Siekierka z neolitu, która mogła przeleżeć w ziemi kilka tysięcy lat, niewiele od niej młodsza siekierka tulejowa z brązu, zapinki (fibule) i monety rzymskie - to tylko niewielka część najnowszych znalezisk Stowarzyszenia Historyczno-Archeologicznego Bractwo, które ostatnimi czasy penetruje tereny gminy Kcynia, wykorzystując do eksploracji profesjonalne detektory.
Stowarzyszenie Historyczno-Archeologiczne Bractwo skupia wokół siebie pasjonatów, historyków, poszukiwaczy i archeologów, którzy penetrują kujawsko-pomorskie pola, łąki i lasy w poszukiwaniu artefaktów i reliktów przeszłości. Głównymi narzędziami ich pracy są wykrywacze metali. Posługują się nimi na terenach, wskazanych im przez wojewódzkiego konserwatora zabytków. - Jest to dla nas ogromna satysfakcja, kiedy udaje nam się znaleźć coś, co można później wyeksponować w muzeum. Z drugiej strony jest to też hobby, oderwanie się od rzeczywistości - mówił Pałukom kilka miesięcy temu prezes stowarzyszenia Piotr Glimasiński. Pisaliśmy wówczas o bardzo niecodziennym znalezisku, a mianowicie zgubionej przez nadleśniczego obrączce ślubnej, która wpadła w ręce jednego z detektorystów. Przeleżała w ziemi ponad 23 lata.

Marcin Łazniowski na podkcyńskich polach odnalazł siekierkę tulejową fot. z arch. SHA Bractwo
Tym razem członkowie stowarzyszenia chwalą się kolejnymi godnymi artykułu sukcesami. Terenem, który znalazł się w centrum ich zainteresowania jest rejon miasta Kcynia, jak się okazuje - obfitujący w wiele cennych historycznie zabytków. Odnaleźli tam m.in. dwie unikalne siekierki - pierwszą pochodzącą z epoki neolitu (mogła powstać ok. 5.000 lat temu), druga to siekierka tulejowa z brązu (wykonana najprawdopodobniej 3.000 lat temu.), zapinki rzymskie (fibule), monety rzymskie, dewocjonalia oraz wiele innych artefaktów. - Nie od dzisiaj wiadomo, że rejony Kcyni są bardzo bogate, jeśli chodzi o zabytki oraz historię. Najstarsze ślady osadnictwa znaleziono w obrębie dzisiejszego miasta z lat 4.500 p.n.e. - 1.800 p.n.e. Udokumentowane przez wykopaliska ślady ciągłego osadnictwa w Kcyni i okolicy sięgają IV i III tysiąclecia p.n.e. Natomiast pojawienie się koczowniczych grup ludzkich na terenie można datować na 8.000 lat p.n.e. - zaakcentował Piotr Glimasiński.

Podczas poszukiwań częstym znaleziskiem są dawne monety fot. z arch. SHA Bractwo
Podkreśla, że udowadniają to odkryte przez Bractwo zabytki, nie zapominając o tym, że to właśnie Kcynia była świadkiem kilku bitew stoczonych na przestrzeni dziejów: w 1656 r. podczas Potopu Szwedzkiego, w 1770 r. przez Konfederatów Barskich czy w nocy 7/8 maja 1848 r. pomiędzy powstańcami wielkopolskimi a żołnierzami pruskimi.
- My jako stowarzyszenie chcemy odkryć miejsca tych ważnych dla rejonu bitew nie zawsze zwycięskich, ale jednak wpisanych w naszą historię. Liczymy na to, że zabytki, które pozyskamy znajdą kiedyś miejsce w muzeum w Kcyni i będzie można namacalnie dotknąć historii. Dziękujemy mieszkańcom gminy za wsparcie. Bez państwa pozwolenia na poszukiwania na waszej ziemi i udostępniania gruntów nie moglibyśmy tego zrobić. Cieszymy się, że chcecie razem z nami odkrywać zagadki rejonu - podkreśla prezes.
Po przeprowadzeniu planografii znalezisk, tzn. nałożeniu ich na mapę oraz opisaniu Piotr Glimasiński przekaże je do bydgoskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Toruniu, skąd rozdysponowywane zostaną do wytypowanych muzeów w celu przetrzymania. Jeżeli w przyszłości Kcynia doczeka się własnego muzeum - będzie można rozpocząć starania o ich odzyskanie.
Justyna Kulpińska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze