Żnin: prywatyzacja PKS
Autokarem ze Żnina do Londynu
Przejęciem Przedsiębiorstwa Państwowej Komunikacji Samochodowej w Inowrocławiu, w tym podległych mu placówek terenowych w Żninie i Mogilnie interesuje się 4 kontrahentów. Związkowcy PKS sprzeciwiają się ofercie "Matbudu".
Szef struktury powiatowej Forum Związków Zawodowych w Żninie Mirosław Kozłowski przygląda się wyborom nowego właściciela PKS Inowrocław. Będzie negocjował pakiet socjalny. PKS Inowrocław, który obejmuje także placówkę w Żninie, został postawiony w stan likwidacji.
Rozpoczęły się już wstępne negocjacje dotyczące przejęcia całego przedsiębiorstwa. Do zbadania dokumentów PKS Inowrocław postanowiono dopuścić 4 podmioty: "Connex Polska" sp. z o.o. z Warszawy, Zakład Produkcyjno-Handlowy "Matbud" z Ludkowa (gmina Pakość), Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej sp. z o.o. w Bydgoszczy oraz Przedsiębiorstwo Inwestycyjne "Gazotech" sp. z o.o. w Warszawie. Wspomniane podmioty będą badać dokumenty do 25 marca.
Negocjacjom przyglądają się związkowcy działający przy PKS Inowrocław. Z ramienia żnińskiej placówki PKS sprawę pilotuje przewodniczący struktury powiatowej Forum Związków Zawodowych Mirosław Kozłowski, który utworzył związek, by w czasie przekształceń bronić miejsc pracy.
- "Nasz główny konkurent - "Matbud" - swoje funkcjonowanie na rynku lokalnym kreował i prowadzi według własnych praw i zasad, co poważnie odbijało się w zyskach przedsiębiorstwa" - mówi Mirosław Kozłowski.
Zarzuty pod adresem "Matbudu" sprowadzają się głównie do podjeżdżania na przystanek tuż przed kursami autobusów PKS Inowrocław oraz braku kontroli pasażerów, co do uprawnień nabywania biletów ulgowych. Dlatego związkowcy wyrazili zdanie, że nie widzą możliwości przejęcia oferty właściciela "Matbudu" Henryka Kucharczyka, gdyż uwłacza to godności i honorowi pracowników PKS.
- "Jest wszystko na dobrej drodze, że przedsiębiorstwo będzie funkcjonowało i zatrudniało tę liczbę pracowników jak w chwili obecnej. Jest 4 oferentów i żeby powiedzieć coś konkretnego, należy poczekać" - uważa Mirosław Kozłowski.
Kontrahenta wybierze komisja składająca się z pracowników wydziału przekształceń własnościowych w Urzędzie Wojewódzkim w Bydgoszczy. Związki zawodowe będą negocjować tylko pakiet socjalny.
Kierowcy, z którymi rozmawialiśmy już 3-4 lata temu przekazywali informacje, że Henryk Kucharczyk prowadzi działania zmierzające do wyeliminowania PKS Inowrocław z rynku, a w konsekwencji - do jego przejęcia. Henryk Kucharczyk uważa, że to PKS Inowrocław postępuje nieuczciwie wobec jego firmy.
- "To oni nie przestrzegali i nie przestrzegają zasad. Wyjeżdżają 3 minuty przed naszymi autobusami. Jeżeli będą mi się odgrażać za swoje nieudolne lata i brak kompetencji, to mogą się pożegnać z pakietem socjalnym. Właśnie ci ze Żnina" - zapewnia Henryk Kucharczyk.
Swoje szanse na przejęcie PKS Inowrocław ocenił na 60%. Zapytany o plany, które chciałby wdrożyć po ewentualnym kupnie PKS-u, stwierdził że są zbyt obszerne, by poinformować o nich w całości. Zdradził, że zamierza uruchomić kilka tras na Zachód, między innymi do Londynu, Liverpoolu oraz miast w Niemczech i Holandii.
- "Przewozy pasażerskie mają przyszłość. Składam już wnioski o przewozy na teren Irlandii. Planuję też uruchomienie linii na Wschód, chociażby do Lwowa. Czekam na decyzję z Ministerstwa Infrastruktury. Przy połączeniu PKS z "Matbudem" powinno to dobrze funkcjonować. Z tego związkowcy powinni się cieszyć, a nie rzucać kłody. W ostatecznej rozgrywce może jedynie zagrozić mi PKS Bydgoszcz, bo jest obok mnie najpoważniejszym kandydatem" - uważa Henryk Kucharczyk.
Nie udało nam się poznać ofert pozostałych kontrahentów.
Na temat prywatyzacji PKS nie chciał wypowiadać się kierownik placówki terenowej PKS Inowrocław w Żninie Błażej Gaczkowski.
Zastępca przewodniczącego komisji do spraw rokowań, którym jest dyrektor wydziału Skarbu Państwa w Urzędzie Wojewódzkim w Bydgoszczy Tadeusz Kotanowicz powiedział nam, że prywatyzacja to proces długotrwały, więc nowego właściciela PKS Inowrocław poznamy za kilka miesięcy.
- "Na dziś oferenci złożyli oferty wstępne i są w trakcie przygotowania ofert ostatecznych, które zostaną złożone w kwietniu. Dopiero później dojdzie do rokowań. Pierwsze rokowania będą miały miejsce 15 lub pod koniec kwietnia. Wersja optymistyczna zakłada, że nowy właściciel PKS Inowrocław znany będzie w sierpniu" - dodał Tadeusz Kotanowicz.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 684 (12/2005)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze