Szpitale w Nakle i Szubinie w jednej spółce
Bankructwo albo prywatyzacja
Szubińskie Centrum Medyczne im. Janusza Korczaka po roku działalności stanęło na skraju bankructwa. Spółka zarządzana przez Mateusza Nowaka, byłego prezesa zwolnionego z funkcji pod koniec lutego, utraciła płynność finansową. Zalega ze spłatą zobowiązań w kwocie co najmniej 750.000 zł. Dla spółki z kapitałem 100.000 zł jest to sytuacja groźna, skutkująca nawet ogłoszeniem jej upadłości.
W szybkim tempie rośnie także dług drugiego szpitala w powiecie nakielskim - SPZOZ w Nakle, szacowany już na 10 mln zł. Włodarze powiatu opracowali program naprawy służby zdrowia. Wyjściem z katastrofalnej sytuacja ma być prywatyzacja szpitali.
W powiecie nakielskim działają dwa szpitale - NZOZ w Szubinie prowadzony przez należącą do powiatu spółkę Centrum Medyczne im. Janusza Korczak oraz SPZOZ w Nakle. Pierwszy z nich funkcjonuje w strukturze spółki od stycznia 2006 r. Wcześniej działał również jako SPZOZ. Przekształcenie poprzez likwidację starej struktury uwolniło szpital od kilkunastomilionowego długu, który przejął na swoje barki powiat jako organ założycielski. Najważniejszym założeniem procesu restrukturyzacji było bilansowanie się w przyszłości finansów lecznicy. Podobną drogę przekształceniową musi przejść placówka nakielska, której wierzytelności sięgają 10 mln zł.
Restrukturyzacja jest ratunkiem dla szpitali, ale należy zaznaczyć, że spółka prawa handlowego, którą jest Centrum, nie może zadłużać się powyżej swojego kapitału. Wtedy wierzyciele mogą zgłosić do sądu wniosek o ogłoszenie jej upadłości. Spółka musi więc twardo trzymać finanse w ryzach.
W poprzedniej kadencji eseldowskie władze powiatu postawiły na czele Centrum Medycznego Mateusza Nowaka z Bydgoszczy. Ten ściągnął do szubińskiego szpitala Jacka Świątkiewicza i Dariusza Olczaka, którzy wcześniej zarządzali spółką Pow-medica prowadzącą szpital w Więcborku, doprowadzając ją do stanu upadłości. Pierwszy został koordynatorem do spraw restrukturyzacji, drugi dyrektorem medycznym szpitala. Zarabiali ponad 10.000 zł miesięcznie.
Działalność nowych zarządców szybko wywołała niepokoje społeczne. W kwietniu ubiegłego roku Zbigniew Sabaciński, w poprzedniej kadencji przewodniczący Rady Powiatu w Nakle, a obecnie członek Zarządu Powiatu, złożył doniesienie do prokuratury w sprawie podejrzenia działania na szkodę spółki. Chodziło m.in. o nieprawidłowe prowadzenie procedur przetargowych, zawieranie niekorzystnych umów dla spółki, czasowe nieuprawnione wykorzystywanie środków spółki i nieprawidłowości w odprawach zwalnianych pracowników.
Śledztwo prowadził prokurator Jerzy Duży z Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ. Dochodzenie wykazało poważne uchybienia zarządu Centrum w zakresie zachowania dyscypliny finansów publicznych. Przepisy naruszało m.in. oddanie kuchni szpitalnej firmie Sodexho bez przetargu, ingerencja w specyfikację warunków zamówienie na system informatyczny przez bydgoską firmę Logon, która później wygrała przetarg oraz podpisanie umowy na dostawę kolonoskopu z innym wykonawcą niż został wybrany.
Pomimo stwierdzenia tych i wielu innych nieprawidłowości prokuratura nie dopatrzyła się w żadnym z badanych wątków znamion popełnienia przestępstwa i pod koniec marca bieżącego roku umorzyła śledztwo. O uchybieniach powiadomiła zaś Regionalną Izbę Obrachunkową i Urząd Kontroli Skarbowej w Bydgoszczy. - Nie każda nieprawidłowość jest przestępstwem - wyjaśnia Jan Bednarek, rzecznik bydgoskiej Prokuratury Okręgowej. - Jeżeli natomiast prokurator stwierdza takie nieprawidłowości w zachowaniu dyscypliny finansów, to powiadamia o tym właściwe organy.
Po listopadowych wyborach samorządowych rządy w powiecie przejęła koalicja PO, PSL i grupa radnych związana ze środowiskami prawicowymi. Nowy Zarząd Powiatu zmienił radę nadzorczą Centrum Medycznego, która pod koniec lutego wyrzuciła prezesa Nowaka, powołując na jego miejsce Elżbietę Lorenc, wieloletnią szefową pielęgniarek w szubińskim szpitalu. Były prezes żąda obecnie 25.000 zł odszkodowania za zwolnienie.
Powoli odkrywane dokumenty ujawniły zadłużenie Centrum przekraczające wielokrotnie kapitał spółki wynoszący 100.000 zł. Lecznica straciła płynność finansową i groziła jej upadłość. Dalsza działalność spółki uzależniona była od pozyskania kredytu na spłatę wymagalnych zobowiązań, które sięgają 750.000 zł. Kredyt w takiej wysokości natychmiast poręczył spółce Zarząd Powiatu za zgodą Rady. Za poręczeniem kredytu podczas sesji w ubiegłym tygodniu nie głosowali radni SLD i jeden radny z PiS. Widmo upadłości zostało oddalone przynajmniej na kilka miesięcy.
Kredyt jest jedynie pomocą doraźną, ale szpital notuje ciągłą stratę na działalności bieżącej. - Od listopada do tej chwili odbywało się diagnozowanie placówek w Nakle i Szubinie - mówi Zbigniew Sabaciński, który w Zarządzie Powiatu odpowiada za przygotowanie programu przekształceń w służbie zdrowia.
- W Nakle poręczyliśmy kredyt w wysokości 2,4 mln zł, a w Szubinie 750.000 zł. Są to działania ratunkowe, żeby do czasu, kiedy ogłosimy program restrukturyzacji, te podmioty nie straciły płynności finansowej.
Zbigniew Sabaciński nie wyklucza, że sprawą działania na szkodę spółki Centrum Medycznego przez osoby odpowiedzialne za jej prowadzenie i nadzór zajmą się z powrotem śledczy. - Kiedy przyjmiemy oficjalny bilans i zgromadzenie wspólników, czyli Zarząd Powiatu, uzna, że nastąpiły działania zagrażające spółce, to wniosek do prokuratury skierujemy - zapowiada Zbigniew Sabaciński.
Zarząd Powiatu opracował program przekształcenia zakładów opieki zdrowotnej utworzonych przez powiat nakielski, a w nim pięć wariantów przeprowadzenia restrukturyzacji. Pierwszym jest utrzymanie dotychczasowej formuły prawnej szpitali w Nakle i w Szubinie, co groziłoby realnym bankructwem obu lecznic. Rozważany był również wariant przekształcenia SPZOZ w Nakle w spółkę prawa handlowego. Powiat byłby właścicielem obu szpitali, ale placówki nadal rywalizowałyby ze sobą. Od przyszłego roku NFZ będzie kontraktował - czyli rozdzielał - świadczenia na powiat, a nie na szpital. Ta sytuacja powoduje konieczność rozdzielenia pomiędzy obie lecznice funkcji tak, aby nie dublowały się oddziały. Powiat mógłby utworzyć także spółkę lub wykorzystać Centrum Medyczne do prowadzenia obu placówek, zachowując w niej większościowy udział samorządu. Po rozdzieleniu zadań szpitalom, tzn. podzieleniu oddziałów, placówki nadal by funkcjonowały. Jednak trzymanie szpitali w rękach samorządu odstraszyłoby inwestorów.
Dwa ostatnie warianty opierają się na przekazaniu szpitali we władanie spółkom z mniejszościowym udziałem samorządu, czyli prywatyzacja obu lecznic.
Najbardziej prawdopodobną opcją, do której skłaniają się również władze, będzie prywatyzacja polegająca na przystąpieniu zewnętrznego partnera do istniejącej spółki prawa handlowego Centrum Medyczne w Szubinie. Następnie spółka miałaby przejąć dotychczasową działalność usługową szpitala w Nakle oraz jego majątek i personel w zależności od potrzeb.
Struktura SPZOZ nakielskiego szpitala uległaby wcześniej likwidacji. Zarząd Powiatu zamierza pozyskać inwestora branżowego, który prowadzi podobne szpitale.
Takie rozwiązanie zapewniłoby działalność obu placówkom. Pozyskanie branżowego inwestora strategicznego ma także na celu zapewnienie środków inwestycyjnych na modernizację bazy czy rozwój oferty. Redukuje także ryzyko wyrzucenia placówek poza zapowiadaną przez ministra zdrowia sieć szpitali. Żeby z sobą nie konkurować, lecznice musiałyby podzielić się oddziałami.
Przyszłość lecznictwa zamkniętego będzie tematem sesji Rady Powiatu w Nakle, która odbędzie się 27 kwietnia. Wtedy mają zapaść konkretne decyzje co do kierunku przekształceń w szpitalach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze