało ze zbyt wygórowanych stawek przez nich  żądanych. Na swoisty szantaż nie mogłem się zgodzić. Wszyscy lekarze - za co im jestem bardzo zobowiązany - postanowili ograniczyć swoje stawki godzinowe poza jednym etatowym anestezjologiem. Nie mogłem na to przystać" - powiedział Aleksander Kmiećkowiak. Spośród anestezjologów dotychczas pracujących w żnińskiej lecznicy zostali: Agnieszka Kujawińska i Jacek Koszek. Odeszli natomiast: Jacek Bogucki, Jacek Kupsiak i Robert Goch. Zamiast nich pracować będą anestezjolodzy z Bydgoszczy.
Dyrektor podpisał umowę z Niepublicznym Zakładem Anestezjologii w Bydgoszczy.
    - "Mam dwóch anestezjologów pracujących na stałe na umowę cywilno-prawną w Żninie. Gdy Agnieszka Kujawińska i Jacek Koszek nie będą pełnić dyżurów, wówczas będą przyjeżdżali anestezjolodzy z Bydgoszczy. Będę im płacił stawkę godzinową" - powiedział dyrektor.
W poradniach specjalistycznych pracę rozpoczęło dwóch nowych lekarzy: psychiatra Rafał Kubiak, który zastąpił Agnieszkę Krzemińską i neurolog Andrzej Cichosz, który zastąpi Dionizego Fanslau. W poradni psychologicznej będzie pracować córka Aleksandra Kmiećkowiaka. Zatrudnienie jej w Pałuckim Centrum Zdrowia budzi kontrowersje. Psycholog Piotr Kaczmarek, który dotychczas pracował w Żninie stanął w konkursowe szranki i przegrał.
   - "Zatrudniłem swoja córkę, bo wygrała konkurs. Posiada specjalizację z psychologii klinicznej, której drugi startujący do konkursu  psycholog nie posiadał. Wymogi NFZ są jednoznaczne. Trzeba mieć specjalizację z psychologii klinicznej, albo nie i wtedy dostaje się niższą stawkę na cały pion psychiatryczny. Podobnie było z psychiatrą. Pani doktor, która dotychczas pracowała przez rok w poradni psychiatrycznej była  w trakcie ukończenia specjalizacji, ale egzaminu nie miała. Zgłosił się drugi lekarz, który posiada specjalizację z psychiatrii i dlatego go wybrałem" - wyjaśnia dyrektor.
Przedwczoraj Aleksander Kmiećkowiak podpisał ostatnie umowy. Wczoraj otrzymali je pracownicy.

Reklama

Arkadiusz Majszak

Pałuki nr 673 (1/2005)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości