Reklama

Antysemickie groźby wobec Mariana Kawki

Marian Kawka ma podstawy, by czuć się zagrożony spełnieniem gróźb, dlatego wnosi o wznowienie postępowania

       fot. Arkadiusz Majszak

Żnin, Marian Kawka, postępowanie, sąd, elektrownie wiatrowe
     Antysemickie groźby wobec Mariana Kawki
    Po publikacji artykułu obnażającego mechanizmy lokowania elektrowni wiatrowych (Pieniądze z wiatru jak placki ze śniegu) Marian Kawka zaczął otrzymywać SMS-y z pogróżkami. W obawie, iż groźby zostaną spełnione, zgłosił sprawę na policji. Dochodzenie w tej sprawie zostało umorzone. Marian Kawka zaskarżył tę decyzję w Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy.

     W lutym br. wydział kryminalny Komendy Powiatowej Policji w Żninie otrzymał ze żnińskiej prokuratury zawiadomienie o przestępstwie gróźb karalnych kierowanych pod adresem Mariana Kawki. SMS-y z pogróżkami otrzymał 10 października 2013 roku i 19 lutego 2014 roku. Groźby były kierowane z trzech zidentyfikowanych numerów telefonu i wzbudziły w Marianie Kawce obawę, iż zostaną spełnione. Po wszczęciu przez policję postępowania Marian Kawka otrzymał kolejne SMS-y z groźbami. 29 maja wysłano SMS-a następującej treści: - w europie nie lubia ZYDOW szkoda, ze Hitler juz nie zyje, juz on wiedzial by co z takimi jak TY zrobic,..... do pieca i spokoj! (zachowaliśmy oryginalną pisownię). Policjanci w toku prowadzonych czynności uzyskali bilingi wraz z adresami stacji BTS, z których wynika, że logowania nastąpiły poprzez stacje BTS przy Mickiewicza i św. Floriana w Żninie. Z dostarczonych przez operatorów sieci komórkowych dokumentacji wynika, że użytkownicy numerów telefonu, z których wysyłano pogróżki, nie zastosowali się do procedury rejestracyjnej, przez co niemożliwe było ustalenie ich danych osobowych. W tej sytuacji wobec braku możliwości ustalenia sprawcy, pod koniec czerwca postępowanie zostało umorzone.
     W lipcu Marian Kawka złożył w Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy zażalenie na decyzję o umorzeniu dochodzenia. Wniósł ponadto o uchylenie postanowienia o umorzeniu postępowania i przekazanie sprawy do dalszego prowadzenia.
     - Niezrozumiałe jest, dlaczego st. sierż. Adam Chareński umorzył dochodzenie w czasie, gdy policjant prowadzący dochodzenie st. sierż. Bartosz Domagała udał się na urlop - informację o jego urlopie uzyskałem od policjanta dyżurnego, gdy próbowałem się skontaktować z prowadzącym sprawę (...) Ponadto sprawa sms-ów z groźbami jest dalszym ciągiem sprawy umorzonej dnia 30 października 2013 r. przez st. sierż. Adama Chareńskiego prowadzącego wtedy dochodzenie, ponieważ występuje w niej ten sam nr telefonu i treść sms-ów potwierdza, że wysyła je ta sama osoba, o czym mówiłem policjantowi prowadzącemu. Sms-y zawierają w swej treści wyrażenia antysemickie oraz pochwalające Hitlera i jego metody unicestwienia ludzi, co jest karalne i winno być ścigane z urzędu - Konstytucja RP art. 32, Kodeks karny art. 256, 257 - w dochodzeniu nie uwidoczniono tych aspektów - czytamy w uzasadnieniu do zażalenia.
     Ponadto według Mariana Kawki, w postępowaniu ustalono tylko numer IMEI jednego z telefonów oraz miejsce jego logowania 6 maja 2014 r., a nie ustalono numerów IMEI i miejsc logowania pozostałych dwóch telefonów, z których sprawca wysyłał pogróżki. W opinii Mariana Kawki ustalenie numerów IMEI i miejsc logowania pozostałych telefonów mogłoby pomóc ustalić sprawcę. Poszkodowany zwrócił też uwagę, że w czasie dochodzenia nie próbowano ustalić, dlaczego sprawca wysyłał SMS-y pod numer, którego Marian Kawka używał do 2004 roku.
     - Uznaję, że w dochodzeniu nie wykorzystano wszystkich możliwości, jakie daje nowoczesna technologia pozwalająca na ustalenie sprawcy. Mam dostateczną wiedzę na ten temat. Posiadając zaś szeroką wiedzę o spółkach zajmujących się elektrowniami wiatrowymi (wnioski o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach inwestycji wartych kilkanaście milionów złotych składają spółki dysponujące kapitałem 5.000 zł i często zarejestrowane są w rajach podatkowych) mam podstawy czuć się zagrożony spełnieniem gróźb - uzasadnia Marian Kawka.
     Sprawa została skierowana do rozpoznania przez żniński sąd. Pierwsze posiedzenie dotyczące rozpoznania zażalenia na postanowienie o umorzeniu dochodzenia odbyło się w miniony piątek. Marian Kawka wniósł w sądzie o wznowienie dochodzenia, ponieważ jego zdaniem nie wykorzystano wszystkich możliwości technicznych pozwalających na namierzenie miejsca logowania.
     - Ja byłem straszony po publikacji w „Pałukach” o elektrowniach wiatrowych. Uważam, że obecne możliwości techniczne pozwalają na ustalenie miejsca logowania. Chcę zwrócić uwagę na naruszenie Konstytucji RP art. 32 i art. 256 i 257 kodeksu karnego. To nie ja powinienem występować o ściganie, tylko organy, które dysponowały taką treścią SMS-ów - powiedział w sądzie Marian Kawka.
     Rozpoznający zażalenie sędzia Robert Tuchciński postanowił posiedzenie odroczyć do 23 października.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1182 (41/2014)

Reklama

 

 


Więcej na ten temat:

Kolejne odroczenie

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości