Reklama

Autobusy niesprawne, do szkoły musieli dowieźć rodzice

Złotowo, autobus, stan, kontrola, dowóz, policja, Matbud
     Autobusy niesprawne, do szkoły musieli dowieźć rodzice
     Pierwszy pojazd nie dość, że miał łyse opony, to jeszcze wiele usterek w układzie hamulcowym i zawieszeniu. Gdy przewoźnik podstawił następny autobus, okazało się, że jego stan jest jeszcze gorszy od poprzedniego. - Przyglądamy się sprawie i ją monitorujemy. Albo przewoźnik będzie w stanie bezpiecznie wozić dzieci, albo nie i wtedy się pożegnamy - mówi Lidia Kowal, wiceburmistrz Barcina.

     Żnińscy policjanci w ramach działań Bezpieczna droga do szkoły prowadzą liczne spotkania z uczniami i ich rodzicami, podczas których rozmawiają o zagrożeniach, z którymi dzieci mogą się spotkać. Oprócz tego mundurowi prowadzą obserwację ruchu pojazdów oraz pieszych w rejonach szkół, gdzie reagują na wszelkie wykroczenia. Nadkomisarz Krzysztof Jaźwiński, oficer prasowy komendanta powiatowego policji w Żninie, zwraca uwagę, że stróże prawa kontrolują również autokary przewożące dzieci do szkoły. Przedwczoraj policjanci ruchu drogowego postanowili przyjrzeć się, w jakim stanie technicznym są autobusy, którymi dzieci jadą na zajęcia lekcyjne.
     - Niestety, okazało się, że nie wszystkie tego typu pojazdy są sprawne. Dowodem jest przeprowadzona o 8:45 w Złotowie w gminie Barcin kontrola drogowa autobusu jednej z firm, która wykazała, że pojazd nie dość, że miał łyse opony, to jeszcze mundurowi stwierdzili w nim wiele usterek w układzie hamulcowym i zawieszeniu, które zagrażały bezpieczeństwu w ruchu. Konsekwencją było zatrzymanie dowodu rejestracyjnego, ukaranie kierowcy mandatem karnym i zakaz dalszej jazdy - wyjaśnia Krzysztof Jaźwiński.
     POLICJA: DRUGI AUTOBUS W JESZCZE GORSZYM STANIE
     Na miejsce kontroli i oczekujące tam dzieci przewoźnik podstawił inny autobus. Twierdził, że jest sprawny. Policjanci postanowili to jednak sprawdzić.
     - Przeprowadzona przez policjantów kontrola tego pojazdu nie wykazała, aby zapewnienie przewoźnika było prawdziwe, a wręcz przeciwnie, bo okazało się, że pojazd ten jest w jeszcze gorszym stanie technicznym. W związku z tym kierowca, tak jak jego poprzednik, stracił dowód, otrzymał mandat karny i zakaz dalszej jazdy - podkreśla Krzysztof Jaźwiński. Nadkomisarz zwraca uwagę, że podobne kontrole policjanci będą przeprowadzać częściej ze względu na bezpieczeństwo dzieci i innych uczestników ruchu drogowego.
     WICEBURMISTRZ: GMINA WYSTOSOWAŁA OSTRZEŻENIE
     Jak się dowiedzieliśmy, dzieci miały dojechać do Szkoły Podstawowej w Mamliczu. Z naszych ustaleń wynika również, że kierowca pierwszego autobusu przewożącego dzieci nie był w stanie policjantom przedstawić uprawnień do prowadzenia autokaru. W końcu okazało się, że takie uprawnienia posiada. Kiedy na miejsce przyjechał drugi kierowca innym autokarem, który to pojazd był jeszcze bardziej niesprawny, dzieci do szkoły musieli zawieźć rodzice, którzy potem swoje frustracje wyładowali na dyrektorze szkoły w Mamliczu. Rodzice byli bardzo zdenerwowani i mieli do dyrektora pretensje. Dyrektor powiadomił o sprawie wiceburmistrz Barcina Lidię Kowal. Wiceburmistrz nie ukrywa, że bardzo martwi się zaistniałą sytuacją. Podkreśla, że Matbud przedstawił w przetargu wyjątkowo korzystną z punktu widzenia ekonomicznego ofertę, a żaden z pozostałych przewoźników nie był w stanie podobnej zaoferować. Pamięta, że kilka lat temu Matbud też wygrał przetarg na dowożenie dzieci do szkół w gminie Barcin, lecz gmina musiała się z jego oferty wycofać, ponieważ firma nie była w stanie dowozić bezpiecznie dzieci do szkół. Obecnie gmina zbiera wszelkie uwagi od dyrektorów szkół i opiekunów autobusów w temacie dowozów.
     - Jest wrzesień i już zaczynają się problemy, póki co nie ma jeszcze podstaw do wycofania się z umowy. Wiem, że rodzice się bardzo denerwują. Dziś (14 września - am) żadne niepokojące informacje w tej sprawie nie dotarły. Przyglądamy się sprawie i ją monitorujemy. Albo przewoźnik będzie w stanie bezpiecznie wozić dzieci, albo nie i wtedy się pożegnamy - mówi Lidia Kowal. Gmina Barcin wystosowała też do przewoźnika pismo ostrzegające, by wywiązywał się z warunków umowy i nie narażał na niebezpieczeństwo dzieci podczas dowozów do szkoły.
     W myśl umowy zawartej z przewoźnikiem, trzykrotne pisemne upomnienie wykonawcy przez gminę w związku z niewywiązywaniem się z obowiązków spowoduje natychmiastowe rozwiązanie umowy oraz zapłatę przez wykonawcę kary umownej.
     PRZEWOŹNIK: POLICJA JEST PRZEWRAŻLIWIONA
     Henryk Kucharczyk, właściciel Matbudu powiedział nam, że autokary zostały już naprawione, a na trasę dowozu dzieci do szkoły w Mamliczu został podstawiony inny autobus.
     - Był to niewielki incydent, a policja jest przewrażliwiona. Jest zamieniony kierowca i autobus jest zamieniony. Autobusy są sprawne - zapewnia Henryk Kucharczyk.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1283 (37/2016)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości